warto go przeczytać
Zbliżał się do niej. Słyszała odgłos stóp stawianych na podłodze. Był coraz bliżej. Napięła mięśnie w strachu przed swoim oprawcą. Budził w niej przerażenie. Nie potrafiła spojrzeć mu w oczy ani bronić się przed złem, jakie może ją spotkać z jego silnych, męskich dłoni. Kolejny raz wstrzyknął jej coś do krwi. Zimnymi palcami dotykał jej rozgrzanej strachem skóry, rodząc w niej obrzydzenie. Uczucie napinanych przez nią mięśni działało na jego zmysły niczym afrodyzjak. Karmił się jej lękiem. Widziała to w jego oczach, ale nie potrafiła zachować spokoju. Przerażało ją to, co może jej za chwilę zrobić. Zamknęła oczy i to poczuła. Odurzenie.
- Już niedługo staniesz się moja, Stokrotko.
Zapalona żarówka. Przywiązując jej ciało do stołu czuł żądze. Chciał ją rozebrać i wykorzystać dla własnej przyjemności. Drzemała w niej magiczna moc. Zmysły wariowały w obliczu jej bliskości. Pożądał jej. Chciał jej tu i teraz… ale pragnął więcej. Wolał, żeby zachowała świadomość, kiedy on opuszkami swoich palców rozpocznie wyprawę po należną mu nagrodę.
Obudziła się. Pomieszczenie, w jakim się znajdowała było nowe. Miała dłonie przywiązane do metalowych obręczy znajdujących się na krawędziach stołu. Jej nogi zgięte w kolanach były przywiązane do jakiejś liny nad nią.
Otwierając oczy oślepił ją blask światła żarówki znajdującej się tuż nad jej ciałem. Delikatnie otwierając powieki wyczuła w powietrzu zapach zgnilizny, starego powietrza…
- Piwnica – pomyślała. Przyglądała się ścianom pomieszczenia. Widziała stare kartony, jakieś sprzęty, zasmolony piecyk, piłę… ten widok sprawił, iż poziom strachu w jej ciele diametralnie wzrósł. Zaczęła szarpać więzły, siłując się z nimi niczym Syzyf. Ruszając gwałtownie nogami czuła ból w każdym kawałku ciała. – Chce się stąd wydostać! – Ten odgłos rozbrzmiewał w jej umyśle doprowadzając do obłędu. Szarpała dłońmi próbując za wszelką cenę oderwać je od stołu. Nic! Nic! Nic!...
– To jakiś pieprzony żart! To nie może dziać się naprawdę! – Wykrzyknęła, a gdy jej krzyk rozniósł się po całym pomieszczeniu usłyszała czyjś głos w oddali.
- Jak długo będziesz jeszcze o tym mówić? Jestem już duża dziewczynką. Potrafię o siebie zadbać. – Mówiąc to próbowała przybrać jak najbardziej dojrzały ton głosu.
- Najwyraźniej nie. Chodzisz niewyspana, masz problemy z żołądkiem. Gdzie Ty widzisz porządek. Powinnaś iść do tego lekarza. Nalegam.
- Ale po co? Przecież to pewnie tylko jakieś chwilowe dolegliwości. Mam dużo pracy. Nie mam kiedy. – Tak naprawdę nie musiałam tego mówić. Po tonie mojego głosu można było wyczytać wszystko. Przemęczenie. Monotonność życia. Znużenie pracą i szarością codzienności.
- Obiecaj mi. Martwię się o Ciebie. Masz dziś trochę więcej czasu. Wiem o tym. Zaufaj mi. Wpadnij do tego lekarza. Proszę Cię. – Mówił to takim błagalnym tonem. Zrobiło mi się niedobrze.
- To szantaż emocjonalny, Kochanie. – Starałam się przybrać skwaszona minę.
- Mylisz się, Stokrotko. – Zaśmiał się. – To tylko prośba, nie szantaż. Zrobisz to co będziesz uważała za stosowne. A teraz muszę już iść. Kończy mi się przerwa. Muszę wracać do pracy. Pa, Kochanie. – Mówiąc to pocałował mnie w czoło. Nie lubiłam tego.
- Ojciec miłosierdzia, kurde. – Przebiegało jej to przez myśl kilka razy kiedy ruszyła szybkim krokiem do recepcji. Szpital znajdował się jakieś 2 minuty od parkingu – Nienawidzę tego. Pół godziny czekania aby usłyszeć że nic mi nie jest. Totalnie bez sensu.
- Proszę wejść. – Odetchnęła z ulgą. Niemal od razu wygramoliła się z tej pełnej bakterii komory gazowej. Wpadała jak najszybciej do gabinetu obok – Ech. – Westchnęła. To samo rutynowe pytanie. – Więc tak… no i do przyjścia tutaj namówił mnie mój nadopiekuńczy przyjaciel. Osobiście uważam, że jest ze mną wszystko w porządku.
- Proszę Pani, według mnie dolegliwości wskazują na tylko jedno. Na moje oko jest Pani w około szóstym tygodniu ciąży.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 17.01.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 31 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Fał, pasieczny14