warto go przeczytać
Pseudonim: mkmkmk
Nie chciałam tego robić. Do ostatniej chwili broniłam się od wykonania tych poszczególnych czynności. Usiadłam przy biurku, otworzyłam laptopa i włączyłam edytor tekstu. Nie chcę kłamać, że zrobiłam to piórem na kartce papieru, siedząc na parapecie z kubkiem gorącej czekolady, bo to nie prawda. Żyjemy w XXI wieku, poza tym, mam bardzo niewygodny parapet.
Ach, mój drogi M. nawet nie wiesz, jak długo zastanawiałam się...
Opisać jaki wielki mam do Ciebie żal, czy nie? Raz, dwa, trzy, wyliczanka, którą pamiętam jeszcze z przedszkola... Wypadło na Tak.
Siedzę teraz i patrzę na te wszystkie znaki mojej klawiatury, jak gdyby miały zaraz same ułożyć się w słowa, niczym scrabble. Za cholerę jednak nie chcą tego zrobić. Dziwne, bo jeszcze godzinę temu, kiedy przez przypadek zobaczyłam wasze wspólne zdjęcie przez moją głowę przeszła fala myśli. Pomyślałam sobie... Może jak napiszę coś ciekawego, gdzie używając całej masy eufemizmów opowiem o tym, jak bardzo Cię nienawidzę zrobi mi się w końcu lepiej? Niestety. Nic z tego. A wiesz dlaczego? Bo chyba mimo tego wszystkiego, ja Cię wcale nie nienawidzę. I to jest ta cholerna blokada. Blokada myśli, blokada liter, blokada słów, blokada uśmiechu, blokada normalności. Najbardziej boli to, że już nigdy nie będziemy tak blisko. Przykro mi, mój drogi M.
Zamykam edytor tekstu. Zapisać zmiany w Nowy Dokument? Nie. Mam już dosyć zmian. Pomyśleć a napisać, to dwie różne rzeczy. Często bardzo od siebie odległe. A szkoda... Bo może byłoby mi lepiej?
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 18.02.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46543 | Użytkownicy: 3566
Online(32): 28 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Fał, pasieczny14, Maszard Namalowski