warto go przeczytać
Nie traktuj tego jako listu. To raczej spis na kartce rzeczy ulubionych, przekazany w Twoje ręce jako wieczny dowód mojego istnienia. Nie musisz już nigdy do niego wracać, możesz spalić go w kominku, sprawiając, że pochłoną go płomienie...
Najdroższy, to nawet nie jest dla Ciebie. To chyba bardziej dla mnie samej, by wiedziała, że nie jestem z kamienia, że czuję, że myślę, że moje emocje nie są wyuczonymi odruchami, lecz cechami nabytymi na wskutek przeżyć i własnego postrzegania świata.
To moja lista, przeznaczona dla Twoich oczu, bym miała pewność, że ja sama dla siebie nie jestem urojeniem.
Najdroższy... Czy w rzeczywistości jesteś mi tak drogi? Czy to jedynie ułuda, uczucie szyte grubymi nićmi strachu przed samotnością? Czy ja Cię kocham Najdroższy, czy to może zwykłe podążanie, któremu nadaliśmy piękne imię, by nie brzmiało zbyt zuchwale? By uciszyć własne sumienie włączyliśmy uczucia, którymi zapychamy mu usta, by nie krzyczało nad naszymi ograniczonymi, cielesnymi rządzami?
Ty jeden znasz mój strach. To Ty usłyszałeś z moich ust słowa "Boję się", tej nocy, gdy szliśmy pustymi ulicami w czasie burzy. Widziałeś przerażenie budzące się w moich oczach, które skryłam pod zamkniętymi powiekami. Ty jeden patrzyłeś na moje trzęsące się dłonie, które z taką czułością zamykałeś we własnych, szepcząc ciche "Nie bój się...".
Ty widziałeś moją niepewność, gdy przechodząc przez ulicę za każdym razem zamykałam oczy, stawiając każdy krok z poczuciem jego możliwej krańcowości. Obserwowałeś, gdy otwierałam je po drugiej stronie, stojąc na względnie bezpiecznym chodniku, którego ostateczność w rzeczywistości nie różniła się od ostateczności ulicy.
Najdroższy, tylko Ty ocierałeś łzy na moich policzkach, gdy świat zastawiał mnie swoją okrutnością, na nowo udowadniając mi, że to on jest lalkarzem pociągającym za sznurki. Sprawiałeś, że moje policzki osuszały się, mimo ciągłej wilgotności moich oczu.
Jedynie Ty wiesz o mnie prawdę. Wiesz, jak bardzo nie lubię bezgwiezdnego nieba. Że nigdy nie piję ciepłej herbaty. Akceptujesz moją niechęć zasłaniania żaluzji, mimo iż słońce świeci mi w oczy. Tylko Ty wiesz, że co noc całuję w czubek głowy mojego misia z dzieciństwa, szepcząc mu do ucha "Dobranoc Kochanie".
Najdroższy...
Obserwujesz ze mną spadające liście na ławce jesienią. Ganiałeś ze mną ptaki, by poderwać je do lotu. Chodziłeś ze mną na boso po chodnikach, nie zważając na oburzenie społeczeństwa. Tańczyłeś ze mną nocą na ulicy.
Najdroższy...
To Ty gotujesz co rano mleko, by przynieść mi do łóżka kakao.
Najdroższy...
A ja? Czy ja jestem dla Ciebie Najdroższa? Nigdy do mnie nie mówisz. Do siebie, do ptaków, do drzew, jednak nie do mnie& Nie mówisz "Najdroższa, Najpiękniejsza, Moja". A ja staję przed Tobą co rano, rozebrana ze złudzeń i cichych kłamstewek, szepcząc ciche "Najdroższy Mój...", jak gdybym czekała na odpowiedź.
Ty nie odpowiadasz, jedynie przytulasz mnie do siebie, całując moje włosy.
Najdroższy...
Jedynie Ty wiesz, że lubię paragony z restauracji, do których mnie zabierasz. Że w szufladzie schowałam kuferek z płatkami róż od Ciebie. Rozumiesz dlaczego zawsze mam przy sobie portfel, chociaż nie noszę w nim pieniędzy.
Najdroższy.
Od dziś i ja zamilknę. Rano przytulę się do Ciebie bez słów. Krzyknę, nie otwierając ust, że Cię kocham. Powiem całemu światu, jak ważny dla mniej jesteś, patrząc Ci w oczy.
Pozwól mi się jeszcze tylko dziś nacieszyć brzmieniem tego słowa...
"Najdroższy"...
Jesteś pierwszym z ostatnich na kartce ze spisem moich rzeczy ulubionych.
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 26.03.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46543 | Użytkownicy: 3566
Online(38): 30 gości i 8 zarejestrowanych:
exother, Fał, Salem_de_Lincourt, pasieczny14, Mii, Wojtex81, sniadaniedolozka, Maszard Namalowski