Pseudonim: mobelek
Imię: Monika
Skąd: Świętochłowice
O sobie: biel, jest najpiękniejszą z barw. http://mobe-robi-zdjecia.deviantart.com
Napisanych prac:
- wiersze: 5
- proza: 1

Średnia ocen: 4.2
Użytkownik uzyskał: 17 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Jednym tchem" 02.03.2011
"Metafizyka" 24.02.2011
"Granica, której nie widać." 11.04.2012
"Lisse" 22.02.2011
"Od środka" 09.03.2012

Inne prace tego autora:
"Lisse" 22.02.2011
"Mało jest" 03.12.2011
"Granica, której nie widać." 11.04.2012
"Metafizyka" 24.02.2011
"Jednym tchem" 02.03.2011


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Mało jest

widziałam go z daleka, minęłyśmy go, zawróciłyśmy, gdy było ciemno idziemy ulicą, wśród gwiazdek 'takie ładne te gwiazdki' i ten aniołek mi się podoba, świeci tak przed kościołem. 'wejdźmy, jeśli nie ma mszy' więc wchodzimy, drzwi potężne, portal 'proszę drzwi zamykać' dobrze, Gosia zamyka jakaś pani siedzi, jakaś wyszła, klękam, znak krzyża, do ławki. ławki są niewygodne strasznie, po chwili zapominam, w kościele mrok panuje, jeden tylko żyrandol, a w nim jedna lampa się pali cieszy mnie ten fakt ogromnie, lubię taką atmosferę i taki kościół właśnie lubię, nie na mszy, tłumy wierzących, światło takie przytłaczające i ciężkie organy grają, mikrofon, ambona, schemat, mszalik, Bogu niech będą dzięki złożone mam ręce, dlaczego właściwie? bo fakt, bo trzeba, bo trwoga jednak, czy może w takich momentach wiara moja się ujawnia wiem, że lubię na Wielkanoc czuję Boga wtedy bardzo a może tylko klimat tego miejsca o tej właśnie porze powoduje, że czuję, ale co czuję dla ścisłości? wchodzi pan i klęka, siada kilka ławek przed nami spoglądam na Gosię jest skupiona, o czym Gosiu myślisz, jak się modlisz, jak czujesz Boga patrzy w jeden punkt, ja wiercę się, subtelnie jednakże, bo nie chcę zakłócić harmonii tak tu cicho, tak spokojnie, jak miło, jak miło przeskakuję wzrokiem, z Gosi na kolumnę, z kolumny w ciemność, potem w drugą stronę, konfesjonał, bardzo ładny, ornamenty złote mienią się, pan przed nami wychodzi z kościoła właśnie potem na ołtarz i myślę sobie Boże, Boże, gdzie ja mam patrzeć, przecież Cię nie widzę bo tak ciemno teoretycznie powinno patrzeć się na krzyż, na portret jakiś ale cień jest tam tak gęsty kroić go można myśl porzucam i skaczę na witraż kunszt doprawdy, przepiękny, ileż to pracy, czuję jak mnie szturcha, przestała się modlić nie reaguję patrzę jeszcze, przecież modlę się? modlącym się nie przeszkadza, babcia zawsze mnie tak uczyła posadzka taka ciężka, szara mieniąca, mogłabym tu siedzieć bardzo długo dla zachowania pozorów, a może i nie pozorów znak krzyża 'idziemy już?' mam wrażenie, że to nie szept nawet, tylko ruch warg bez dźwięku, bardzo chcę zostać postanawiam takie momenty przeżywać częściej może na msze chodzić przestanę i tylko wieczorem na kilka godzin 'witaj Boże przyszłam posiedzieć' kiwam głową, klękam, wychodzę pierwsza, za mną moja Gosia drzwi są ciężkie, a we mnie mało jest siły mijamy aniołka, wracamy, znowu gwiazdki, znowu metalowe ławki, nie odwracam się, dusza mi szumi, więc idę miarowo 'czułaś to?' tak, czułam Gosiu. nie odpowiadam, milczę zwyczajnie, nie chcę jeszcze wracać.



        Dedykacja: dla fanów parkietów i wysokich sufitów. Choć nijak się to ma do mojej pracy.

Płeć: kobieta
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 03.12.2011r.

1     

Mozzie Użytkownik wpmt 04 12 2011 (19:32:35)

Komentuję, ale od razu zaznaczam, że nie będę oceniać, bo (jak to wcześniej napisała insomniaof) nie mogę być w żaden sposób obiektywna. Wiesz, ja czytam i czuję to wszystko, całą magię, ale nie wydaje mi się, że zobrazowałaś to wystarczająco poetycko, plastycznie, żeby inni czytelnicy mogli zrozumieć, co dokładnie czułyśmy. Opisałaś wszystko bardzo szczegółowo i subtelnie, jednak czasem coś mi zgrzytało, w szyku zdań albo doborze słów. Jednak nie przejmuj się, każdy na początku ma z tym problem i zgodzę się z Anią, że proza poetycka to bardzo ciężka kategoria, dlatego nie przejmuj się, że tym razem nie wyszło tak, jak chciałaś, poćwiczysz trochę i w końcu będzie wychodzić.

Najbardziej wzruszył mnie fragment:
'czułaś to?'
tak, czułam Gosiu.

Właśnie nie wiedziałam, czy odebrałaś to wszystko jak ja i po przeczytaniu tego trochę mi ulżyło. Dziękuję, że to napisałaś. Ja próbowałam wczoraj w nocy, przed 24, ale nie wychodziło. A przecież ktoś to musiał uwiecznić :)

Vår Szef Prozy 04 12 2011 (09:27:36)

Użytkownik ocenił pracę na 3

witaj :) dodałaś pracę do kategorii proza poetycka, ale mało tu poetyki, mało symboli, tajemniczej filozofii. pokazujesz mi wszystko od razu, a tego bardzo nie lubię.

w sumie niewiele mogę powiedzieć na temat tej pracy. jest bardzo poprawnie, chociaż czuję tu taką naiwność... właśnie - naiwność. te wszystkie aniołki, gwiazdki i tym podobne. sama kiedyś się tym zachwycałam. mam wrażenie, jakbym z autopsji znała sytuację, którą opisujesz. jakbym sama już kiedyś była w tym kościele i sama przeżywała tą scenę. może dlatego, że mam w zwyczaju sporo przesiadywać w kościołach, kiedy szukam dobrego tematu na wiersze. na cmentarzach zresztą też, chociaż to drugie nie jest zbyt dobre dla mojej twórczości, nevermind...

nie wiem, nie bardzo mi się podoba to, co przeczytałam. Gosia nie może ocenić tego subiektywnie, bo jakby mogła? w końcu tam występuje, prawda? :) ja za to mogę być bardzo obiektywna - za mało poetyki w utworze poetyckim. może gdybyś zdecydowała się na zwykłe opowiadanie - uratowałabyś się jakoś. teraz mam wrażenie, że to wszystko jest takie... delikatnie dziecięce, nieopierzone. dopiero próbujesz, więc nie zniechęcaj się :) wybrałaś najtrudniejszą bodaj kategorię prozy, więc musisz przygotować się na długą i trudną drogę.

uratowałaś się jednym zwrotem - "'witaj Boże przyszłam posiedzieć'" i dlatego zaakceptuje. bo czuje, że bohaterka jest w pełni świadoma siebie, swoich przekonań i poglądów. i to mi się bardzo spodobało - dojrzałość pod warstwą zwykłej beztroskiej gry :) masz naprawdę mocnych współtwórców, więc postaram się w miarę obiektywnie porównać twoją pracę z ich poziomem. z plusem. pozdrawiam i życzę inspiracji :)

mobelek Użytkownik wpmt 04 12 2011 (10:16:17)
dziękuję bardzo za ocenę. Dość wyczerpującą zresztą. Bynajmniej nie zniechęcam się, postaram się popracować ; )
Co się tyczy aniołków, to występującej tutaj Gosi właśnie bardzo się one spodobały. Nawet się mnie zapytała, czy czuję już święta. Nie czułam.
Nieopierzone, ładnie to ujęłaś, podoba mi się. Może to dlatego, że starałam się dokładnie uchwycić moje myśli, których był natłok w tym kościele, wiem, że jest takie. No niedopieszczone ; ) ale nie chciałam w ogóle tego jakoś upiększać, zostawić jak jest, bo tak było właśnie, chociaż przyznam, że Gosia chciała mi pomóc coś pozmieniać, ale uparcie się nie zgodziłam. Moja praca, moje błędy, będę ćwiczyć aż padnę i wszystkich zadowolę : )

jeszcze raz dziękuję.

Mozzie Użytkownik wpmt 03 12 2011 (19:21:15)

Tytuły zawsze z dużej, Blue. A oprócz tego chętnie bym oceniła, ale może po kimś, bo zbyt emocjonalnie podchodzę do tego utworu.

mobelek Użytkownik wpmt 04 12 2011 (10:07:16)
ok, będę pamiętać ; ) no to oceniaj


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(63): 63 gości i 0 zarejestrowanych: