Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Ilveran
Imię: Marika
O sobie: my beautiful beautiful moon
Napisanych prac:
- wiersze: 76
- proza: 25

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 318 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Boczny wiatr 10 ost." 22.01.2010
"Boczny wiatr 7" 01.01.2010
"Boczny wiatr 4" 07.11.2009
"Boczny wiatr 3" 14.10.2009
"Boczny wiatr 2" 10.09.2009

Inne prace tego autora:
"Boczny wiatr 1" 20.08.2009
"Dla Klary (4)" 22.06.2009
"Słodycz cytryny (2)" 07.02.2009
"Dla Klary (2)" 17.04.2009
"Moja córeczka" 19.02.2009

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Moja córeczka

Ojciec. Ten, który spłodził kolejne życie. Tata. Ten, który uśmiecha się delikatnie i mówi: "Moja córeczka".
Trzasnęły drzwi. Pogłośniłam głośniki i starałam się skupić nad widniejącym na ekranie wierszem. Bez błędów, ale ile to razy, czytałam takie łzawe wierszyki miłosne. Treść nie przekonuje. Odrzucam. Podniesienie głosu. Ledwo dostrzegalne przy tym hałasie. Głęboki oddech i... Zero łez.
Moja rodzina. Ojciec. Mama. Rodzeństwo. Uczciwość i wierność jest naszym drogowskazem. Ok, a teraz bez ironii. Ojca nie widziałam od trzech dni. Przyszedł dopiero dzisiaj. Z tego co słyszę, znowu jest pijany. Ale to szczegół. O, wszedł do pokoju. Nie odwracam głowy. Jakby go nie było. Tylko kątem oka widzę, że przystaje i patrzy prosto na mnie. A niech patrzy. Pewnie się stęsknił za moim widokiem. Taaa, za widokiem "córeczki". Ostatnim razem powiedziałam prawdę, że już nie jest dla mnie tatą. Po nietrzeźwemu pamięta? Głęboki oddech... i wyszedł. Przymykam oczy. Spokojna jak nigdy. Uniesienie głosu. Przyspiesza serce. Rodzina. Pięcioletnia siostra pogłaśniająca głos w telewizorze, bo leci wieczorynka. I brat. Marszczący czoło, próbując skupić się na czytanej lekturze do szkoły. Ach tak, zapomniałabym o mamie, która ze zdenerwowania robi sobie kolejną dzisiaj kawe. I ojciec. Stojący nad nią, krzycząc o dawnych problemach. Rozpakowuje ponownie fajerwerki przykrości. Ja już nie będę mieć siły po nim sprzątać. Niech sam sobie radzi. Niech mu pomogą zawsze wierne procenty. Wulgaryzmy przecinają boleśnie więzi, coraz bardziej nadgryzionej miłości. Już się nie staram. Padł już na Niego wyrok. "Odebranie miłości najstarszej córki". Jest szacunek, to jakieś niewidoczne przywiązanie. No bo w końcu nie zawsze było źle. To teraz, pan uzależnienie Go zamknął za kratkami. Szukałam klucza. Przecież nie skreśliłam Go tak od razu. Ale każdy kolejny klucz On wyrywał mi z dłoni, boleśnie przy tym raniąc. Cisza. Tylko wrzaski z telewizora i moich głośników. Wszedł do pokoju. Położył się. Z tego co słyszałam dowiedział się o papierach o alimenty i dlatego ta awantura. Tak, On nie pracuje. Już kilka miesięcy. Mama sama nas utrzymuje. Czasami nie wiem, jak ona to robi. Staram się ją odciążać przynajmniej w tych domowych obowiązkach. Dlatego nie raz czuję się taka zmęczona. Otępiona. Włączył telewizor. Przerzuciłam się na słuchawki. Ojciec. Już się przyzwyczaiłam. W pamięci nadal opuchnięta warga. Za mocno ścisnął...
"-Nienawidzę cię!
-Proszę bardzo. Możesz mnie nienawidzić."
Nie wiedział co mówi. Dla Niego wyschły już łzy. Nie chcę płakać. Bo się pogodziłam. Będzie jeszcze dobrze? Wątpię. Ale jeśli stanie się tak, zresztą jak wiele razy przedtem, to... Ja i tak będę pamiętać. Jego zalaną twarz, grymas gniewu... Głęboki oddech. Tylko spokojnie. Przecież... już ci nie zależy. On nie jest dla ciebie ważny. Idę spać. Wyłączam komputer i wychodzę z pokoju. Wskakuję pod kołdrę. Przymykam zmęczona oczy. Trwać tak będę dalej. On mnie nie złamie. Za bardzo już skrzywdził. Uodporniłam się. Bo przecież: To moje życie. Mój sen. Moja miłość... On wybrał drogę, gdzie tej miłości nie rozdaję.

"Boże... Dziękuję Ci za ten dzień. Tak pięknie świeciło słońce. I dziękuję Ci za radosny śmiech mojego rodzeństwa. I za błyszczące oczy mamy, kiedy patrzyła na swoją wygłupiającą się córeczkę. Boże... Przepraszam za to, że robię się chłodna w miłości. Że mi nie zależy. Ale przecież już jestem zmęczona. Rozumiesz, prawda? Daj mi też sił, bym mogła nadal stać mocno w wierze i w miłości do Ciebie. Umocnij mnie... Tak bardzo Cię potrzebuję. Nie poradzę sobie bez Ciebie. Po prostu przy mnie bądź. Boże Przyjacielu, łzy już palą mi policzki, więc musimy skończyć naszą rozmowę. Oczy mi się same zamykają. Jestem taka zmęczona. O i znów to robisz. Zlewasz ten cudowny spokój. Dziękuję..."

-Jak to było, mamo. Powiedz mi.
-Powtarzał w kółko, że to musi być córka. Nie widział innej opcji. A jak się urodziłaś... Musiałabyś widzieć sama te łzy w oczach. Był szczęśliwy. Jak nigdy. Byłaś jego pierworodną. Taką kruchą... I wciąż wpatrywałaś się w niego swoimi wielkimi oczyma. I te słowa.- Mama popatrzyła na mnie z czułością- "Moja córeczka". I jego delikatny uśmiech. Nigdy go nie zapomnę.



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 19.02.2009r.

1     

czarny_anioł 19 03 2009 (14:23:55)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Smutne, ale prawdziwe. No i ciekawie napisane. W szczególności podoba mi się modlitwa i końcówka. Czytając mogę sobie wyobrazić dokładnie czym się kieruje bohaterka i jak się z tym czuje. Przedstawiłaś to w sposób, który naprawdę trafia do czytelnika, a to według mnie jest bardzo ważne. Dlatego 5 ;p ;)

OlaS 21 02 2009 (15:20:45)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Bardzo mi się podoba. Świetne zakończenie, które jest plusem całego opowiadania. Piąteczka.

Dawied 19 02 2009 (23:00:55)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Świetne opowiadanie. Czuć prawdę, wzrusza. Chwilami może, przesadziłaś z metaforami, ale całość naprawdę bardzo mi się podobała. Piątka z dużym plusem ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46542 | Użytkownicy: 3566
Online(41): 34 gości i 7 zarejestrowanych: exother, Fał, Salem_de_Lincourt, pasieczny14, Angelika596, Mii, Wojtex81

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl