Widzę, że stoisz za oknem. Patrzysz na mnie tym swoim świdrującym spojrzeniem, które napotyka po drodze szkło szyby. Czasem mogę cię ujrzeć w napełnionej upojeniem strzykawce. Nie boję się ciebie. Chodź do mnie! Porozmawiaj ze mną! Wyglądasz tak pięknie, tak kusząco, wystrojona w zapomnienie.
Wiesz, nawet twój cyniczny uśmiech przynosi mi ukojenie. Chciałabym się wtulić w twoje miękkie włosy, poczuć ich matczyny zapach. Jesteś dla mnie jak opiekunka. Przypominasz mi moją mamę, tę z czasów, gdy byłam małą dziewczynką i gdy jeszcze mogłam usiąść jej na kolanach, wylać ze swoich oczu krople bólu. Dziś ona mnie już nie chce, bo podobno urosłam. Podobno jestem zbyt ubrudzona dotykiem tego złego świata. A przecież patrząc w lustro, nadal widzę to małe dziecko, huśtające się naiwnie na warkoczu brawury.
Śmierci, tylko ty mi pozostałaś wśród tylu bezkształtnych, kartonowych twarzy. Tylko ty nie odwracasz pogardliwie głowy. Tylko ty nie depczesz mnie spojrzeniami. Kocham to, gdy szepczesz do mnie z opakowania tabletek. Łykam je, by móc cię dotknąć, by poczuć twoje przeszywające, dziwne ciepło i tę nicość, w którą powoli się zapadam, czując wolność tętniącą w żyłach, napełnionych napojem życia. Pozwól mi zatańczyć z tobą. Nie chowaj się, bo ja pragnę patrzeć w twoje głębokie oczy. Pragnę nasycić się twoimi urwanymi oddechami. Słyszysz? Łzy nieba grają nam kolejne takty nieznanej piosenki. Weź mnie za rękę! Proszę cię. Chwyć moją dłoń! I tańczmy, wirujmy na krawędzi odlotu. Czujesz tę lekkość?
Pozbyłam się ciężaru ciała, jak niepotrzebnego bagażu. Wyrzuciłam z duszy wszystkie zakurzone wspomnienia, powydzierane z kalendarza życia momenty.
Jak mi ciepło. Jak dobrze. Jak ciemno...
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 31.05.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Tekst genialny :) Uwielbiam opowiadania nawiązujące do śmierci. Najbardziej w twoim tekście spodobał mi się fragment, gdy bohaterka widzi w Śmierci swoją matkę. Przyszła mi wtedy do głowy pewna myśl, że być może Śmierć z twojego teksu przybiera postaci osób bliskich swych "ofiar", po to by się jej nie bały, może dlatego bohaterka tak do niej lgnie, bo została przez matkę odrzucona, gdy dorosła. A przecież ludzie to nie zwierzęta. Dla rodzica dziecko zawsze będzie dzieckiem, nie ważne ile ma lat. Twoja bohaterka tego nie doznała. Prawdopodobnie myślę błędnie :) Ale takie po prostu miałem skojarzenia. :) Mimo wszystko tekst bardzo mi się podoba :)
To nie miało być jakieś długaśne opowiadanie z fabułą, tylko opis jej przeżyć.
Jest to zresztą miniatura, miniatury najczęściej są krótkie. ;)
Ale już się przyzwyczaiłam, że ludzie na tym portalu gania mnie za długość tekstów podczas, gdy mi o to właśnie chodzi, żeby nie były one zbyt długie, ale w miarę dobitne.
Nie chcę pisać jakiejś powieści.
Na to być może przyjdzie jeszcze czas.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Bardzo barwne opisy, narratorka, a zarazem bohaterka jest bardzo wrażliwa, jednocześnie wyraźnie lubi igrać ze śmiercią. Może po prostu ma dość dotychczasowego życia? Może chciałaby cofnąć się do czasu dzieciństwa, ale nie może? Może po prostu wszyscy ją rozczarowują? Takie pytania zadaję sobie, gdy czytam te opisy śmierci pełne uwielbienia, bohaterka wręcz mówi o niej, jak o matce, jakby koniec był jej bliski. Pragnie go, odbierając go jako jedyną szansę na ucieczkę od denerwującej ją tak bardzo nijakości, chciałaby się odciąć od świata. I udaje jej się. Wszystko jest oczywiście tak, jak sobie wymarzyła, tylko zadaję kolejne pytanie. Czy ten "drugi" świat nie jest czasem zbyt bardzo wyidealizowany? Wiara bohaterki w to, że to, co jest po życiu doczesnym jest lepsze wydaje się być tutaj kluczowa. Całkiem możliwe, że ten obraz życia pozagrobowego, jakie sobie wyobrażała nadal tkwi w jej głowie i nie dostrzega, że to, co ma przed oczyma wcale takie nie jest. Kurcze.. mogłaś to bardziej rozwinąć. Ja tylko snuję domysły, jeśli chodzi o uczucia bohaterki, jednak czuję wyraźny niedosyt. To, co napisałaś mogłoby być na piątkę, ale jest na czwórkę. Niestety, zaważyła długość tekstu, co sprawia że w zasadzie bardzo mało wnosisz, za mało fabuły, prawie nic się nie dzieje, aczkolwiek i tak się wybroniłaś.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46542 | Użytkownicy: 3566
Online(39): 32 gości i 7 zarejestrowanych:
exother, Fał, Salem_de_Lincourt, pasieczny14, Angelika596, Mii, Wojtex81
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl