Przelotne spojrzenie triumfującego Księżyca w stronę mijanego Słońca. Wymowne, kąśliwe, jakby z pogardą szepczące: „Twój czas minął. To wszystko, możesz odejść.” Kiedy ono wcale nie potrzebuje pozwolenia! Zna swoje prawa i obowiązki. Doskonale wie, że zanim Szanowny Pan Księżyc zdąży się na dobre rozgościć, będzie musiał zebrać swoje rzeczy i delikatnie się usunąć, ale nie mówi mu tego. Niech sobie biedaczek triumfuje, póki może. Tymczasem ono dumnie odwraca wzrok i udaje się na zasłużony odpoczynek.
Około stu pięćdziesięciu milionów kilometrów dalej wtóruje mu prawie siedem milionów ludzi. Ola słucha ostatnich taktów ulubionej piosenki, Maciek wysyła ostatniego SMS-a, a Magda właśnie kładzie głowę na miękkiej poduszce, uśmiechając się do siebie. Czuje jak powoli zamykają się jej powieki. Nagle słyszy dziwny hałas. Właśnie została zatrzaśnięta we własnym świecie. Skromne cztery zielone ściany, turkusowa podłoga i brak wolnej przestrzeni. Tabuny myśli, setki niewypowiedzianych słów, zajęte terminy w kalendarzu, lista rzeczy do zrobienia kolejnego dnia, siedząca w kącie pod oknem Samotność, parząca herbatę Ironia, nerwowo uśmiechający się Stres i opuszczająca to pomieszczenie Nadzieja z wiadrem zielonej farby w ręku. Pomalowała wszystkie ściany w tym pokoju, to na razie wszystko, co może zrobić, więc nieśmiało wychodzi. Magda, korzystając z otwartych drzwi, podąża za nią. Pewnie wypadałoby zachęcić pozostałych gości, by czuli się jak u siebie, ale oni chyba nie potrzebują takich propozycji. Mają irytującą zdolność do wchodzenia z ubłoconymi butami do cudzego świata, więc niech radzą sobie tutaj sami.
Magda wychodzi, cicho zamykając za sobą drzwi i nagle widzi biały sufit oświetlany przez niewielką nocną lampkę. Oddycha z ulgą, wiedząc, że wróciła. Wstaje z łóżka, parzy herbatę, siada przy otwartym oknie i puszcza oko zarozumiałemu Księżycowi. Niech wie, że tej nocy nie pełni dyżuru sam.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 8
Data dodania: 21.02.2012r.
To pytanie było raczej kierowane do Marybeth, ale skoro już na nie odpowiedziałaś, to OK :).
Stylowo naprawdę ciekawie, ale oprócz tego nic mnie w tym nie zatrzymało, nie urzekło. Mam wrażenie, że tak symboliczne miniaturki to zmora tego portalu. Po prostu razi to banalnością i to na każdym poziomie, od pomysłu, po jego przedstawienie. Widać, że masz ładny styl, ale lepiej wykorzystać go w czymś hm ambitniejszym.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Uwielbiam takie klimaty! Tajemnica, zaspane oczy bohaterów i ich ziewające myśli, które może właśnie dlatego, że podświadome, tak urzekają, poruszają nieznane struny w duszy. W z pozoru lekkiej miniaturce ukryłaś wiele emocji, wiele prawd, a także wiele smutku i autoironii. Spersonifikowałaś swoje uczucia, sprawiłaś, że bohaterka widzi je i dzięki temu może łatwiej jej się pogodzić z ich obecnością?
Tylko dlaczego Nadzieja odeszła? Zostawiając za sobą tylko swój sztuczny znak, kolor zielony? Na szczęście odczytuję w tym "puszczeniu oka" do księżyca jakąś wiarę w to, że będzie dobrze.
Bardzo mi się podoba, jedyna nieścisłość, która mnie trochę w pewnym momencie zdezorientowała to, że Magda, w swoim śnie, wyszła. Wtedy pomyślałam, że ona jednak nie śpi... A potem znowu była w łóżku i tak się pomieszało.
Dla mnie na 6. Oby tak dalej. Witamy na portalu:)
O gustach się nie dyskutuje, czyż nie? ;)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Cóż mogę powiedzieć? Mnie w przeciwieństwie do Me_Gusta, urzekłaś tą przykrótką nieco miniaturą. Jednak ma ona w sobie to coś, co naprawdę mi się spodobało. Wyczułam pewną senność, nocny świat czterech ścian i tą nutkę magii. Jestem zauroczona.
Od strony technicznej, wszystko jest dopracowane. Przyłożyłaś się i to widać.
Poza tym zauważyłam, że jest to Twoja pierwsza praca na portalu. Oby więcej takich dobrych utworów się pojawiało.
Muszę Ci powiedzieć, że naprawdę nie mam do czego się przyczepić. Rzadko kiedy coś spodoba mi się na tyle, bym właściwie nie wiedziała, co mam napisać i w jaki sposób wyrazić swoją opinię.
Może poprzestanę już na tym i wystawię Tobie ocenę. A jest nią piątka :)
Bardzo dziękuję za tak wysoką ocenę. To miłe zaskoczenie, zwłaszcza, że jest to właśnie moja pierwsza praca tutaj, w dodatku dodana na próbę, z ukrytym pytaniem "przejdzie czy nie?". Naprawdę miło, że jednak przeszło. ;)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Heloł, jak najbardziej ciepłe ( brrr, cóż za mrożąca krew w żyłach pora roku)
Zaryzykuję stwierdzenie, że powyżej przedstawiłaś miniaturę. Przyznam, całkiem ciekawą...i z o(d)słoną;).
Noc to naprawdę wspaniała kobieta ( nie zrozum mnie źle),a Ty ukryłaś ( tak mi się zdaję), to co niechętnie tolerujemy w naszym życiu. Tylko byłam oburzona, że Ironia parzy herbatę! No, ale cóż, to Twoje opowiadanie. Literówek nie wychwyciłam, brakło przecinka czy dwóch. Tylko...dla mnie za mało porywające.
Pozdrawiam :)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(35): 32 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Fał, pasieczny14
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl