Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Kredka
Imię: Dominika
Skąd: pudełko po herbacie
Napisanych prac:
- wiersze: 36
- proza: 12

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 173 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Marionetka" 27.04.2010
"Hikikomori" 15.06.2011
"Melancholia" 18.09.2010
"Powiedzmy, że chcę coś..." 06.07.2009
"Mrok" 31.12.2011

Inne prace tego autora:
"Melancholia" 18.09.2010
"Zwykła, deszczowa środa" 16.02.2009
"Mrok" 31.12.2011
"Zabawa słowami" 21.05.2009
"Zabawa słowem cz.3" 26.05.2009

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka
"Igraszka - I etap..." - Poziomka.
"Ćma - prolog" - Miao?

Jak to jest, kiedy nie masz czym zająć serca

Siedzę. Drewniane krzesło skrzypi przy każdym moim oddechu, jest przy tym niemiłosiernie twarde i niewygodne. Oprócz tego miarowego odgłosu w mieszkaniu panuje cisza. Nie jest groźna ani niespokojna, powietrze nie gęstnieje od emocji – jest to cisza neutralna i obojętna na losy swojego gościa. To, że ja jestem gościem ciszy, a nie ona moim, nie ulegało wątpliwości. Czas stanął w miejscu a właściwie gdzieś sobie poszedł, na swoim stanowisku pozostawiając jedynie Ciszę i Miarowe Skrzypienie Mojego Krzesła, które nie były specjalnie ciekawym towarzystwem do rozmowy.
Nawet zegar się zepsuł, kalendarza w mieszkaniu nie było. Nie mam do czego odliczać miesięcy: pracuję cały rok, przez pięć dni w tygodniu, urlop zaległy mam odkąd pamiętam i chociaż szef namawia mnie na jakiś wyjazd, siedzę w domu. W weekendy umieram z nudów, włócząc się po mieście, jedząc w fast-foodach i czekając do zbawiennej godziny dwudziestej trzydzieści, kiedy to jak grzeczny chłopczyk udaję się do domu i idę spać.
Czas zwalnia…
Wlecze się jak chory na nogę ślimak…
Nie, dłużej nie wytrzymam.
Wstałem, uwalniając ukryte dotąd pokłady skrzypienia. Spiorunowałem wzrokiem idealnie posprzątane mieszkanie i zacząłem demolkę. Krzesło postawiłem do góry nogami; przynajmniej nie będzie trzeszczeć. Stół przesunąłem trochę w lewo, a na blat kuchenny wylałem pół butelki soku. Z łóżka zrzuciłem pościel, w łazience rozlałem perfumy, z regału wyrzuciłem książki, a z lodówki jajka, które, głośno się tłucząc zabarwiły podłogę żółtą mazią mieszającą się z sokiem. Dopełniając zniszczenia, przeszedłem po mieszkaniu wyrzucając z kosza wszystkie śmieci.
Byłem zadowolony z tego co widzę, ale wciąż nie miałem czym zająć rąk i myśli. Porozbijałem zastawę, podarłem część ubrań i zniszczyłem projekty do pracy pieczołowicie przechowywane w równych rzędach półeczek.
Nic z tego – po prostu się nudziłem.
Zabijając czas moimi kreatywnymi pomysłami, usłyszałem pukanie do drzwi. Zamarłem z pastą do zębów w jednej ręce a z nożem w drugiej. Z tym komicznym połączeniem w dłoniach podszedłem do drzwi i zajrzałem przez wizjer.
Ta twarz!
Rude, potargane włosy, ciemnoniebieskie, wielkie oczy, chude, trochę koślawe ciało i małe usta, w tej chwili poruszające się w takt niesłyszalnych dla mnie słów. Wystukałem przez drzwi nasze stare, powstałe w szczenięcych latach hasło. Wiedziała, że może wejść.
Mierzyliśmy się wzrokiem, a czas powoli przypominał sobie że pozostała na stanowisku Cisza nie spełnia dobrze swojego obowiązku.
Popatrzyła na mnie z litością i pobłażaniem. A może było i w tym spojrzeniu trochę współczucia, gdyż rzekła:
- Co ty byś biedaku beze mnie zrobił?
I zaczęła sprzątać – zaczynając od pasty do zębów w mojej ręce a kończąc na skołowanym sercu tegóż samego nieszczęśnika.



Ocena: 3
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 05.09.2011r.

1     

Angelika596 07 09 2011 (18:01:24)

Użytkownik ocenił pracę na 3

To taka miniaturka raczej niż opowiadanie, bo tylko jakby uchylasz nam drzwi do życia swojego bohatera, nie wpuszczasz nas całkiem do środka. Dowiadujemy się jakie ma życie, monotonne, nudne, szare, samotne. I jaki ma do niego stosunek, jest zniechęcony, znużony, smutny. I jak nie odnajduje żadnego sposobu żeby sobie z tym poradzić i coś zmienić. Zamiast wyjechać robi w domu "demolkę". Napisałam to w cudzysłowie, ponieważ ten twój opis wcale nie uwydatnia żadnych uczuć jakie spodziewałam się dojrzeć. Nie ma złości, furii, rozwalania, wybuchania i darcia. Dalej mamy ciszę. Nic się nie zmieniło. Jakby ta demolka istniała tylko w twojej głowie, ale nie było jej w tamtym mieszkaniu, w tym opowiadaniu. Nie za bardzo więc udał się zabieg. Końcówka, samo ostatnie zdanie też do poprawy. Piszesz o ręce a potem o "tymże samym nieszczęśniku"...czyli dalej o ręce? Coś tu się kupy nie trzyma. Błędów nie było tak dużo, a więc ocenę ujmuję za kiepski opis demolki, brak emocji i jakiegoś elementu zaskoczenia i oryginalności. Ale rozumiem jakoże piszesz, że to dawna praca. 3 z plusem

Kredka 05 09 2011 (17:17:50)

Zastrzegam od razu, że opowiadanie jest stare, sprzed paru lat, więc nie jest do końca takie, jakie napisałabym w chwili obecnej.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(19): 13 gości i 6 zarejestrowanych: exother, Kamil M. Jaszczak, Stefan B., Marionetka, EmptyCage, subtelny demon

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl