Wymyśliła sobie miłość, a właściwie tylko jej cień, zaledwie nic nie znaczące delikatne jak pył oddechu pragnienie. Każdego wieczoru chowała je pomiędzy ściany poduszki. Miała nadzieję, że pociemniałą nocą przyjdzie do niej ustrojony w przykrótką sukienkę pourywanego jęku sen o miłości. Wierzyła, że oblecze jej umysł zarumienionym marzeniem o blasku oczu zupełnie takim jak Jego.
Pragnienie jednak nie przychodziło, choć czasem wydawało się jej, że słyszy jego cichutko stąpające po drewnianej podłodze stopy.
Zawsze okazywało się jednak, że to tylko krople deszczu spadają z zapłakanego nieba.
Odczuwała coraz większy ból, gdy w myśli ubrane w oczekiwanie wciąż nie wkradało się pragnienie.
Przecież ono było takie lekkie, delikatne, lotne...
Dlaczego więc nie potrafiło zapukać do jej serca zdrętwiałymi od mrozu palcami i ogrzać się jego iskrą?
Wciąż zadawała sobie to jedno pytanie. A noce wciąż mijały skąpane w poświacie księżyca, pełne porozwieszanego napięcia.
W końcu, gdy ból przybijał ją do twardych desek łóżka, postanowiła wytrzepać pościel pełną skrawków pomiętych namiętności.
Obiecała sobie, że już nigdy więcej jej ust nie dotknie pragnienie miłości...
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 14.09.2009r.
czekanie bywa niepokojące. i twórcze!
technicznie troszku zbyt ciężko. zaintrygował mnie początek, ale czytanie jednak zmęczyło, ciągle wracałam do początku. troszkę przekombinowane, z epitetami zwłaszcza.
[i]postanowiła wytrzepać pościel pełną skrawków pomiętych namiętności[/i] - ale za to plus jak stąd do Raciborza (co prawda nie wiem, gdzie jest Racibórz, pewnie daleko)
dałabym dobry, ale nie dam. dla mnie dobry to po prostu dobry, a dla innych już dno i metr mułu.
pozdrawiam! :)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Rzeczywiście tekst świetny. Może coś tam czasem mi skrzypnęło ale fajny pomysł i fajnie go przedstawiłaś.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Naprawdę, naprawdę...Zatkało mnie. Chciałam jak zawsze wypowiedzieć się z sensem i mądrze, ale teraz już po prostu nie wiem, czy znajdę takie słowa. Więc piszę co myślę. Po prostu. Dobierasz takie słowa i metafory, że to można sobie bardzo dobrze wyobrazić. Na chwilę stałam się tą dziewczyną. O tak, Bella ma rację, to jest wyjątkowe. Twoich innych prac nie czytałam, ale bardzo chętnie nadrobię te zaległości, ponieważ jestem pewna, że warto.
Sofie
14 09 2009 (16:53:52)
Użytkownik ocenił pracę na 5
W ostatnim zdaniu się zagubiłam. Powiem szczerze, że lubię Twoje miniatury. Zazwyczaj opisujesz jakąś sytuację, owijając ją w bawełnę, przedstawiając liczne metamorfozy... Ta lekkość, to epickie przemyślenie... Po prostu je podziwiam. I nawet nie potrafię napisać czegoś porządnego (może zrobię to potem, jak otrząsnę się z pewnego spotkania.. :D)Pięć. Pozdrawiam i zapraszam do konserwacji o... poezji i prozie, rzecz jasna.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46543 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 29 gości i 5 zarejestrowanych:
exother, Fał, pasieczny14, sniadaniedolozka, Maszard Namalowski
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl