Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: RoxiM
Imię: Ewelina
O sobie: każde mrugnięcie... jedno westchnięcie... czeka na jutro...
Napisanych prac:
- wiersze: 3
- proza: 1

Średnia ocen: 4.5
Użytkownik uzyskał: 18 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Od niedzieli cz.1" 11.06.2009
"Wiadomość" 31.05.2009
"Tęsknić" 22.06.2009
"Przeklęta rzeka" 20.11.2009

Inne prace tego autora:
"Od niedzieli cz.1" 11.06.2009
"Przeklęta rzeka" 20.11.2009
"Wiadomość" 31.05.2009
"Tęsknić" 22.06.2009

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Od niedzieli cz.1

Wydawać by się mogło, że to zwykła niedziela. Jak zwykle zaspałam i szybkim krokiem biegnąc za moja rodziną, podążałam do kościoła na poranną mszę. Była piękna, jesienna pogoda. Kolorowe liście tańczyły, kołysząc się w lekkim wiaterku wokół utulonego miasta. Chłodny powiew przeczesał moje blond loczki i wywołał dreszcz na ciele. Mogłam jeszcze śnić pod ciepłą kołderką, wtulona w ukochana poduszkę, lub udawać, że źle się czuję, ale było za późno by się zawrócić. Przez chwilę w głowie zapanował mętlik, ale szybko otrzeźwiałam, bo już przed kościołem usłyszałam śpiew organisty, więc przyśpieszyłam. Wiatr zatrzasnął za mną potężne drzwi, które ledwo zdołałam otworzyć. Poczułam na sobie setki oczu, wpatrzonych jak w obrazek. "Czy nikt nigdy się nie spóźnił?" – zapytałam w myślach. Skrępowana sytuacją jak to u mnie często bywa złapałam buraka, lub jak kto inny woli spaliłam cegłę i ruszyłam na przód. Niepewnym krokiem zbliżałam się coraz bliżej ołtarza, tylko po to by nie widzieć patrzących w moją stronę jak na niezidentyfikowany obiekt twarzy. Miejsca siedzące były już zajęte, wiec dołączyłam do niewielkiej grupki "podpierającej" kolumny kościoła. Po chwili mały szum, który wywołałam swoim spóźnieniem ucichł, a karcące spojrzenia starszych babć zmieniły obiekt zainteresowania. Skierowałam wzrok ku księdzu i udawałam, że słucham jego kazania, które jak znam życie ściągnął z sieci i tylko pod nim się podpisał. Jak dla mnie każda treść jego przemowy była taka sama, tylko pod inną nazwą.
Nigdy nie mogłam się skupić na tym, co próbuje przekazać mi duchowny. Moje myśli uciekały daleko poza grube mury kościoła i szybowały po niebie beztroskiej krainy marzeń. Myślałam o tym co będę robić dziś, jutro, za tydzień, za miesiąc, za rok, w przyszłości. Każde moje marzenie żyło oddzielnym życiem i często sprawiało to, że gubiłam się w rzeczywistości. Zdarzało się, że nie odróżniałam moich wyobrażeń od świata, w którym naprawdę żyłam i wprowadzało mnie to w nie lada zakłopotanie. Nie potrafiłam znaleźć wspólnego języka z moimi rówieśnikami, że o chłopcach już nie wspomnę. Pewnie zdarzało im się myśleć, że pochodzę z innej planety i wcale mnie to nie dziwi. Już samo moje imię mnie przerażało. Zofia jak dla starej babuni lub Zośka jak dla pięcioletniego dziecka z kucykami na głowie. To nie było imię dla nastolatki. Jednak to nie był jedyny powód, dla którego siebie tak nie lubiłam. Wszystkie moje koleżanki miały pięknie ukształtowane ciało, a ja… nadal byłam w fazie dojrzewania, jak taki mały robaczek, z którego narodzi się motyl. To była przyczyna tego, że nie miałam jeszcze chłopaka, o którym od dawna marzyłam. Myślałam o tym wszystkim tak głęboko, że nawet nie wiem kiedy zabiły dzwoneczki, żeby przyklęknąć. Duchem powróciłam do rzeczywistości i już tylko czekałam na zakończenie tej mszy. Muszę się przyznać, że nie chodziłam do kościoła z własnej woli, to rodzice mnie tam zaciągali, a ja nie miałam wyjścia. Zaczęła się najgorsza część obrzędu – komunia. Zawsze śmieszyło mnie jak ci wszyscy ludzie rzucają się w kolejkę by być pierwsi. Starsze panie przeciskały się miedzy tłumem próbując wepchać się w czyjeś miejsce. Ludzie bezmyślnie pchali się na przód, bez przerwy mnie popychając i niechcący uderzając. Miałam już tego dosyć, wiec wbrew wszystkim zaczęłam się cofać i stanowczym krokiem szłam pod prąd. Wszyscy byli tym oburzenia, a ja miałam to w nosie i wolałam to niż być za chwilę przez nich zgnieciona. Oparłam się o kolumnę podpierająca chór i próbowałam wzrokiem objąć całą przestrzeń. Powoli mijałam wzrokiem ludzi i to co się działo wokół. Wtedy stało się coś niesamowitego, moje oczy zostały zatrzymane w spojrzeniu, które do dziś pamiętam…



        Dedykacja: dla Niego

Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 11.06.2009r.

1     

Black Lady 12 06 2009 (15:18:20)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Mnie również całkiem przypadło do gustu. Dość krótkie co prawda, niemniej jednak interesujące. Styl dobry. Mam nadzieję, że pojawią się kolejne części.

kana 11 06 2009 (12:22:20)

Użytkownik ocenił pracę na 6

1 część jest dość intrygująca. Bardzo chętnie przeczytam następne. Masz dobry styl pisania, wszystko lekko, przejrzyście. Zdarzyło się kilka literówek, które poprawiłam. Pamiętaj, że myśli "bierzemy" w cudzysłów. A on ma mieć swój początek oraz koniec. Szybko się czyta. Pisz dalej, powodzenia!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(33): 29 gości i 4 zarejestrowanych: exother, Fał, pasieczny14, Maszard Namalowski

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl