Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: ana13
Imię: Anastazja - Ana
Skąd: Daleka od was :)
O sobie: Abstrakcyjna dziewczyna z workiem marzeń, z których spełniają się tylko nieliczne i nie te najważniejsze. Kocha książki, filmy i mimo naśmiewania się z niej robi swoje, choć czasem jej ciężko. Chwilami nie ma ochoty na nic, zamyka się w pokoju i wali piłką w ścianę, żeby się uspokoić...
Napisanych prac:
- wiersze: 26
- artykuły: 2
- proza: 15

Średnia ocen: 3.6
Użytkownik uzyskał: 157 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Niespełnione marzenia" 19.02.2009
"Za mało czasu..." 28.03.2009
"Polne dróżki, cz.5" 09.03.2009
"Polne drózki, cz. 7" 09.04.2009
"Serca złączone w kościele" 03.02.2009

Inne prace tego autora:
"Imagina - Przenikacz dusz. " 22.03.2009
"Polne dróżki, cz.8" 16.06.2009
"Imagina - Ktoś jednak..." 12.02.2009
"Imagina - Ktoś jednak..." 15.02.2009
"Serca złączone w kościele" 03.02.2009

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka
"Igraszka - I etap..." - Poziomka.
"Ćma - prolog" - Miao?

Imagina - Przenikacz dusz.

Żółte ściany pokoju lśniły, poprzez światło przedzierające się przez zielone firanki. Pokoik ten był średniej wielkości. Regalik koloru zielonego ustawiony był w rogu, przy drzwiach. Z drugiej strony pokoju było biurko w kolorze kremowym i obok zielonkawa komódka z rzeźbionymi gałkami.Naprzeciwko stało duże łóżko z zielonymi zakończeniami. Pościel była żółta w zielone róże. Poduszka w tych samych kolorach i wzorach. Na ścianach było sześć plakatów.Trzy po jednej stronie, trzy po drugiej. Jeden przedstawiał zespół Abba z lat 70 i 80. Był już stary i pognieciony, bo należał jeszcze do jej mamy. Iza zawsze twierdziła, że niektóre stare zespoły, mają w sobie to coś. I miała rację, zespół ten po dzisiejsze czasy był klasyką. Niestety, młodzież słuchała tak zwanych plastików.Durnowatych pioseneczek. Panna Rosalito, gdy ktoś krytykował jej ukochanych twórców, potrafiła się kłócić z zajadłością większą niż bije się zapaśnik sumo. Drugim plakatem był piosenkarz Elvis Presley. Niby robił jakieś afery, ale jego głos mocny i cudowny, siedemnastolatka wielbiła z czcią.
Trzecia postać na trzecim plakacie była już współczesna. Piosenkarka Edyta Górniak. Jej zjawiskowy, wielobarwny głos zachwycał ją do głębi. Świetne piosenki miała zwłaszcza w latach 90. Czwarta, nowoczesna piosenkarka była to Ashley Tisdale. Zagrała w High School Musical pannę różową i lubującą się w dokuczaniu. Jednak w życiu ta dwudziestotrzyletnia była poważniejsza niż większość dorosłych. Jej lekko dziecinny, ale słodki i dorosły głos był uwielbiany przez nastolatki. Pod tym względem nasza bohaterka godziła się z koleżankami, że Ashley jest super. Natomiast piąte i szóste były to plakaty z dwóch musicali. Jeden z High School Musical, drugi z Camp Rock'u.
Poza tym pokoik miał też fajne drobiazgi. Naszyjniki, breloczki, kolczyki były włożone w mini komódkę wykonaną z drewna i stojącą na biurku. Była też tam lampka , podkładka z Demi Lovato, jedną z grona jej ulubionych artystów. Teraz właścicielka tego przytulnego pokoiku spała słodko, co pół godziny przekręcając się na jeden lub drugi bok. W końcu jednak pokój wypełniał się coraz większą ilością światła, co przeszkodziło w dalszym śnie. Łagodnie otworzyła oczy i przetarła je. Potem pochwyciła komórkę leżącą na biurku obok łóżka i z niezadowoleniem zauważyła, że jest dwunasta trzydzieści pięć. Zerwała się i ubrała długą spódnicę koloru pomarańczowego i zieloną bluzkę z nadrukiem ,,Jestem jaka jestem''. Śniadania postanowiła nie jeść, gdyż potem nie zjadłaby już obiadu. Weszła do kuchni i na stole zastała karteczkę od taty.

Nie gotuj dziś obiadu. Dzień mamy śliczny. Masz trochę pieniędzy na obiad, na zakupy i ewentualnie jakiś drobiazg.Tata.

Jak zwykle. Pedantyczna kartka. Zawsze zostawiał ją raczej z przyzwyczajenia niż z troski! Wzięła jeszcze swoją pomarańczową torebkę, włożyła do niej portfel, zapięła zapięcia zielonych kółek w uszach i włożyła pomarańczowe sandały. Dbała o szczegóły. O tak! I to zawsze...Teraz wyszła z domu i po zamknięciu, postanowiła udać się do centrum handlowego. Jak zwykle kłębiły się tam tłumy rozwydrzonych dzieciaków oraz nastolatek, przymierzających wszystko na co się natknęły. Dziś nastolatki były wniebowzięte. Iza szybko zauważyła tego powód.Podeszła i popatrzyła. Aaa...Eliminacje na modelkę...Każdy może wystartować...Może masz to coś...- odczytała cicho.
Jedna z chudych kobiet z komisji podeszła do niej.
- O, hej. Startujesz w naszych eliminacjach ? Jesteś naprawdę ładna i idealna w sylwetce. Kogoś takiego potrzebujemy.
- Nie, dzięki. Wiesz, niepotrzebna mi kariera jako modelka. Wolałabym śpiewać.
- Aha. Szkoda, bo nadawałabyś się. -zaśmiała się kobieta.
- Nie, raczej nie. Nie chcę robić tego co nie lubię.
- Masz na wszystko dobrą odpowiedź. No skoro tak to idź swą drogą. Powodzenia.
Iza poszła dalej i trafiła na sklep z kolczykami. Znalazła śliczne, długie kolczyki z malutkimi kostkami, takimi jak do gry. Brązowe i białe kostki. Po prostu cudeńko. Kosztowały tylko piętnaście złotych, więc kupiła je i z czcią włożyła do pudełka.
Potem weszła do części spożywczej i kupiła trochę produktów, aby przeżyć kolejny tydzień. Tata nigdy nie zajmował się zakupami. To znaczy, kiedyś, gdy ona była mała. Potem oddał wszystkie prace w jej ręce, bo:
a) dostał awans.
b) wolał siedzieć przed tv lub pochłonięty w papierach
- Dlaczego nic mi się nie udaje? - spytała się sama siebie Iza.
- Co ci się nie udaje? - spytał chłopak stojący obok niej.Był chyba w jej wieku. Ubrany zwyczajnie, jak to faceci.
- Wiele rzeczy. - powiedziała lekko nieufnie.
- Spokojnie, chodź na hamburgera, to możemy pogadać. Nie skracam jak inni, że hambuksa, bo wydaje mi się , że ucinam naszemu wielkiemu poecie Adamowi Mickiewiczowi glowę.
- Haha...-zaśmiała się zdziwiona. - Zabawny jesteś. Dobrze, chodźmy.
Weszli do McDonalda. On podszedł do kasy i kazał zająć stolik.
Zadziwiona niedoszła modelka usiadła i myślała o nim. Co za dziwny typ...Lubi Mickiewicza i poprawną polszczyznę. To tak jak ja, tyle, że ja nie piszę, tylko śpiewam. - myślała.
Iza potrafiła też ciekawie pisać, ale wolała śpiewanie.
Kiedy tak myślała, nadszedł on.
- O czym myślisz? Mogę zgadnąć?
Uśmiechnęła się w odpowiedzi.
- Mogę? To dobrze. A więc...myślisz o śpiewaniu. Kochasz śpiew. Chcesz być piosenkarką, bo masz wrażliwą duszę i ani trochę nie przypominasz tych plastikowych damulek.
- Skąd wiesz? - Aż podskoczyła z przestrachu. - Skąd mnie znasz? Kto ci mówił? Niewiele osób wie, że śpiewam!
- Widzę to. Zanim podeszłaś do działu z sokami, nuciłaś coś. Nie zauważyłaś mnie. Ja podszedłem spokojnie i wiedziałem, że jesteś niezwykła.
- Ale ja tego nie rozumiem! Jak? Jesteś jasnowidz, czy co?
- Powiedźmy, że może. Zdradzić ci rąbek tajemnicy? Po pierwsze, śpiewałaś. Po drugie, wyglądasz na delikatną, spokojną
dziewczynę, a to się wyczuwa. Po trzecie, wyglądasz na taką, co marzy o sławie, ale ty do tego miałaś w tym podśpiewywaniu jakiś urok. Od razu się wiedziało, że taka chcesz być.
- Ale nie będę.- westchnęła.
- Jeśli będziesz wierzyć to wszystko się uda.
- Wszystko się uda? No nie wiem.
- Musi się udać. Pamiętaj.



Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 22.03.2009r.

1     

Dawied 22 03 2009 (14:52:52)

Muszę dodać, bo rzuciło mi się to teraz, że zdarzają Ci się sprzeczności i naprawdę nie które sytuacje są strasznie nieprawdziwe i naginane.

Dawied 22 03 2009 (14:40:14)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Przeczytałem i niczym mnie to opowiadanie pozytywnym nie zaskoczyło. Narrator wszechwiedzący, trzecioosobowy charakteryzuje się raczej obiektywizmem, a u ciebie jest normalnie zakochany w bohaterce. Spotkanie z chłopakiem jak dla mnie zaaranżowane w naginany sposób. PO za tym dialogi tylko chwilami naginane, ale przez większą część opowiadania nieźle. Mam nadzieję, że to dopiero początek tej historii, więc moja ocena na zachętę.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(44): 39 gości i 5 zarejestrowanych: exother, Kamil M. Jaszczak, Stefan B., Mii, Marionetka

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl