Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: DamaKier
Imię: Kasia
O sobie: "Gdy zobaczysz, że tak biegnę rzuć mi przez okno słonecznik, złoty jak serce."
Napisanych prac:
- proza: 13

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 30 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Jeszcze tylko jedna" 21.11.2011
"Doskonałość" 21.03.2012
"Zostać bohaterką romansu" 11.01.2011
"Scenarzystka" 28.12.2010
"Małgorzata" 23.11.2010

Inne prace tego autora:
"Calineczka" 31.07.2011
"Zostać bohaterką romansu" 11.01.2011
"Małgorzata" 23.11.2010
"Jeszcze tylko jedna" 21.11.2011
"Autokorekta" 15.01.2011

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka
"Igraszka - I etap..." - Poziomka.
"Ćma - prolog" - Miao?

Femme Fatale

11.02.
No, kosztowałam go słono.
Nie chce mi się liczyć ile pieniędzy na mnie wydał, ale suma do małych nie należy. Uroczy inteligent. Tak mu się dobrze wierzyło w to, że ja nic nie potrafię i nic nie wiem. Opowiadał mi o Apostacie, a ja robiłam zachwyconą minę, mrucząc mu do ucha: 'Jejku, jesteś taki mądry', tyle wiesz. A on się cieszył, żałosny, że robi wrażenie na głupiej gęsi z prowincji.
Może było mu to potrzebne bardziej niż seks, upewnienie się, że jest mądry. Mężczyźni nie lubią inteligentnych kobiet. A mnie nie przeszkadza robienie z siebie idiotki, to ma dwie zasadnicze zalety. Po pierwsze, można wprowadzić element zaskoczenia, kiedy już się kogoś wartościowego pozna. Pod naiwnym spojrzeniem i różowym cieniem na powiekach można skryć całą wiedzę. A potem kogoś zaskoczyć cytując mu, na przykład, teorię dynamiki, bądź jakąś wyborną myśl Leca. Idiotki Leca nie cytują. Bo nie czytują. Druga zaleta udawania idiotki ujawnia się, kiedy spotka się kogoś takiego jak Piotr. Można po prostu zatrzymać przy sobie kogoś takiego na dłużej. Pobawić się w kochaną kobietę. Jest dla kogo się stroić, wydymać usteczka i wysilać. Jest dla kogo gotować. Przebierać się w seksowną bieliznę. Nie trzeba się wysilać, prowadzić rozmów. Wystarczy patrzeć z uwielbieniem i naiwnością.
Śpiewa mi Justyna Szafran teraz. „Mężczyźni mi na dłużej szkodzą, choć wynalazkiem nie są złym.”
Ot, to. Skończył się Piotr. Trzeba by poszukać czegoś innego.

12.02.
Kąpię się dziś rano, a tu dzwoni Piotr. Doprawdy, taki inteligent, a nie rozumie, że ja go nie chcę. Powiedziałam mu, że się kąpię, i żeby nie przeszkadzał. Powiedział, że nie odpuści. Że mnie kocha i coś tam.
Nie może mnie kochać, bo nie zna mnie tej prawdziwej. A poza tym, miłość to tylko akt woli. W końcu sobie odpuści. Znam ten schemat, nie był pierwszy.

13.02.
Dziś też zadzwonił, wcześnie rano. Odebrałam.
Normalnie odechciewa mi się iść szukać czegoś nowego, bo on mi okazuje uwielbienie za dwóch. Kiedy ktoś Cię uwielbia, to wiesz, że możesz z nim zrobić wszystko. Obojętnie co. Sto razy wolę być uwielbianą niż uwielbiającą.
Musiałam to zakończyć, bo trochę się odsłoniłam na ostatnim spotkaniu. Zdjęłam prawie maskę. Zabrał mnie na spacer i karmiliśmy wiewiórki. Dowiedział się, że jestem wrażliwa, że potrafię odbierać piękno. Nie kusiłam go wtedy, po prostu świetnie się z nim bawiłam. Trochę mnie to przeraziło, bo jakoś normalnie, dobrze mi się z nim rozmawiało. Musiałam to zakończyć.
Kiedy jestem sobą, to staję się słaba. Bo jestem słabą kobietą. Ale o tym ciii…

14.02.
O kurcze, walentynki. Trochę mi szkoda, że zostawiłam go tuż przed, miałabym misia–przytulaka.
A dziś nie zadzwonił, wredny. Ani się nie zjawił. Pewnie chce mnie wziąć na przeczekanie. Przecież w taki dzień jak dziś na spotkanie bym się zgodziła. Na pewno, chociażby po to, żeby trochę się poczuć jak kochana kobieta.
Co ja plotę. Miłość nie istnieje.
Głupie to święto. Idę je przespać.

15.02.
Jolka mówi, że wczoraj widziała go w jakimś kinie z taką chudą.
Szybko się pocieszył, nie ma co! Migiem mu poszło, ekspresowo, po prostu wyrwał kogoś, pewnie na samotność w walentynki. Mógłby mieć trochę więcej polotu, naprawdę.
Jolka ma satysfakcję, wredna.

16.02.
Piotr nadal nie dzwoni.
Jolka nadal ma satysfakcję.

17.02.
Obgryzłam dziesięć moich własnych paznokci. No i co? Nie zadzwonił.
Zerkam na telefon co chwilkę. Nie wierzę, że tak szybko mu przeszło i mu się odechciało. A tak mnie podobno kochał. No, no, no… wiedziałam, żeby mu nie wierzyć
Jolka naprawdę jest wredna. Zobaczyła, jak zabieram ze sobą telefon do łazienki i powiedziała:
„Ha, ha, czekasz na telefon od niego? Czyżby zaczęło zależeć?”
Gdzie tam zależeć. Ja nie znam takiego słowa. Głupia jest.

18.02.
Dziś wpadłam na Piotra jak wracał z pracy. Nie mogę powiedzieć, że to wpadnięcie było zupełnie przypadkowe, nie. Chciałam mu przypomnieć, że kiedyś istniałam taka ja, i że on mnie kocha i tęskni. I co?
I się rozbeczałam mu jak głupia, że do mnie nie dzwoni i o mnie zapomniał. I wiecie co on mi powiedział?! Że jestem pieprzona femme fatale, ale on nie zamierza się w to bawić. Że go nie wciągnę w swoją grę. Że kiedyś mu zależało, a ja tylko się nim bawiłam. Oczekiwałam od niego uwielbienia. I że on za coś takiego dziękuje. Że nie jestem prawdziwa.
Nie jestem. Ale to i tak bolało. Femme fatale, może…

19.02.
Nie spałam dziś. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę jeszcze spała. Zamykam oczy i słyszę krzyk Piotra. Źle mi.
Chyba się zaplątałam we własnym życiu. I to jak jeszcze! Uwielbiam czuć władzę nad mężczyzną. Kobiety są zazwyczaj takie słabe. Matka była słaba. Ojciec robił, co chciał, latał do kochanek, ona tylko płakała. Obiecałam sobie, że ja nie będę płakać przez mężczyznę. I co mi przyszło?
Przyszła refleksja. Czas na zmycie czerwonych pazurów. Poddaję się. Jestem słabą kobietą.

25.02.
Nadal mi nie wybaczył. Uważa, że to wszystko kolejne maski, które na siebie nakładam.
Maski, teatr. W tym wszystkim ja. Stanę na scenie, przodem do widowni i przedstawię się: oto ja, Femme Fatale. Nie dostanę oklasków.
Gdzieś jestem prawdziwa. Tylko nie wiem, gdzie.



        Dedykacja: Cytowany fragment pochodzi z piosenki Justyny Szafran \\\"Taxi\\\".

Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 22.01.2011r.

1     

Ridiculous 23 01 2011 (11:50:47)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Praca całkiem dobra, acz często połykało Ci się przecinki. Gdzieś trochę źle składnia, tu niepotrzebne słowo. Powtórzenia - musisz nad nimi zapanować.
Temat wydaje się być dość oryginalny, bo mało kto ostatnio pisze o femme fatale. Wszyscy tylko ględzą o nieszczęśliwych miłościach, zbrodniach i śmierci, tudzież yaoi (czy jak to się zwie), a ty podjęłaś zupełnie inny temat. Fakt, że oklepany, bo bardzo często widywałam tak, że femme fatale w środku była całkiem miękka.
Ale podobało mi się, ogólnie czysto, więc wystawiam 5.
Pozdrawiam,
Riddiculous.

Angelika596 23 01 2011 (11:45:00)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Kolejna kobieta w sidłach własnych wyobrażeń, w szponach przeszłości. Od początku czułam, że w przeszłości nie miała dobrych wzorców. Że czerwone paznokcie i kolejne maski to po prostu strach przed przedstawieniem, które oglądała w przeszłości i nie podobało jej się. Dlatego stworzyła własne. bez miłości, przywiązania. Dla niej synonimem była słabość. Wolała już zatracić samą siebie, robić z siebie różową idiotkę, niż narazić się na odtrącenie. To coś co boli najbardziej. Wiem to dokładnie. Ciężko potem wstać, bo już się po prostu nie chce. Bo wydaje nam się, że my jesteśmy po to, aby ludzie mieli kogo w tłumie potrącać.

Jak zwykle świetnie opisane. Prawdziwe, żywe uczucia, które trafiają w punkt. I refleksja... to coś co zawsze mnie nachodzi po czytaniu Twoich prac. I zdanie zaczynające się od : Ja nigdy....

Dobry pomysł z formą pamiętnika. Pomogła Ci w ukazaniu zmiany jaka zaszła w bohaterce wbrew jej woli. Nie potrafiła się do niej przyznać nawet przed samą sobą, w prywatnych zapiskach. To świadczy też o tym, jak bardzo maski przylgnęły do jej twarzy.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(51): 43 gości i 8 zarejestrowanych: exother, Kamil M. Jaszczak, Stefan B., jazzu, Mii, Marionetka, RattyAdalan, Fał

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl