Pseudonim: Gion
Imię: Tomek?
O sobie: Szukam szczotki :)
Napisanych prac:
- wiersze: 9
- proza: 3

Średnia ocen: 4.2
Użytkownik uzyskał: 31 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Moher cz. 2" 07.11.2009
"Szkapy" 24.06.2010
"Patrol" 24.06.2010
"Przygody Sary i Roberta " 15.10.2009
"Moher cz. !" 22.10.2009

Inne prace tego autora:
"Przygody Sary i Roberta " 15.10.2009
"Moher cz. !" 22.10.2009
"Cykl" 27.10.2012
"Szkapy" 24.06.2010
"Patrol" 24.06.2010


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Moher cz. 2

Odkąd Bronia została bereciarą jej życie towarzyskie zaczęło kwitnąć. Zaprzyjaźniła się bowiem z trzema innymi moherowymi babciami: Barbarą Sytą, Alicją Banach i Janiną Nosek. Cała czwórka wielbiła radio i telewizję Ojca-Mistrza. Co środę spotykały się na wieczorku z TV Wytrwam, a co niedzielę szły do kościoła pomodlić się i pobojczyć zarazem. Gdy szły razem ulicą lepiej było zejść im z drogi bo kiedy coś im się nie spodobało mogły zwyzywać ofiarę lub pobić (w zależności o co chodziło ; biły tylko homoseksualistów, innowierców, kolorowych i reporterów TVN). Raz napadły na chłopca w spódniczce ,który okazał się dziewczynką z krótkimi włosami. Pewnego dnia po niedzielnej liturgii przyjaciółki zebrały się by jak nakazuje tradycja obrobić komuś dupę. Pierwszą ofiara ich plotek była pewna para… - Widziałyście tych dwoje… ta parę… Mmm.. tego dużego i tą niską – z trudem wytłumaczyła Jania. - No pewnie co ty od nich chcesz? –spytała Ala. - A to ,że nie było ślubu a dziecko jest! – odpowiedziała z oburzeniem. - Nie patrzyłam na nich z tej strony…- oznajmiła Banachowa. - A jak oni to robią? Przecież on jest dla niej za wysoki! – spytała zaciekawiona Bronia. - Na Święte Radio! Bronka o co ty pytasz?! Masz nieczyste myśli! Dreptaj migiem do konfesjonału i się wyspowiadaj zanim zamkną!– strzeliła wywód i parsknęła na koniec Barbara. Zboczona, jak na micheroowe standardy, Bronisława poszła się wyspowiadać , a jej koleżanki zmieniły temat gdy ta zniknęła w drzwiach kościoła. -Martwię się o nią…-rzuciła nagle Barbara. -Nie przejmuj się, jest nowa. My tez kiedyś takie byłyśmy.-uspokajała koleżankę Ala. -Może… ale lepiej żeby już nie pytała o takie rzeczy bo aż wstyd! -Właśnie… dobrze, że byłyśmy same bo w towarzystwie to by nie przeszło.-dodała z przejęciem w głosie Janina. Czekały tam jeszcze cała godzinę, aż Bronia oczyści się z grzechu. W tak zwanym międzyczasie obgadały kilkoro przechodniów żeby nie wyjść z wprawy. Kiedy ich przyjaciółka powróciła z misji Konfesjonał” udały się razem do domu Ali na kawkę i przejmujący talk show Jaki to Święty?” wyświetlany w jedynej słusznej stacji TV Wytrwam. Kiedy dotarły na miejsce Alicja pobiegła szybko do kuchni by zrobić każdej małą czarną. Jej koleżanki rozebrały się i usiadły na ziemi przed telewizorem. Kiedy Banach (pseudonim szkolny Alicji) przyniosła kawę program na który czekały właśnie się zaczął. Zapatrzone hipnotycznym wzrokiem w szklany ekran same próbowały zgadywać o kogo chodzi. Niestety żadnej z nich się nie udało, a były uważane za specjalistki w tej dziedzinie po wygraniu Osiedlowej Nagrody Kółka Różańcowego (we czwórkę były w jury). Trzymając w ręku program telewizyjny, zaaferowana Barbara krzyknęła z nienacka : - Dziewczęta spójrzcie! Dzisiaj będzie nowy program Uracz mnie różańcem”! Poprowadzi sama Siostra Elżbieta! Cała trójka patrzyła się na nią ze zdziwieniem. - A kto to niby jest? –spytała Bronisława. - Zadajesz za dużo pytań moja droga...– odpowiedziała i zaraz dodała : Siostra Elżbieta jest swego rodzaju kiperem różańcowym. Wystarczy że liźnie koralik i już wie gdzie, kiedy i z czego jest wykonany. Wszystkie słuchaczki otworzyły szeroko usta i jednocześnie wydały z siebie ciche ŁAŁ…” poczym zaczęły dziwnie patrzeć na Barbarę. Przez pewien moment w mieszkaniu panowałaby cisza gdyby nie reklamy lecące w telewizorni. Nagle na ekranie pojawiła się czołówka wcześniej omawianego programu, która nawiasem mówiąc wyglądała na robioną w paintcie. Tym wyrafinowanym jak na ten kanał obrazom towarzyszył podkład muzyczny z piosenki Jezu weź mnie (do nieba)” ich ulubionego zespołu, Badziewianek. Oszołomione nowatorską szatą graficzną i znajomymi dźwiękami poczuły się jak w raju. Fascynacja pań została przerwana przez Basię, która jak zwykle była poważna. Sąsiedzi jej nie lubili, rodzina opuściła a Jasiek ze sklepu kiedy widział, że wchodzi chwytał za miotłę. Nie dość, że zachowywała się jakby miała kija w tyłku to jeszcze tak chodziła. Nie tylko jej osobowość odstraszała potencjalnych znajomych, ale i wygląd. Jej twarz wyglądała jak kanion zmarszczek spomiędzy, których wyrastały brodawki. Miała niebieskie oczy osadzone blisko siebie i długi szpiczasty nos co nadawało jej niebezpieczny wygląd. Posiadała długie, siwe włosy, które spinała w kok. Była szczupła i ubierała się jak każda bereciara co w połączeniu z resztą jej cech dawało efekt apatycznej starszej Pani w moherowym hełmie. Barbara popatrzyła na koleżanki i mrugnięciem oka rozkazała wyciągnąć różańce. Niestety w pierwszym odcinku siostra Elżbieta uczyła jak z niego korzystać i dawała rady jak nie stracić przytomności przy odmawianiu (występuję ryzyko zapowietrzenia). Kiedy skończyły się napisy końcowe Bronia westchnęła i oznajmiła, że po tym programie wreszcie umie trzymać różaniec na co jej przyjaciółki zareagowały chichotem ale nic nie mówiły. Po krótkiej konwersacji na temat ostatniej mszy, a raczej o ludziach, którzy na niej byli, panie ubrały się i pożegnały z Alicją, która o tej godzinie już nie była zdolna do jakiegokolwiek myślenia. Pozostała trójka rozdzieliła się na najbliższym skrzyżowaniu i każda z nich poszła w swoją stronę.



        Dedykacja: krytykowac ile wlezie bo mam dobry dzien :P

Płeć: nieznana
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 07.11.2009r.

1     

cudzy Użytkownik WPMT 11 11 2009 (11:40:52)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Czytając pierwszą część nie byłem zachwycony. Powiem więcej, czytało mi się ze znudzeniem. Wkradła Ci się tam taka monotonia z melancholią. Za to tu muszę zwrócić Ci honor. Ten tekst mnie wciągnął i rozbawił. Znowu mi się podoba klimat jaki stworzyłeś. Realia świata zmieszane z odrobiną górnolotności i humoru. Brawo. Na prawdę już dawno nie czytałem tak dobrego opowiadania. Sądzę, że sześć z małym minusem (za kilka błędów w znakach interpunkcyjnych i tak dalej). Wydaje mi się, że zasłużyłeś na sześć. Pozdrawiam.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68308 | Użytkownicy: 12452
Online(49): 49 gości i 0 zarejestrowanych: