warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
to tylko pewny fragment mojego opowiadania.
- Naprawdę dziękuję panu, że zgodził się pan mnie podwieźć. Tak trudno teraz złapać okazję a zwłaszcza na tak rzadko uczęszczanej trasie.
– Mów mi Edward, a ten mały przyjaciel nie ma jeszcze imienia. Mam go od kilkunastu godzin. A pani dokąd się wybiera? Taka ładna z pani kobieta, nie boi się pani?
- O przepraszam, nie przedstawiłam się. Mów mi Jane. Po prostu Jane. A czy ty mnie się boisz? – na jej buzi pojawił się uśmiech.
- A powinienem?
- Tak, powinieneś się mnie bać, Edwardzie.
Jane uśmiechnęła się delikatnie spoglądając na Edwarda a on odwzajemnił jej uśmiech. Na chwilkę zapanowała cisza. Edward nie wiedział jak ma się zachować. Kobieta była naprawdę piękna. Miała na sobie ciemne rozszerzane u dołu jeansy, które były idealnie dopasowana do jej szczupłego ciała. Bluzkę miała w zielono – białą kratę, przypominającą trochę te z baru szybkiej obsługi, mimo to dodawała jej tylko uroku, podkreślając zielone oczy. Na nosku i policzkach miała drobne piegi bez których, jak pomyślał Edward, Jane straciłaby swoją nietypową urodę. Milczenie trwało już od piętnastu minut, przerwało je skomlenie psa. Edward zrozumiał, że pies musi skorzystać ze spaceru.
- Poczekaj piesku jeszcze chwilkę, za pięć minut się zatrzymamy, niech tylko znajdzie się jakieś większe pobocze.
Pies jakby uspokojony słowami pana ponownie położył się na podłodze tira a główkę wsparł o nogi Jane. Próbował przespać te pięć minut.
- Chyba cię polubił, Jane.
Jane spojrzała na psa, a on uniósł łeb, wlepił w nią te swoje czarne ślepia i zamerdał ogonem po czym znów ułożył się na jej nogach.
- Tak, masz rację, polubił mnie – powiedziała z uśmiechem – szkoda tylko, że nie ma imienia. Pies powinien mieć swoje imię.
- Tak, ale ja mam niemałe kłopoty z nadaniem mu imienia, może byś mi pomogła?
- Chętnie, tylko, że nie znam twego przyjaciela, nie wiem jakie są jego nawyki i jaki ma charakter a to jest najważniejsze przy wybieraniu imienia dla zwierząt.
- W zupełności się z tobą zgadzam. Tak więc poczekam jeszcze dwa dni i może wtedy coś mi przyjdzie na myśl. No wreszcie to pobocze! Tu możemy się zatrzymać. Piesku wstawaj i szykuj się na spacer!
Edward zatrzymał tira i wypuścił psa.
- To co Jane...robimy sobie mała przerwę? Wysiadasz ze mną?
- Ależ tak, mnie również potrzebny jest odpoczynek.
Jane otworzyła drzwi i powoli zeszła ze schodów wysokiego tira. Edward wyciągnął spod swojego fotela dwie butelki z oranżadą i również wyszedł na zewnątrz.
- Zaproponowałbym ci butelkę piwa, ale niestety prowadzę więc nie wożę ze sobą alkoholu. Gdybym tylko wiedział, że uda mi się dziś zabrać taką ładną dziewczynę zaopatrzyłbym się nieco lepiej – zażartował sobie Edward.
Jane uśmiechnęła się.
- Nic nie szkodzi, dziękuję.
- Poczekaj, otworzę ci butelkę.
Wyjął z tylnej kieszeni spodni otwieracz i otworzył butelkę, po czym wręczył ją Jane a potem otwarł swoją.
- Oh jej, zapomniałbym, pies też pewnie jest spragniony. Dla niego też mam wodę. Ponownie udał się do tira, wyjął butelkę z wodą i podstawkę od doniczki i nalał do niej wody. Wziął jeszcze ze sobą koc, rozłożył go na ziemi, wyjął jedzenie i zaprosił Jane na piknik.
- Zapraszam, może się przyłączysz? Nie jest to najlepsza restauracja w jakich bywałaś, ale kanapki z serem chyba nie odmówisz?
- Pewnie, że nie, ale poczekaj chwilkę, zaraz wracam. Jane poszła do tira po swoją czarną torbę podróżną. Wyjęła z niej termos.
- A co powiesz na kubek kawy?
- Tego właśnie było mi potrzeba - odrzekł Edward.
- Jane, właściwie dokąd jedziesz, co? Uciekasz przed czymś... lub przed kimś...?
Przez chwilę znów zapadła cisza.
- Przepraszam, nie powinienem był pytać.
- Ależ przecież nic złego nie powiedziałeś, ja tylko sama nie wiem... chcę się stąd po prostu wyrwać jak najdalej, a dokąd pojadę? Nie wiem, a ty dokąd zmierzasz?
- Zawożę towar na wschód. Dokładnie do Moskwy.
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 24.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(53): 44 gości i 9 zarejestrowanych:
exother, Kamil M. Jaszczak, aubrey, Stefan B., jazzu, Mii, Marionetka, RattyAdalan, Fał