Pseudonim: soban84
O sobie: Welcome to the new age !
Napisanych prac:
- proza: 9

Średnia ocen: 4.8
Użytkownik uzyskał: 44 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Kroniki Ligi..." 15.10.2013
"Zaciemnienie- II" 22.11.2013
"Kroniki Ligi..." 22.09.2013
"Kroniki Ligi..." 22.09.2013
"Kroniki Ligi..." 01.10.2013

Inne prace tego autora:
"Zaciemnienie- III" 13.05.2014
"Pogromca Czarnobrodego –..." 29.12.2013
"Zaciemnienie- II" 22.11.2013
"Zaciemnienie- I" 31.10.2013
"Kroniki Ligi..." 01.10.2013


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Kroniki Ligi Germańsko-Słowiańskiej II

Obrzeża sytemu Tranatora Krążownik szkoleniowy "Omnibus" wchodzący w skład FSC Pod dowództwem Admirała Sarnowa. Pomimo podniesionej gotowości bojowej, życie na tej część statku toczyło się swoim własnym żółwim tempem. Szła powolnym, dostojnym krokiem - nie była już młoda. Jej wiek zdradzały siwe włosy, twarz przeorana zmarszczkami i stalowy wzrok, którym miała w zwyczaju mierzyć swoich wychowanków. Jednak to nie surowości zawdzięczała swój autorytet. Zmarszczki kryły blizny burzliwej młodości, krok - o pokonanych trudnościach, a spojrzenie zdradzało, iż te oczy widziały więcej, niż sama chciała by przyznać. Krótkimi skinieniami głowy odpowiadała na saluty mijających ją kadetów. Choć prawie całe swoje życie spędziła w wojsku, nigdy nie była zwolennikiem pustej dyscypliny regulaminowej. W zasadzie tylko nietypowemu podejściu do zasad, zawdzięczała możliwość powrotu do służby ze stanu spoczynku. Miał to być rutynowy lot szkoleniowy z Tranatora na Polonię, drugą zamieszkałą planetę tego układu. Niezapowiedziane pojawienie się floty Kolektywu w Układzie Centralnym zmieniło te plany. Statek został odwołany z kursu i wcielony do szyku FSC. Promy zaopatrzeniowe ewakuowały jedynie cywilny personel, który, ze względu na koszty, przewożono wcześniej na okręcie wojskowym. W wąskim okienku czasu, jaki dano statkowi na przygotowanie, okazało się, iż dla oficera zaopatrzeniowego ważniejszy był jeden dodatkowy lot po ogniwa paliwowe niż bezpieczeństwo jej uczniów. Wszystkie zajęcia zostały odwołane i większość kadetów nudziła się niemiłosiernie, grając, pijąc nielegalne pokładowe destylaty i w zaciszu swoich wąskich prycz przechodząc swoje pierwsze inicjacje seksualne. Słowem – nic, na co mogłaby wystawić uczestników projektu odrodzenie. Przestrzeń na okrętach wojskowych była luksusowym towarem. Salę wykładową, na potrzeby kierowanego przez nią programu, musiała zorganizować sobie sama. Podobnie jak krzesła i wszelkie pomoce naukowe. Na szczęście dla floty, większość bosmanów woli mieć wszystkiego w nadmiarze. Dlatego ze zorganizowaniem niezbędnego minimum nie miała większych trudności. Doszła do końca korytarza, gdzie znajdowała się pozbawiona swojej zawartości zbrojownia. Przytknęła swoją przepustkę do skanera. - Komandor Brown – powiedziała po cichym sygnale i weszła do środka. - Miriam Brown - miejsce urodzenia - frakcja: Federacja Wolnych Planet, układ: Solarny, planeta: Mars, sektor: brak podziału administracyjnego, miasto : Fobos, - wiek: osiemdziesiąt cztery lata standardowe, - obecny posterunek: dowódca projektu "Odrodzenie" Sekcja 4a, - liczba podopiecznych: pięcioro, - prognozy sukcesu sekcji 4a: rokujące, - fluks: tak typ : Duch Marsjański, stopnień: czwarty, potwierdzone umiejętności: niewidzialność, zakłócanie pracy elektroniki, lewitacja, przyśpieszenie ruchu, wytwarzanie szumu statycznego, skok fluksa. Uwagi: Uczestniczka w bitwach: "TAJNE". Wysoka zdolność przetrwania, charyzma, dostosowywanie się do sytuacji, umiejętności inter-personalne. Byli już w środku – stali, śledząc ją wzorkiem od drzwi aż do komputera, zajmującego centralne miejsce pomieszczenia. Wszyscy obecni zrobili duże postępy od momentu wstąpienia do programu. Była to głównie jej zasługa. Musiała złamać każdego z nich indywidualnie, teraz wystarczyło tylko poskładać ich w całość. Wraz z eksploracją kosmosu, ludzkości udało się pozbyć problemów dotyczących podziałów rasowych i nietolerancji. Odkrycie eternetu przywróciło stare animozje na zupełnie nowym polu. Każdy dotknięty miał zapewnioną karierę w sporcie, wojsku, czy też oferując swoje usługi na wolnym rynku. Z czasem jednak powstały dwie nowe grupy. Do pierwszej z nich zaliczały się zgniłe jabłka ludzkości. Indywidua, które wykorzystywały nowo nabyte umiejętności dla własnych celów, lub pracując dla organizacji przestępczych. Piętnastu najbardziej poszukiwanych przez międzysystemowe organizacje policyjne, należało do grona dotkniętych. Druga grupa przedstawiała zupełnie inny problem i wymagała osobnego podejścia. Były to jednostki, które za wszelką cenę próbowały ukryć przed resztą świata swoje możliwości. Powodów było wiele - strach przed przypadkowym skrzywdzeniem innych, lęk przed oceną otoczenia, obawa przed utratą szeroko rozumianego człowieczeństwa. Bez względu na powody kończyło się to niemal zawsze czymś, co naukowcy nazywali, na cześć pioniera badań na tym polu: Syndromem Shang-Tunga. Był to stan, w którym osoba traciła kontrolę nad swoim darem. Objawy tego syndromu były różne. Wahały się od niemal całkowitego zaniku zdolności, do niekontrolowanych wybuchów energii w sytuacjach stresogennych. Stwarzało to problem bez precedensu w historii ludzkości. Jeden z głównych obozów argumentował: skoro owe wypadki nie zdarzają się z winy i woli oskarżonych, karnie ich na równi z człowiekiem świadomym swoich czynów jest niemoralne. Druga strona z kolei uważała, iż sam fakt ignorowania bycia Dotkniętym samo w sobie, jest stwarzaniem sytuacji niebezpiecznej, przez co nie może tu być mowy o nieświadomości. Pod naporem opinii publicznej, rządy zaczęły podejmować działania, mające na celu zaspokojenia postulatów drugiej z wyżej wymienionych grup. Każdy rząd zabrał się do tego na swój sposób. Federacja postanowiła analizować Syndrom z dużą ostrożnością, rozpatrując każdy przypadek indywidualnie. Liga przybrała bardziej praktyczny punkt widzenia, legalizując wojskową konskrypcję każdego, u kogo terapie nie rokowały zbyt wysoko. Kolektyw natomiast próbował udoskonalić eksperymentalną operację mózgu Shang-Tunga. Pomimo zaawansowanej medycyny i obiecujących rezultatów, procedury tej nie przeżywało ok. 30% pacjentów. Sprawiało to, że zarówno Liga jak i Federacja uważały ją za ostateczność. Teraz ustawodawcy musieli się zmierzyć z kolejnym problemem - Syndrom Shang-Tunga zaczął dotykać coraz młodszej grupy społeczeństwa. - Usiądźcie – powiedziała, rozładowując napięcie. - Dla tych, którzy jeszcze jakimś cudem nie wiedzą, nasza przesiadka na Polonię została odwołana. Niedługo miniemy Midgard i Nowosybirsk. Naszym celem jest Syrena, gdzie dołączymy do formującego się szyku FSC. Podniesiona ręka, przerwała jej dalszą wypowiedź. Zogniskowała wzrok na "winowajcy”, przypominając sobie, jak długo zajęło jej nauczenie ich koncepcji relacji uczeń - przełożony. - Pani komandor, czy to prawda? - Czy co prawda, Hanza? - Hanz Uberman - kryptonim: Hanza, - miejsce urodzenia - frakcja: Liga Germańsko-Słowiańska, układ: Kuha, planeta: Salzburg, sektor: Trzynasty, miasto: Nowy Graz, - wiek: siedemnaście lat standardowych, Uczestnik projektu "Odrodzenie" Sekcja 4a. - postępy programu: zadowalające, - fluks: tak typ: Electra Salzburska, stopień: niepotwierdzony, prawdopodobnie pierwszy, potwierdzone umiejętności: wyładowania elektrostatyczne, drobne pola magnetyczne. Uwagi: Zdiagnozowany syndrom Shang-Tunga. Skazany Wyrokiem Sądowym: sprawa numer KS B54QWE34876: - nieumyślne spowodowanie pożaru "utajniono" niekontrolowanym użyciem fluxa, - nieumyślne spowodowanie śmierci "utajniono","utajniono","utajniono" w wyniku wyżej wymienionego pożaru. Skierowany do projektu "Odrodzenie" dyrektywą B39M 4a w sprawie KS B54QWE34876. Uwagi kierującego projektem: Dzięki pracy z psychologiem i wojskowej dyscyplinie udało się wyrwać obiekt ze stanu głębokiej depresji, spowodowanej śmiercią "tajne". Obecnie stan zdrowia, zarówno psychiczny jak i fizyczny, kwalifikują go do dalszego szkolenia i przyszłej służby wojskowej. Zalecenia : Ze względu na potencjał mocy jak i techniczne zainteresowania obiektu - zalecam zakwalifikowanie na szkolenie przygotowywacze do służby w sekcjach inżynieryjnych. - Że to pełna inwazja Kolektywu! - Odpowiedział podekscytowany. - Nie wiem, kto jest głupszy - odpowiedziała, kręcąc z dezaprobatą głową. - Ten, kto ci takich bzdur naopowiadał, czy ty, że powtarzasz je na głos. Na przyszłość zapamiętaj sobie, aby nie przerywać przełożonemu. Więcej się dowiesz, nie wychodząc przy okazji na kretyna. A wracając do rzeczy, choć rzeczywiście zanotowano pojawienie się floty Kolektywu, nie sądzę, by chodziło tu o inwazję. Pojawili się w tym systemie 14 standardowych godzin temu. I choć to nasza strefa wpływów, od tamtej pory nie ruszyli się nawet o metr, utrzymując ustawową godzinę świetlną od zewnętrznej granicy. Tak, AA? - Skoro są tu już od 14 godzin, czemu wykryto ich dopiero teraz? - Anna Antonova - kryptonim: AA, - miejsce urodzenia - frakcja: Liga Germańsko-Słowiańska, układ:Asimova, planeta: Nowosybirsk, sektor: Trzeci, miasto : Kalasnikow, - wiek: osiemnaście lat standardowych, Uczestnik projektu "Odrodzenie" Sekcja 4a. - postępy programu: niezadowalające, - fluks: tak typ : Golem Nowosybirski, stopień: 0,7 potwierdzony, potwierdzone umiejętności: zakrzywienie czasu. Uwagi : Skazana Wyrokiem Sądowym: sprawa numer AN B54DWF53071: - przynależność do przestępczości zorganizowanej, - kradzieże z kont wirtualnych, - nielegalne ustawianie gier hazardowych. Skierowana do projektu "Odrodzenie" dyrektywą B36K 4a w sprawie AN B54DWF53071. Uwagi kierującego projektem: Pomimo sporego potencjału, Anna przez długi czas nie wykazywała zainteresowania służbie w sprawie Ligi. Dopiero pokazanie szlaku kariery i możliwości pracy w armii, przykuły jej zainteresowanie. Umożliwiło to przebicie się przez jej mur niskiego poczucia własnej wartości. Psychicznie i fizycznie kwalifikuje się do dalszej części programu. Zalecenia : Potencjał mocy, w połączeniu z ze ścisłym umysłem i umiejętnościami szybkiego łączenia faktów, czynią z niej idealną kandydatkę do pracy w sekcji analitycznej. - Fizyka się kłania. Jak wiecie, ethernet zapewnia komunikację w czasie rzeczywistym. Ale reszta świata rządzi się swoimi prawami. Każdy statek, czy to opuszczający studnie grawitacyjne, czy przebywający w systemie, ma obowiązek podania swojej aktualnej pozycji za pomocą ethernetu, systemowemu centrum kontroli ruchu. A jeżeli tego nie zrobi? AA, odkuj się! Wzięła głęboki wdech, przymknęła oczy, po czym odpowiedziała: - Jeśli nie wysyła, ani nie odbiera, sygnałów etheretowych musimy polegać na standardowych prawach fizyki, sygnałach radiowych, temperaturze, zaburzeniom przestrzennym, które podróżują w próżni kosmicznej z prędkością światła. A to by znaczyło że... Nie, to bez sensu - od krawędzi układu do nas na sygnał leciałby kilka dni. My o nim wiemy już od przynajmniej pięciu... Znaczy, iż posiadamy jakąś sieć detekcji, która wychwytuje ich z wyprzedzeniem standardowymi metodami, po czym uaktualnia nam ich ostatnią znaną pozycją za pomocą eternetu. Dokończyła niemal cała mokra. Miriam nawet bez wyczulonych mocy mogła zauważyć, iż posłużyła się fluksem, by dojść do tych konkluzji. Golemy posiadały ciekawą umiejętność spowalniania czasu wokół własnego ciała. Nie mogli co prawda się wtedy ruszać, potrafili za to błyskawicznie analizować informacje. Co dawało im nawet kilka minut zastanowienia na decyzję, na którą przeciętny człowiek otrzymywał trzy sekundy. Nie miała jednak ochoty zwracać uwagi na to małe oszustwo. Czasami trzeba przecież wyciągnąć marchewkę. - Całkiem nieźle, AA. Jak chcesz to nie tylko kłapiesz dziobem, ale potrafisz wyciągać logiczne wnioski, ubogacające ten krańcowy peleton inteligencji... - Pani pułkownik, ja jednak czegoś nie rozumiem. -A juz było tak pięknie, dlaczego mnie to nie dziwi Lazania ? - Rene Lesage - kryptonim : Lazania, - miejsce urodzenia - frakcja: Liga Germańsko-Słowiańska, układ:Asimova, planeta: Tranator, sektor: Trzeci, miasto: Marsylia, - wiek: siedemnacie lat standardowych, Uczestnik projektu "Odrodzenie" Sekcja 4a. - postępy programu: zadowalające, - fluks: tak typ : Golem Tranatorski, stopień: niepotwierdzony, prawdopodobnie pierwszy, potwierdzone umiejętności: zakrzywienie czasu, tarcze kinetyczne, lewitacja. Uwagi : Zdiagnozowany syndrom Shang-Tunga. Skazany Wyrokiem Sądowym: sprawa numer AT B54QWA56278. Nieumyślne spowodowanie wypadku na autostradzie powietrznej poprzez niekontrolowane wytworzenie tarczy kinetycznej. Skierowany do projektu "Odrodzenie" dyrektywą B36M 4a w sprawie AT B54QWA56278. Uwagi kierującego projektem: Obiekt szybko się zasymilował z nowym stylem życia. Wysoki poziom posłuszeństwa, niska inicjatywa. Psychicznie fizycznie i wiekowo, zdatny do pełnienia służby wojskowej. Zalecenia : Wojska lądowe. - No, ale skoro mamy wolne tematy słucham, może uda mi się przemycić trochę światła pod tą czaszkę. - No bo, pani pułkownik ... - Ja ci dam: no bo, Lazania. - Pani pułkownik, przecież kosmos jest duży - my, Federacja, Kolektyw mamy ogromną przestrzeń do rozwoju i zbadania. Nie bardzo rozumiem, po co w ogóle ktoś chciałby iść z nami na wojnę. - Heh, to akurat jest dobre pytanie. Prawda, mamy ogromną przestrzeń, ale co z tego? Nasze silniki wymagają studni grawitacyjnych Słońca, aby skakać w nadprzestrzeń. A do otrzymania dokładnych koordynatorów potrzeba lat badań astrofizyków. - No, ale przecież widzimy gwiazdę. Dlaczego nie można do niej skoczyć? - AA, masz kolejną okazję, żeby zabłysnąć. Odpowiedz koledze. - Ponieważ obraz, który widzimy może mieć wiele milionów lat, co czyni go niedokładnym. Jeżeli skoczymy zbyt blisko, rozszarpie nas pole grawitacyjne gwiazdy. Jeżeli zbyt daleko, mogą upłynąć całe dziesięciolecia, zanim dolecimy do momentu, w którym można wykonać skok powrotny. - Dokładnie, dodaj sobie do tego ogromne koszty statku kolonizacyjnego, transportu minerałów i surowców, które nie zawsze występują na danej planecie. Koszty początkowej infrastruktury, maszyn rolniczych, że nie wspomnie o tlenie, wodzie i kolonistach. A to wszystko i tak pod warunkiem, że w danym systemie znajduje się jakaś planeta, w dodatku typu ziemskiego. Większość zbadanych systemów gwiezdnych nie ma w ogóle planet. Te, które je posiadają, nabierają ogromnego znaczenia ekonomiczno-strategicznego. Zaś te, które posiadają możliwość terraformacji lub lepiej - ekosystem oparty na gospodarce tlenowej, stanowią właśnie o sile danej strony. Innymi słowy, jest to wyścig, w którym nie można oszukiwać. A jedyna metoda pójścia na skróty to odebranie planety komuś innemu. W czasach, gdy ludzkość zaczęła opuszczać Ziemię, proces kolonizacji wymagał nakładu pracy i środków całych narodów. - Eee, czego? - zapytał, wyraźnie zmieszany. - Narodów, czyli państw – odparła. - Aha, a co to są te państwa? - spytał ponownie, jeszcze bardziej zmieszany. - Czy ktoś z was pomoże to wytłumaczyć koledze? - zapytała, wzdychając. - Polityczna organizacja społeczeństwa na określonym terytorium, wyposażona w suwerenną władzę i oparta na przymusie, władzy zwierzchniej. Czyli mówiąc po idiociemu, kilkadziesiąt Lig, Federacji i Kolektywów umieszczonych na jednej planecie. - Nie licząc tej części, w której się wymądrzasz, bardzo dobrze, Ender. - Andrzej Widzowski - kryptonim: Ender - miejsce urodzenia - frakcja: Liga Germańsko-Słowiańska, układ:Asimova, planeta: Polonia, sektor: Dziewiąty, miasto: Wrocławia, - wiek: dziewiętnaście lat standardowych, Uczestnik projektu "Odrodzenie" Sekcja 4a. - postępy programu: niejednoznaczne, - fluks: tak typ : Golem Polonii, stopień: Uwaga! Potwierdzono umiejętności stopnia trzeciego, potwierdzone umiejętności: zakrzywienie czasu, tarcze kinetyczne, nakładanie tarczy na dowolne cele, szum elektrostatyczny, skok Fluksa. Uwagi : Skazany Wyrokiem Sądowym: sprawy numer ATZOD34567,ATPIS43458, ATB54QWF54367. Kierowanie przestępczością zorganizowaną. Zlecenie charczy i wyłudzeń. Niszczenie mienia publicznego. Zlecenie zabójstwa: "tajne", "tajne", "tajne", "tajne", "tajne". Usiłowanie zabójstwa "tajne". W skutek współpracy z prokuraturą zamieniono wykonanie zabiegu Shang-Tunga na przymusową konskrypcję do programu "Odrodzenie". Uwaga! Obiekt posiada 228 IQ, wysokie umiejętności interpersonalne oraz nadzwyczajne zdolności manipulacyjne. Postępować z niezwykłą ostrożnością. Uwagi kierującego projektem: Obiekt zbyt inteligentny na standardowe techniki szkolenia. Postawiłam na szczerość: albo spędzi resztę życia z tarczą wywieszoną na plecach, albo będzie dążył do najlepszej możliwej dla niego sytuacji. Nie mam obiekcji, co do merytorycznych czy fizycznych wyników obiektu. Jednak jego nastawienie w żadnym wypadku nie zdradza, ku której opcji sam się skłania. Psychicznie, fizycznie i wiekowo zdatny do pełnienia służby wojskowej. Zalecenia: Pomimo wszystkich wcześniejszych zastrzeżeń, zalecam wcielenie obiektu do najwyższej akademii oficerskiej floty Ligi. - Nie wiem, ilu z was wie, ale to właśnie Federacja pierwsza posłała okręty kolonizacyjne poza obręby Układu Słonecznego. Składały się na nią takie kraje jak USA, Kanada, Meksyk, Wielka Brytania oraz kraje Ameryki Łacińskiej. Po wcześniejszych doświadczeniach z wojny o Marsa, to właśnie te kraje starej Ziemi opracowały współczesny model osadnictwa. Ender, umiesz w skrócie wyjaśnić te zasady? - Planeta, a w tym wypadku kraje, które organizują ekspedycje, biorą na siebie wszystkie koszty startowe. Po osiedleniu się i trzyletnim okresie umacniania się, kolonia zobowiązana jest do dziesięciokrotnej spłaty początkowej inwestycji - w minerałach, towarach bądź innych usługach, oraz przekazywania przez ten czas dwanaście procent własnego Produktu Planetarnego Brutto. Po spłacie owego zadłużenia, kolonia ma prawo zerwać wszystkie więzy z rodzinną nacją i ogłosić niepodległość. A jeżeli ktoś nie chce lub nie może zapłacić, spotyka się z niezapowiedzianą wizytą Gwiezdnej Floty, która robi powtórkę tego, co stało się na Marsie i... - Wystarczy Ender- pomimo wielu lat na karku, zawsze odruchowo się wzdrygała na wspomnienia wydarzeń z jej ojczyzny. -Z grubsza się zgadza, więc odpowiedz zaliczona. Nie zapominajmy jednak, iż większość systemów okryta przez ludzkość, także te w strefie wpływów Ligi, nie posiada żadnych planet. Kolektyw wszystkie te systemy upaństwowił. Jednakże Federacja oraz my, nie licząc opodatkowania, pozostawiliśmy je strefą inwestycji sektora prywatnego. Tak, Lazania? - Nie rozumiem, co to znaczy upaństwowić i po co zawracać sobie nimi głowę, skoro tam nic nie ma. - Ender, upaństwowić ? - Decyzja, na podstawie której Kolektyw przejmuje wszystko, co w danym systemie można znaleźć. I może dysponować tym według własnej woli. Tak na marginesie, nasi też wydali upaństwowienie w przypadku odkrycia artefaktów pozaludzkiej konstrukcji. Natomiast brak planet... - Wystarczy, Ender, AA, dokończ myśl kolegi. - To, iż w danym systemie planet nie ma, wcale nie oznacza, że jest pusty. Często występują dyski protoplanetarne z asteroidami wielokrotnie przewyższającymi masę i średnicę Tranatora. Jednak z jakiegoś względu nie stworzyły konwencjonalnego układu planetarnego. Istnieje tam ogromna różnorodność minerałów, cząsteczek i pierwiastków śladowych, które często są wielokrotnie łatwiejsze do wydobycia i przetworzenia niż te, spotykane na planecie. - Gdybym nie wiedziała lepiej, powiedziałabym, iż jeszcze wyrosną z was normalni ludzie. Wracając do wcześniejszego wątku - USA, Kanada, Meksyk i kraje z sąsiednich kontynentów ... - Z czego ? - Kontynentów, czyli obecnych Sektorów, Hanza. Większość skolonizowanych planet nie ma oceanów, dlatego przyjęto administracyjną nazwę Sektorów. Funkcjonuje w całej galaktyce, z wyjątkiem Ziemi. Jak już mówiłam, USA i kraje ościenne uformowały Federację Wolnych Planet. Zaraz po nich w kosmos wyruszył Kolektyw krajów z kontynentu/sektora Azjatyckiego. Kto wie, jakie kraje wchodziły w oryginalny skład Ligi? Ender jako jedyny podniósł rękę. Siknęła głową, by odpowiedział. - Rosja, Niemcy, Austria, Polska, Francja, Czechy, Skandynawia, oraz kraje sojusznicze Koalicji znanej wtedy jako Unia Europejska, których nie jestem sobie teraz w stanie przypomnieć. - Uuu trochę się przeliczyłeś, Ender. Fakt potomkowie tych nacji żyją wśród nas, ale to nie do końca tak się zaczęło. Unia Europejska, o której wspominałeś, w owym czasie rozpadła się po wojnie kontynentu, czyli sektora Europejskiego z Afrykańskim i państwami muzułmańskimi. Po sukcesie Federacji i Kolektywu zrujnowana wojną Europa zdała sobie sprawę, iż bez bogactw pozaziemskich koloni, nie podniesie się z kryzysu. Przodownicy odrodzenia, Niemcy, zawiązali współprace z Rosją. W skrócie Niemcy na stół wykładały kapitał i potencjał przemysłowy, a Rosja surowce i niezbędne technologię. Gdzieś po drodze do gry ze swoim kapitałem wtrąciła się Austria. Udało się ustalić koordynaty misji z dala od wpływów Federacji i Kolektywu. Celem miał być system, który obecnie znacie pod nazwą Kuha. - Jak to Kuha? - wyrwał się Hanza. - Przecież wszyscy wiemy... - lodowate spojrzenie Miriam przywróciło go do rzeczywistości. - Co ja ci mówiłam na temat przerywania przełożonym? - Zamknąć się, słuchać i nie przerwać - odpowiedział po zdaniu sobie sprawy, że to nie było retoryczne pytanie. - Do startów statków kolonizacyjnych został jakiś rok. Wtedy właśnie astrofizykom z Polskiej Akademii im. Mikołaja Kopernika udało się znaleźć pierwszy system, który posiadał lepsze specyfikacje do rozwinięcia życia niż Układ Słoneczny. Pomijając długie perypetie, które nastąpiły potem, powiem tylko, iż ten niewielki, aczkolwiek istotny element, układanki wynegocjował Polsce jedną czwartą miejsc na statku kolonizacyjnym, równy udział w zyskach oraz prawo do nazwania jednej planety w nowo odkrytym układzie. Podpisano dokument stworzenia Ligi Germańsko-Słowiańskiej (LGS) i misja ruszyła z kopyta. Celem była Polonia, aczkolwiek nikt wtedy nie wiedział o tym, iż orbita wkoło planety była jednym wielkim skupiskiem asteroid. Lądujący statek niemal został zniszczony Syndromem Keslera. Stracił napęd FTL. I tylko dzięki heroicznym wysiłkom, pilota Maksima Asimova udało im się awaryjnie wylądować na Tranatorze. To właśnie na jego cześć nazwano nasz układ gwiezdny. Nie licząc tego początkowego niepowodzenia, kolonizacja była ogromnym sukcesem. Surowce i kapitał z koloni napędziły gospodarkę całego sektora Europejskiego. Z czasem skonstruowano kolejne statki przy udziale nowych państw członkowskich, o których już wspominał Ender. Dało to początek trzeciej potędze na mapie galaktycznej. Nazwy jednak nie zmieniono, jako iż dalej wiodą w niej prym Germanie i Słowianie. - Czy my się tak mocno różnimy od Kolektywu i Federacji? - To skomplikowane pytanie, ale w skrócie tak i to bardzo. Dla przykładu mamy zupełnie inny system zarządzania planetami. My dążymy do wyspecjalizowania planety w jakiejś dziedzinie np przemyśle ciężkim, jak Polonia, skupianiu sprzętu i umysłu naukowego na niektórych planetach, tak uczyniliśmy na Midgardzie, czy pozyskiwaniu żywności, jako przykład można podać Nowosybirski. Kolektyw i Federacja starają się uczynić każdą planetę tak niezależną, jak tylko się da. - A który system jest pani zdaniem lepszy? - zapytał Ender. - Nasz z pewnością jest bardziej wydajny. Nie ma sensu inwestować w terraformacje planety poświęconej badaniom naukowym. Ciężki przemysł, przetwarzanie i wydobywanie surowców strasznie gryzą się z wydajnym rolnictwem. Nasz system pozwala na planowanie produkcji i reguluje rynek wewnętrzny. Jednak całkowicie uzależnia nas od handlu, cywilnej floty transportowej i logistyki. Zatrzymanie dostaw grozi paraliżem produkcyjnym, a nawet głodem. Dlatego posiadamy najliczniejszą flotę transportową ze wszystkich nacji. Osiągnęliśmy to jednak kosztem naszej siły bojowej. - Ale chyba nie jesteśmy słabsi od innych? - O nie. Może i mamy mniejszą flotę niż Kolektyw. Za to posiadamy najbardziej zróżnicowany arsenał jednostek, przodujemy w badaniach nad silnikami i bronią plazmową. Te dranie o tym wiedzą, inaczej już dawno spróbowaliby ataku na pełną skalę. Co nie przeszkadza im nas prowokować i szukać słabych punktów. W dodatku nie muszę wam chyba przypominać, iż wciąż mamy nad nimi wielokrotną przewagę w lotniskowcach, kutrach i myśliwcach? 5 Nie musiała. Historia ta była całkiem świeża. Myśliwce zaczęto masowo wycofywać z kosmicznego pola walki już całe dekady temu. Co prawda były szybkie i zwinne, posiadały jednak słabe tarcze i pancerze. Na dużych jednostkach tarcze kinetyczne wytwarzają się ok. pięćdziesięciu ośmiu metrów od pancerza statku. Sprawdzają się one przy konwencjonalnej broni kinetycznej i plazmowej. Jednak reagują tylko na obiekty poruszające się z dużą szybkością. Mają minimalną skuteczność w starciu z inteligentnymi pociskami rakietowymi i minami. Wyszkolony pilot, przy odrobinie wprawy i lecąc odpowiednio wolno, jest w stanie przez nie przelecieć, nie niszcząc przy tym swojej maszyny. Ich broń pokładowa była jednak zbyt słaba, nawet by zdrapać farbę na nowoczesnych pancerzach kompozytowych. Nie pomogło doczepianie rakiet penetrujących, które po prostu je zwalniały, czyniąc łatwym celem dla systemów broni pokładowej. Liga, wierna swoim tradycjom, zamiast wycofywać formacje myśliwskie, spróbowała je zmodernizować. Wynikiem wieloletnich badań było stworzenie nowej klasy myśliwców - kutrów. Na papierze wyglądały bardzo obiecująco - zminiaturyzowane, eksperymentalne reaktory atomowe nadawały im ogromną moc ciągu i potężne tarcze. Mogły także przewozić do 12 głowic dowolnego typu - od penetrujących, termojądrowych, na fluksowych kończąc. Silnik, znajdujący się na rufie, przedział dla załogi w centrum oraz luki torpedowe na dziobie, nadawały konstrukcji wygląd przypominający łodzie podwodne. Dla wielu admirałów efekt był komiczny. Przez co władze Ligi stały się pośmiewiskiem reszty znanej galaktyki. Sytuacja zmieniła się dwa standardowe lata temu, kiedy Kolektyw publicznie ogłosił zaginięcie dwóch krążowników i trzech niszczycieli. Dowództwo Ligi wyczuło pismo nosem. Natychmiast rozpoczęto dokładne przeczesywanie systemów granicznych. Zguba znalazła się sama, rozpoczynając pirackie rajdy na szlakach handlowych w sektorach E9 i E10. Zostali wytropieni przez pojedynczy okręt klasy Husaria. Formacja zauważyła namierzone przez wychodzący z nadprzestrzeni Lotniskowiec. Porzuciły pościg konwoju handlowego, zmierzając do jak najszybszego kontaktu i zniszczenia wroga w jednym przelocie. Kapitan lotniskowca jednak ani myślała o nawiązaniu tradycyjnej walki, trzymając się poza zasięgiem broni pokładowej krótkiego zasięgu. Wypuszczał z siebie coraz to nowe jednostki kutrów i myśliwców. Myśliwce pozostały na miejscu, tworząc ochronny parasol, niszcząc wszystkie rakiety średniego zasięgu, które mogły by sprawiać problem obronie punktowej. Kutry utworzyły formację bojową i ruszyły na przechwycenie okrętów ścigających lotniskowiec. Rozpoczęły podejście w czterech formacjach typu delta po pięć kutrów na każdą. Tuż przed wejściem w ogień zaporowy wroga, statki złamały szyk i zręcznie lawirując między ostrzałem obrony punktowej wroga, zaszły go od strony rufy. Przeniknęły przez tarcze, odpalając w kierunku silników termonuklearne miny zbliżeniowe z opóźnionym zapłonem. Złączyły się w formacje, by powrócić i ponownie się przezbroić na statku matce. Nie było to jednak konieczne. Cisza kosmicznej pustki wessała huk eksplozji. Trzy z pięciu wrogich okrętów wyleciało z szyku i rozpoczęło bezładny dryf. Czwarty rozpoczął ewakuację, gdy awaria silników przeciążyła rdzeń reaktora, by zamienić się w obłok plazmy. Piąty poddał się niedługo potem. Wydarzenie to obserwowała na żywo cała galaktyka, dzięki transmisji ze statku handlowego niedoszłej ofiary piratów amatorów. Coś co na pierwszy rzut oka miało być łatwym łupem dla piratów/prowokatorów, zmieniło się w maskarę nowiutkich jednostek Kolektywu. Analiza nagrania przebiegu bitwy wprawiła dowództwa Kolektywu i Federacji w stan bliski histerii. Analitycy doszli do wniosku, że jedynym efektywnym środkiem na zagrożenie ze strony kutrów jest osłona myśliwców. Formacji, którą obydwa mocarstwa rozwiązały dekadę temu, uważając za przestarzałą. -We współczesnym, kosmicznym polu walki przewagę liczebną można zniwelować dzięki różnorodności i współpracy poszczególnych … Przerwała jej nieoczekiwanie podniesiona ręka. -O co chodzi, Płomyk ? - Pani komandor, czy mogę wyjść do toalety ? - Lydia Schmidt - kryptonim: Płomyk, - miejsce urodzenia - frakcja: Liga Germańsko-Słowiańska, układ: Grimm, planeta: Rügen, sektor: Dwunasty, miasto: Garz, - wiek: dziewiętnaście lat standardowych, Uczestnik projektu "Odrodzenie" Sekcja 4a. - postępy programu: niezadowalające, - fluks: tak typ : Inferno Nowosybirski, stopień: niepotwierdzony, prawdopodobnie drugi, potwierdzone umiejętności: manipulacja ognia, ognista tarcza. Uwagi : Zdiagnozowany Syndrom Shang-Tunga. Pograniczne zaburzenie osobowości typu BPD. Na skutek wypadku obiekt, poza standardowym implantem ocznym i usznym, posiada zcyborgizowaną prawą górną kończynę. Liczne poparzenia trzeciego stopnia, zbyt późna hospitalizacja, pozostawiły na obiekcie liczne, źle zaleczone blizny. Skazana Wyrokiem Sądowym: sprawa numer GR B54FRA56sd. Wywołanie pożaru w śluzie ciśnieniowej. Dokonano ekstradycji z planety na mocy traktatu włączającego Rügen do światów Ligi. Skierowana do projektu "Odrodzenie” dyrektywą B36K 4a w sprawie GR B54FRA56sd. Uwagi kierującego projektem: Pomimo licznych prób z mojej strony, obiekt nie wykazuje chęci partycypacji w programie. Daleko posunięte objawy depresji oraz dwie próby samobójcze. Utwierdzam się w decyzji skreślenia obiektu z listy uczestników projektu. W obecnym stanie, fizycznie i psychicznie niezdatna do służby wojskowej. Miriam zamknęła oczy i zaczęła rozmasowywać skronie. Skończyły się jej pomysły oraz chęci, by dotrzeć do tej dziewczyny. - Odzywasz się po raz pierwszy, odkąd weszliśmy do klasy. I wyskakujesz z czymś takim? Nie, nie możesz wyjść. Czy ty chociaż słuchałaś o czym mówiliśmy? Opowiedziała jej cisza oraz tępe spojrzenie, wbite w pokład. Wiedziała, że Płomyk potrafi tak w nieskończoność. Współczuła dziewczynie, ale była jej przełożonym. I jako taka, nie mogła sobie pozwolić na chwilę słabości w otoczeniu świadków. Miała tylko jedno wyjście z tej sytuacji. - No dobra, moje ptaszyny. Skoro moje wykłady was nudzą, wyciągajcie swoje tablety. I bez marudzenia. Temat referatu: „Dlaczego jestem dumny z obywatelstwa Ligi”, minimum tysiąc pięćset słów. I nie próbuj negocjować, Ender - dodała szybko, widząc, iż ten robi głęboki wdech. - Bo będą dwa tysiące. Skończycie i macie wolne do zakończenia trzeciej wachty. Po tym czasie macie być w kajutach. Widziała groźne spojrzenia, które zmierzały w kierunku Płomyka, i zdawała sobie sprawę, co to będzie dla niej oznaczało. Jednak ktoś musiał ją nauczyć, że podstawową zasadą Ligi jest współdziałanie. Okrucieństwo kolegów w tym miejscu było kontrolowane i miało swoje granice. Okrucieństwo życia nie miało żadnych barier. Nawet nie zdawała sobie sprawy, jak szybko jej myśli znajdą potwierdzenie w rzeczywistości.



        Dedykacja: Chomikowi

Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 22.09.2013r.

1     

soban84 Użytkownik WPMT 29 09 2013 (21:31:05)

"Ten program" to wyciąg z kartotek wywiadu wojskowego, myślałem iż czytelnik jest w stanie domyślić się czegoś w tym stylu. Uważasz iż powinienem zamieścić adnotacje co to jest ?

Terila Redaktor 29 09 2013 (21:38:28)
Nie, myślę, że nie. Prawdopodobne, że pogubiło by to czytelnika, ponieważ patrząc bardziej logicznie na sposób, w jaki prowadzisz fabułę, czytelnik zacząłby się zastanawiać, a skąd wzięła się ta kartoteka, kto ją nam przedstawia, kto ją wyciągnął, skąd, kiedy zdążył to zrobić, czy ona tak po prostu wyskoczyła jak Filip z Konopi? Zbyt wiele pytań. To jest tak. Przedstawiasz nam daną sytuację, dziejące się wydarzenie i nagle cały ekran zajmuje kartoteka z tymi danymi. Zupełnie zepsułbyś płynność i zabrał swobodę zinterpretowania tych informacji po swojemu. Pewnie będą czytelnicy, którzy domyślą się, iż jest to kartoteka, ale musisz się liczyć z tym, że niekoniecznie - patrz: ja.

Terila Redaktor 29 09 2013 (21:04:42)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj,
właściwie obszerny rozmiar tekstu nie przeszkadza, ponieważ dzięki płynnej, wnikliwej, świeżej i konkretnej narracji czytanie staje się przyjemnością. Najzwyczajniej w świecie odbiorca się wciąga.
Bardzo ładnie przechodzisz od tematu do tematu, nie wprowadzając chaosu, porządkując wiedzę o swoim świecie.

Czymś nowym i zaskakującym są wprowadzone w tekst informacje o Twoich bohaterach. Dzięki temu programowi czy temu czemuś, co przedstawia nam postacie widać, jak wiele nieprzyjemnych, wstydliwych bądź intymnych cech, faktów posiada w sobie człowiek. Tego nie widać na pierwszy rzut oka. Wydaje mi się, że z liczbą postaci, których przedstawiłeś w tej części, trudno byłoby pokazać słabości, te intymne strony wszystkich Twoich bohaterów bez programu.
W pewnym momencie obruszyło mnie wtargnięcie systemu na tak prywatne terytoria człowieka. Dlaczego wszystko podane jest wszystkim na tacy? Dlaczego obnażenie drugiej istoty jest normą?
Oni muszą mieć tam naprawdę ciężko i inaczej.

Zauważyłam, że ponownie zadbałeś o szczegóły, logikę, ważne, znaczące elementy swojej historii. Mam na myśli ukazanie przeobrażenia naszego świata XXI w. w Twój świat. To fantastyka wojskowa, ale jest w niej pełno autentyczności, przez co cały budowany obraz nie jest sztuczny czy wydymany.

Błędy pojawiły się dokładnie takie same, jak w poprzedniej części, i teraz powinnam Cię zbesztać, byś nie wrzucał dwóch części pod rząd, ponieważ nie masz wtedy możliwości odniesienia się do uwag redaktorów. Co więc mogę powiedzieć o stronie technicznej? Stoisz w miejscu.
Postaraj się zwrócić na to uwagę, i przy następnym tworzeniu wymienione w części pierwszej błędy wyeliminować.

Pozdrawiam ciepło i czekam na więcej. Masz pierwszą fankę swojego dzieła. ;)


Vår Szef Prozy 29 09 2013 (21:20:26)
hola, hola - drugą fanką możesz być. pierwszeństwo rezerwuję dla siebie ;)

Terila Redaktor 29 09 2013 (21:22:31)
Haha :D Przepraszam, pokornie wycofuję się na pozycję numer dwa, proszę pani. :D


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(55): 55 gości i 0 zarejestrowanych: