warto go przeczytać
Pseudonim: Eska-floreska
Karuzela kręci się szybko. Za szybko. Świat wokół niej jest zatracony w rozmazanych konturach, barwach i hierarchicznej abstrakcji. Czuję, że zaraz dodam od siebie następne kolorowe pasmo, będące wynikiem tej chorej zabawy. Kiedy już myślę, że w końcu się zatrzyma, pozwoli uciec, ktoś od początku rozpoczyna proces. Zamykam oczy, zginam się z pochłaniającego mnie bólu. W końcu nie wytrzymuję i krzyczę:
- Dość! Wystarczy! - w odpowiedzi uzyskuję jedynie tykającą ciszę, przesyconą zapachami mojego życia. Dym papierosowy, puszka schłodzonego piwa, dwoje kochanków zlepionych potem. Wstrzymuję oddech, aby móc choć na moment zapomnieć. Liczę do dziesięciu, a gdy dycha nie pomaga, otwieram oczy i próbuję normalnie oddychać.
- Witam – wyczuwam czyjś oddech na karku. Chcę zobaczyć twarz nieznajomego, lecz dostrzegam tylko aksamitną ciemność. - Pamiętasz może, jak śmiałaś się z mojego istnienia? Z istnienia Piekła? Ba, drwiłaś nawet z Niego, jednak On, nie potrzebuje takich jak t y. Zagorzałych grzeszników, zaciekłych zwolenników radykalnych rozwiązań, którzy myślą, że życie kończy się wraz ze śmiercią.
- Dzień dobry – mówię, a ból jakby się kurczy i powietrze traci swój odcień. - Wiem, że moje życie nie jest za dobre. Ale naprawdę żałuję. Zmienię się. Obiecuję. Tylko błagam, nie kręć już tą karuzelą!
- Za dobre? - oddech przenosi się w okolice mojego prawego ucha. - To zbyt delikatne określenie...Poza tym, mówisz to, bo się boisz. Tylko nie wiem czego...
- Niczego. Proszę jedynie, zatrzymaj ją! To tak boli! Mam już dość! Przeprosiłam przecież! Czemu nie chcesz mi uwierzyć?
- Jesteś zwyczajną kłamczuchą. Alkoholiczką, ćpunką, morderczynią... - zrobił pauzę. - O, to może to pamiętasz? Bo na pewno pamiętasz, prawda?
- Miałam jedynie szesnaście lat! Byłam młoda i głupia, dlaczego moje błędy mają się ciągnąć za mną przez całe życie?
- Popełniałaś następne i wcale za nie nie żałowałaś. Masz chyba coś nie tak z twoim kręgosłupem...
Złość przewyższała cierpienie.
- Kim ty, do diabła, jesteś?! Nie masz prawa mi niczego wypominać!
- Sama opowiedziałaś sobie na pytanie. Miło się rozmawia, jednak muszę obsłużyć następnych klientów. Interes musi się kręcić – wskazuje na mnie oskarżycielsko palcem, jakby chciał wyznaczyć komuś cel.
Ból zaczął znów nakłuwać moje ciało. Powietrze jest ostre, mocno rani moje płuca i cały układ oddechowy. Ponownie kurczę się w sobie.
- Przepraszam – gorzko-słone łzy spływają po twarzy, oplatając moją szyję. - Nie jestem godna nowej szansy, jednak gdybym ją otrzymała, zaczęłabym od początku. Proszę, błagam, co jeszcze mogę powiedzieć? - płaczę, a moje łzy rozpuszczają się w ciemnościach.
- Teraz widzę, że żałujesz za to, co zrobiłaś. Śpij dobrze...
Karuzelę pożera rdza, rozsypuje się na proch i przystaje. Nigdy więcej nie usiądę na niej.
***
Otwieram oczy. Leżę w swoim łóżku, obok jakiegoś faceta. Rozdzierający ból głowy z trudem pozwala mi się podnieść. Chwytam jednak okazałą butelkę po whiskey i demonstracyjnie zapalam światło. Facet mruczy coś pod nosem.
- Wstawaj! - mówię na tyle głośno, na ile to możliwe. Czuję obrzydzenie, chcę się go pozbyć. Będę musiała zmienić pościel albo najlepiej materac...
- Chwilka...- odpowiada, przewracając się w moją stronę.
- Spierdalaj stąd! Nie chcę cię tutaj nigdy więcej widzieć! - dopiero teraz dostrzega trzymaną przeze mnie butelkę i mój bojowy wyraz twarzy.
- Spokojnie, kochanie... Co cię tak napadło? W ogóle, która jest godzina?
- Twoja ostatnia, jeśli zaraz się stąd nie wyniesiesz ! - i dla potwierdzenia tych słów, roztrzaskuję ją tuż nad jego głową.
- Cholera, wariatko, co ty wyprawiasz?!
- Mówiłam, żebyś sobie poszedł – biorę następną butelkę. Facet ubiera się pospiesznie, przeklina, aż w końcu trzaska drzwiami.
Opieram się gołymi plecami o zimną ścianę. Trwam tak chwilę, po czym łapię za telefon:
- Cześć, mamuś, tutaj Malina. Mogę wpaść?...
Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 6
Data dodania: 21.02.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(14): 9 gości i 5 zarejestrowanych:
exother, Kamil M. Jaszczak, Stefan B., Darksio, subtelny demon