Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Ironiczna
Imię: Anna Łucja
O sobie: "„Praca polegająca na dobieraniu słów jest podobna do samotności. Szukanie słów, które mają w sobie siłę. Są jasne. Zmierzające we właściwym kierunku..."
Napisanych prac:
- wiersze: 163
- artykuły: 1
- proza: 137

Średnia ocen: 4.3
Użytkownik uzyskał: 582 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Nieumarły kwiat - I etap..." 20.05.2012
"Cztery dobre wróżby - epilog" 06.02.2012
"Cztery dobre wróżby -..." 03.02.2012
"Cztery dobre wróżby -..." 17.01.2012
"Cztery dobre wróżby -..." 03.01.2012

Inne prace tego autora:
"Szkarłat niemocy cz. 3" 13.01.2011
"Cztery dobre wróżby -..." 25.09.2011
"Cztery dobre wróżby -..." 26.12.2011
"Cztery dobre wróżby -..." 01.02.2012
"Zebra - akt piąty" 30.04.2011

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Odzyskać życie

Piękne i wzniosłe historie szybko nudzą czytelnika. Wiadomo, kiedy przychodzimy do domu po ciężkim dniu, szukamy rozrywki. Jakiej? Zależy od człowieka. W przypadku fascynatów literaturą (wolę to słowo niż prozaiczne i nieładne określenie: „mole książkowe”) A jeśli już sięgniemy po książkę, w niej także poszukujemy pierwiastka idealnego świata. Nawet jeśli za cel postawiliśmy sobie wzniosłość i bogatą wartość, może nam nie wyjść. Jeśli się zmusimy – będziemy czytać bez przyjemności, w odwrotnym przypadku sięgniemy po historię lekką i spokojną. Jednak, jak to powiedziałam na początku, piękne i idealne historie po pewnym czasie zaczynają nudzić człowieka myślącego. Zaczynamy się zastanawiać: Czy chcemy nadal, aby wciskano nam tą papkę? I zaraz przychodzi odpowiedź: To my sami zaczynamy ten okrąg. A skoro już to sobie uświadomimy, zaczynamy na potęgę gnać do biblioteki czy księgarni (w zależności, ile kto ma pieniędzy) i na potęgę czytywać Dostojewskiego, Dickensa czy Senekę. Większość ludzi zbyt szybko rezygnuje, są zniechęceni językiem, często nawet inną epoką. Lubią obierać tą łatwiejszą drogę, gdyż życie nauczyło ich wygody w pewnych sferach. Skoro w pracy muszą się dwoić i troić, aby otrzymać pensję, a także pracować w domu, żeby utrzymać rodzinę, w wolnej chwili chcą całkowitego oderwania od rzeczywistości.
Zaczynam się zastanawiać, gdzie tkwi przepis na idealną książkę. Taką, która nie znudzi, nierozkołacze za bardzo serca, da wiarę i nadzieję.
Mam sześćdziesiąt osiem lat i od kilku lat jestem emerytką. Kiedyś pracowałam jako nauczycielka i nawet to lubiłam. Życie przymusiło mnie do tego zawodu, ale ostatecznie nie mogłam żałować. Chociaż wkładałam wiele wysiłku w moją pracę, opłaciło się. Moi wychowankowie doskonale znają dzieła wybitnych klasyków. Z przykrością muszę stwierdzić, że mało jest polskich nazwisk, które mogłabym im przekazywać z niewzruszoną dumą.
Jednak kiedy odeszłam na emeryturę, wszystko uległo zmianie. Mój tryb dnia zmienił się diametralnie. Już nie widywałam na przystanku kilku moich uczniów, którzy próbowali jeszcze się czegoś nauczyć, trzymając nerwowo nos w zeszycie. Czasem wstawałam wcześniej, aby zobaczyć kogokolwiek. Mimo tych samych, starych pór, nie trafiłam na nikogo. Zupełnie jakby życie chciało mi powiedzieć: to już skończone, zbuduj sobie nowy plan, nowy firmament.
Bóg mi świadkiem, że próbowałam. Siedziałam w oknie i obserwowałam ludzi, robiąc jednocześnie zapiski. Spacerowałam krakowskimi uliczkami, szukając nowych wzorców. Szczególnie bliscy byli mi ludzie młodzi, którzy zachowywali się podobnie jak ja kiedyś. Szukali swojej drogi. Jednak czasem się zastanawiam, czy ja znalazłam swoją?
Mija już kilka lat, a ja nadal nie wiem, o czym napisać moją Książkę Życia. Ma być tylko moja, wyjątkowa, niebiańska i wyjątkowo dopracowana. Zadziwi i ogłuszy rynek, tłumy czytelników popędzą co sił w nogach do prywatnych, przytulnych, zakurzonych księgarenek, a nie do tych Empikowych molochów. Już kilka lat żyję snami i marami. Widzę tak wiele, ale już nie umiem tego ujmować w odpowiednie słowa. Ciągle przygotowuję kolorowy papier, wstążki, kokardki, długopisy żelowe, ale nic nie mogę zapakować.
Kiedy byłam młoda i zaczynałam pracę, obiecywałam sobie, że będę pisać po szkole. Tylko że szybko przyszła smutna konieczność poprawiania kartkówek i sprawdzianów, przygotowywania konspektów lekcji, dodatkowych kółek czy też zebrań Rady Pedagogicznej.
A teraz? Moje ręce drżą ze starości, umysł pracuje wolniej, a ciało sflaczało. Brak werwy, ospałość i powtarzalność dni doprowadzają mnie do depresji. Powoli godzę się z tym, że Książka Życia będzie tylko czymś ulotnym, zapisanym w testamencie dla mojej wnuczki. Ma dopiero dwanaście lat i już objawia wielkie talenty. Jeśli w porę ją ostrzegę, uniknie moich błędów. Stanie się szczęśliwa.
Moja historia jest przewidywalna, nudna i niezwykle powtarzalna.


17 grudnia 2011



        Dedykacja: Babci

Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 17.02.2012r.

1     

Dawied 23 02 2012 (01:50:02)

hm, sam pomysł bardzo mi się podobał. Trochę gubi klimat, po tym jak narratorka zaczyna opowieść o spotykaniu uczniów na przystanku, chyba powtórzenia Ci się tam wdarły i stylowo hm wyszło masło maślane w tym fragmencie, ale po za tym fajny pomysł, niezłe wykonanie.

Mii 18 02 2012 (14:28:37)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Tak jak pierwsze słowa mnie zaintrygowały, tak im bardziej się zagłębiałam w tekst traciłam do niego cały zapał. Dopiero mniej więcej pod koniec coś we mnie drgnęło.
Bardzo ładnie dobierasz słowa, masz lekkie, ciekawe pióro, ale wydaje mi się, że za bardzo pospieszyłaś się z tym tekstem. Pomysł ze staruszką naprawdę dobry, żałuję, podobnie jak Groszek, że nie został bardziej rozwinięty. Poświęcenie więcej uwagi tej postaci wiele by wprowadziło w Twój tekst i stałby się może bardziej "żywy", bardziej przyswajalny.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Mii

Groszek 18 02 2012 (12:07:48)

Użytkownik ocenił pracę na 4


Pierwsze zdanie mnie mocno zaintrygowało. Potem było już gorzej. Chociaż cały pomysł starszej pani - literatki, która zmarnowała swoje autorskie życie mi się podoba, wydaje mi się, że niedostatecznie dobrze go wykorzystałaś. Momentami ubrałabym Twoją opowieść w inne słowa, bardziej adekwatne do treści. O wiele bardziej podobało mi się poprzednie opowiadanie, było bardziej przemyślane i dopracowane. Co dziwne - tam miałaś lepszy styl, zastanawiam się, co mogło sprawić, że się lekko popsuł. Brak weny? W sumie rozumiem, bo mam to samo. Wiesz o tym dobrze. Radzę przeczytać pracę za jakiś czas i nanieść poprawki. Myślę, że wtedy powinno być o wiele lepiej. Pisz dużo, szlifuj i będzie dobrze :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(35): 32 gości i 3 zarejestrowanych: exother, Fał, pasieczny14

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl