Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Krwawe łzy Prolog

-Nie zrobisz mi tego! Nie pozwolę ci umrzeć! -Po pokoju nerwowo przechadzał się ubrany w czarny t-shirt i niebieskie jeansy mężczyzna. W dłoni trzymał telefon komórkowy, gotów w każdej chwili wykręcić odpowiedni numer i zawiadomić o incydencie poszczególne osoby. Gdyby nie sam fakt, że jego skóra od kilkudziesięciu lat była blada zapewne byłby w tym momencie biały jak kreda. Zatrzymał się raptownie i spojrzał na swoje odbicie w lustrze. Na jego twarzy malował się strach i zdezorientowanie, lecz mimo wszystko starał się nie wybuchnąć gniewem i nie skrzywdzić swojej małżonki.
-Kingsley! Uspokój się. Urodzę to dziecko, a ty przyrzekniesz mi, że będziesz się nim opiekował i postarasz się zastąpić mu obojga rodziców. A po drugie jak mogę umrzeć, skoro praktycznie rzecz ujmując już od dwudziestu lat leżę w trumnie? -odparła opanowanym głosem brunetka, po czym z czułością pogłaskała swój brzuch, który powoli zaczął nabierać krągłych kształtów. Po chwili przeniosła dłoń na swoje włosy i zaczęła je gładzić. Chwyciła coś między palce i przeniosła dłoń przed twarz i przyjrzała się kilku pojedynczym włosom, które w przeciwieństwie do jej naturalnego koloru, były siwe. Otworzyła usta w niewypowiedzianym krzyku, po czym szybko odrzuciła je na bok, by nie zauważył ich Kingsley. Jednak mężczyzna przyglądał się całemu zajściu kątem oka i westchnął cicho. -To tylko kilka włosów... Jeżeli trzeba będzie, to obetnę się na łyso.
-Nie! Nie zgolisz swojej pięknej czupryny dla jakiegoś potwora, który w tobie siedzi! -Dłonie Kingsleya zaczęły lekko drżeć, więc aby opanować emocje przysiadł na pobliskim fotelu. Odłożył na bok telefon bojąc się, że przez przypływ furii zniszczy kilka tysięcy dolarów zamkniętych w małej, plastikowej obudowie.
-Wiesz dobrze jak zawsze marzyłam o byciu matką...
-Ach... O śmierci też zawsze marzyłaś? Czemu mi to robisz?! Czemu po prostu nie chcesz tego czegoś wyjąć i wrócić do normalnego życia?
-Nie potrafiłabym żyć z myślą, że zabiłam nasze dziecko -Wymawiając ostatnie dwa słowa nałożyła na nie nacisk.
-A ja nie potrafię wyobrazić sobie życia bez ciebie!
-Nasze maleństwo będzie ci mnie zastępować. A ja zawsze będę przy was...
-Wolałbym, gdyby nic nie musiało mi ciebie zastępować. Gdybym mógł cofnąć czas... Nigdy nie pozwoliłbym sobie na tak wiele.
-Przecież już ci mówiłam, że to było dla mnie przyjemne przeżycie. Czasami warto dać się ponieść emocjom i puścić wszelkie hamulce.
-Zrób to dla mnie... Proszę. Wiesz, że Sabrina na pewno pomoże ci przez to przebrnąć. Nie po to kończyła najlepsze studia psychologiczne, żeby teraz marnować swoje wykształcenie...
-Dobrze wiesz, że nie zmienię zdania.
-W takim razie muszę ją o tym powiadomić -mruknął zrezygnowany Kingsley i szybko wystukał na klawiaturze telefonu numer do bliskiej przyjaciółki rodziny. Odebrała już po pierwszym sygnale. W słuchawce usłyszał jej przyjemny mezzosopran.
-Kingsley? Coś się stało?
-Tak. Musisz do nas jak najszybciej przyjechać -odparł mężczyzna wychodząc z pokoju i dokładnie zamykając za sobą drzwi.
-I tak niczego to nie zmieni! -zawołała za nim Merry, wiedząc, że mimo potężnych drzwi, mąż usłyszy jej słowa.



Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 16.08.2009r.

1     

Lilka 16 08 2009 (22:07:19)

Użytkownik ocenił pracę na 3

To mi się podoba. Stylowo całkiem nieźle, nie twierdzę, że jakoś specjalnie mnie zachwyciło, ale podoba mi się :) opisy jak dla mnie za mało rozwinęte, niby opisujesz co czują bohaterowie, a jednak w tej kwestii czuję pewien niedosyt. Dialogi wydają sie przemyślane, tutaj mogę sobie wyobrazić co czuja bohaterowie, choć wiele mówi też samo w sobie wydarzenie o dotykaniu brzucha przez matkę. Podoba mi się jeszcze coś. Ten fragment, kiedy kobieta mówi, że od dwudziestu lat leży w trumnie. Niby siwe włosy coś tłumaczą, ale mimo wszystko... mimo wszystko to tekst wydaje się taki przewidywalny. Nie czuję się zainteresowana. Mimo to.. nie jest źle. 3


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(17): 11 gości i 6 zarejestrowanych: exother, Kamil M. Jaszczak, Stefan B., Darksio, 77majka77, Fał

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl