warto go przeczytać
Szyba. Taka zimna, pusta. Zupełnie jak próżnia. Bez powietrza. Bez szczęścia. Bez ciebie. A po niej spływają gęste krople deszczu, jedna po drugiej, po to, aby zaraz zginąć w zardzewiałej rynnie. To takie zabawne. Ten sam schemat, prawda, kochanie? Wpatruję się w nicość. Rozmazane obrazy wczorajszych uniesień, zbyt odległe, takie obce. I nasz wazon. Ten sam wazon, który mi podarowałeś. Właśnie mi… Brakowało ci gustu. Nigdy nie potrafiłeś połączyć koszuli z krawatem, którego przecież nie miałeś. Zabawne. Ten wazon był nijaki, zwykła porcelana. Ale był prawdziwy. Mogłam go dotknąć opuszkami palców i cieszyć się jego beznadziejnością. Kochać go. Nawet to mi zabrałeś… Teraz siedzę na werandzie. Chłód przenika moją skórę. Czuję przyspieszone bicie serca. Przejeżdżam palcami po twarzy. Usta. Kiedyś mówiłeś, że je kochasz. Uwielbiałeś ich wypukłość, barwę, kształt. Zagryzam mocno wargi. Chcę poczuć przyjemny, słodkawy smak krwi. Zamykam oczy. Wyciszam się, a ręką niemo szukam odłamka lustra. Zbiłeś je, pamiętasz? Dałam… Dałam ci wszystko. Siebie, miłość, troskę, zaufanie… Dałam ci nawet mojego Ryszarda. Ryszard nie lubił zimnego mleka. Ani tego wstrętnego żarcia z puszki, którym go codziennie faszerowałeś. Skarbie, przecież to nie tak być miało. Jeszcze wczoraj tyle planów, dziś martwe spojrzenie. Popatrz na mnie. To wszystko dla ciebie. Dla nas. No, dlaczego nie spojrzysz? Przepraszam za tamten obiad. Kaczka nie była zjadliwa. To przez sól, której brakowało w naszym życiu. Ściskam szkło. Powoli, delikatnie dotykam nim jedwabistej skóry na nadgarstku. To nie tak być miało. Jeden ruch, drugi. Tyle planów. Trzeci. Strużka czerwonego płynu spływa po dłoni. Cisza. Ta cisza jest taka cicha. Niemal zabijająca. To takie zabawne. Kochanie, czemu mnie okłamałeś. Po raz kolejny? To wcale nie boli. Wręcz przeciwnie. Ten ból jest doskonały, przerażająco doskonały. Czuję się znakomicie. Dobrze mi. Prawie tak dobrze, jak podczas naszego ostatniego seksu. Pozwól, że się przy tobie położę. Teraz zamknę oczy tak, jak twoje niedawno zamknęłam.
Kupiłam nowy wazon. Stoi na stole.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 20.01.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(45): 39 gości i 6 zarejestrowanych:
exother, Kamil M. Jaszczak, Stefan B., Mii, Marionetka, Fał