Pseudonim: BlackQueen
Imię: Olka
Skąd: Straberry Fields
O sobie: Po dość długiej (rok, dwa?) nieobecności oświadczam wszystkim, że wróciłam i mam zamiar wziąć się do roboty. Chętnie zmieniłabym nick, ale jestem zbyt leniwa, by to zrobić, więc pozostanę przy smętnej emo-goth blackqueen.
Napisanych prac:
- wiersze: 69
- proza: 7
- publicystyka: 3

Średnia ocen: 5.1
Użytkownik uzyskał: 295 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Baśń o Utopii" 18.12.2010
"Margines cz.4" 11.05.2009
"Preludium cz. 1" 29.11.2009
"Margines cz.3" 01.05.2009
"Tajemnicze, zielone ślepia" 07.04.2009

Inne prace tego autora:
"Margines cz. 1" 01.05.2009
"Margines cz.3" 01.05.2009
"Baśń o Utopii" 18.12.2010
"Margines cz.2" 01.05.2009
"Margines cz.4" 11.05.2009


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Margines cz.2

Papier toaletowy gna z prędkością światła. Naprawdę. Z hukiem toczy się po schodach. Życie coraz bardziej przypomina mi papier. Szare, nudne i do dupy. Na razie jest fajnie, ale jeszcze kilka obrotów i będę miała własną firmę, dzieci, męża. Albo wyląduję pod mostem. Na razie mi to zwisa. Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr, co nie? Jak na razie, to mam zamiar tylko imprezować. Chociaż z tymi imprezami może być różnie. Balanga za balangą, zatracić się można. Człowiek też musi kiedyś odsapnąć. Ostatnio prowadzę żywot imprezowicza na urlopie. Tak to można nazwać. Odpoczynek w zbyt dużych ilościach, też może być zabójczy. Mój dziadek umarł we śnie. Nie wiem, jak można umrzeć we śnie, przecież nic się wtedy nie robi. Ale widocznie można. Dzisiaj Siaśka skombinowała skądś fajki. Mówi, że ma swoje źródło, ale pewnie skubnęła starym. Jej ojciec przesiedział kilka lat za import. Ale praca to praca. Nawet dzieci z dobrego domu muszą czasami zasmakować życia. Za pierwszym razem prawie mnie złapali. Przerzygałam pół nocy. W końcu kiedyś musi być ten pierwszy raz. Potem pociągnęłam jeszcze kilka razy. To nie jest nawet takie złe. I niestety wciąga. W sumie to miałam już nie palić. Gdyby nie te głupie przytyki Luizy pewnie bym nie wzięła. Poszliśmy pod wały. Mało kto się tam kręcił, a jeśli nawet to zazwyczaj dzieci spragnione rozrywki i pijaki. Wzięłam. Po pierwszym łzy stanęły mi w oczach. Zakrztusiłam się. Zawsze tak było. W głowie kręciło mi się coraz bardziej, ale nie chciałam wyjść na mięczaka. W końcu fajki skończyły się. Kacper wygrzebał z kieszeni ostatniego peta. Nagle usłyszeliśmy pisk opon. Jak na komendę wszyscy skoczyliśmy w krzaki. Zrobiło mi się gorąco. A potem zimno. Mówi się czasem: "serce podeszło mi do gardła”. Moje chciało wyskoczyć! Siaśka była tak blada, że gdyby nie żarówiasta bluza, trudno byłoby ją odróżnić od ściany. - Kurwa, patrol – wyjęczał Kaka. Z rąk wypadła mu zapalniczka. Wystarczyło. Zdradził nas cichy brzęk metalu. - Kurwa…-powtórzył – Kurwa…



Płeć: nieznana
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 01.05.2009r.

1     

Zerowa Użytkownik 13 01 2010 (20:30:30)

Jestem świeżo po lekturze poprzedniego opowiadania. Miło, że prace posiadają jakiś wspólnie rozwinięty” wątek. Przynajmniej znać, że to ten sam narrator. Jakby się tak głębiej nad tym zastanowić, to chwali Ci się, że stylizujesz język bohaterki. Nadajesz jej, jak i całej pracy, indywidualizmu. Większych błędów nie widzę. Co do fabuły mam mieszane uczucia. Mimo, że nie przepadam za tego typu tekstami, dalszy ciąg może być ciekawy. (Chyba) Nie przeszkadza mi długość. Zakończyłaś w dobrym momencie. Plus dla Ciebie.

Ilveran Redaktor 02 05 2009 (13:27:41)

Tym razem jak dla mnie za krótkie. Brakuje mi w tej części bohaterki nieco, ale więcej się już niczego nie uczepię. Prowadzisz opowiadanie w tym samym stylu jak na razie i to się ceni, choć ta część jest dużo gorsza od pierwszej. Od wystawienia oceny się powstrzymam, bo naprawdę nie wiem do końca co o tym myśleć. Jesteś na pograniczu dwóch ocen, a to dlatego, że może w jednej sprawie jest wszystko ok, ale to znowu w drugiej są jakieś niedociagnięcia.

BlackQueen Użytkownik wpmt 01 05 2009 (21:13:18)

Korzystam z doświadczeń własnych i moich kolegów. Wiem, że krótkie. W wordzie wydawało się dłuższe.

Dawied Użytkownik wpmt 01 05 2009 (20:56:22)

Tutaj doczepiłbym się tylko do długości i do błędów, których teraz czasu poprawiać nie mam. Całość wyszła dość ciekawie. I chyba biorąc pod uwagę, że wybierasz się do gimnazjum(trudno w to uwierzyć) jest prawdziwie. Nie próbowałem i nie jestem przekonany czy po jednej fajce tyle się rzyga, ale wierzę na słowo. Trudno mi to jednoznacznie ocenić, bo naprawdę króciutkie to. Po za tym nie za dużo tego papieru toaletowego?


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68308 | Użytkownicy: 12452
Online(21): 21 gości i 0 zarejestrowanych: