Do następnego

Dach dziesięciopiętrowca, chłodny powiew wiatru, lekka mgła, W tle zachód Słońca, niby codzienność, jednak dziś jest inaczej, Kula czerwona jak ogień, wydająca ostatnie tchnienie, Zabierana przez horyzont, pakowana do pudełka. Dziś jest inny Zachód, ostatnie zejście tego lata, Ostatnie promienie ciepła gładzą Nas po policzkach, Nadchodzi czas wspomnień, rozliczeń. Czy byliśmy bohaterscy jak strażacy? Czy byliśmy pozytywnie szaleni jak po prostu My? Czy może spełniliśmy choć jedno ze swoich marzeń? Już Słońce znika, pogrążone w ciepłym śnie, Żegnając się z Nami do następnych ciepłych dni.



Płeć: nieznana
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 13.12.2013r.

1     

Barney Użytkownik wpmt 16 12 2013 (00:21:47)

tak tam ma być powiew, literówka :)

Rozumiem, i teraz jak tak patrze, to już wiem czego mi tutaj zabrakło, właśnie tej odmiany.

Cieszę się że mimo błędów technicznych tekst się podoba :):) Pozdrawiam gorąco :)

Terila Redaktor 16 12 2013 (12:20:03)
To kosmetyczne błędy, więc nie zaważają na samej treści, co za tym idzie, tekst się podoba ;) Cieszę się, że trafiłam w to, czego CI brakowało. Już to poprawiam.






Terila Redaktor 15 12 2013 (17:23:06)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj,
Twoja proza bardzo przypadła mi do gustu. Jest przyjemna, swobodna, troszkę "zwiewna" - jeśli mogę ją tak określić.
Przypomina i łączy się z czytelnikiem na płaszczyźnie zrozumienia, która uaktywnia się zawsze, gdy lądujesz wśród grona dobrych znajomych i setki drobiazgów jesteś w stanie połączyć z wydarzeniami, które was łączą. Jest to przyjemna relacja, nieskrępowana, można poczuć się w niej dobrze, niczego nie oczekuje się od odbiorcy, poza byciem sobą w tej luźnej, miłej chwili.
Nie ciągniesz czytelnika po ciążących na duszy refleksjach, pozwalasz mu swobodnie rozsiąść się przed Twoim tworem i zaczerpnąć trochę świeżego, uspokajającego powietrza.

Zrezygnowałabym z zabiegu: Nas, My, Nam - z dużej litery. Zgrabniej wypadłyby te wyrazy z małej. Poza tym, podkreślenie tych słów zdaje się nie być tak ważne. To jakby na czarnym samochodzie powiesić, rzucającą się w oczy kartkę - CZARNY.
Mam nadzieję, że rozumiesz.

To, co mi zgrzytało.
chłodny powiem (?) wiatru
- jeżeli miało być "powiew", daj mi znać, a to natychmiast poprawię.

Kula czerwona jak ogień, wydające ostatnie tchnienie,
Zabierane przez horyzont, pakowane do pudełka.
- jeżeli podmiotem jest kula, to konsekwentnie należałoby odmienić czasowniki na: wydająca, zabierana, pakowana.

Ode mnie to wszystko. Dziękuję Ci za ten miły tekst. Bardzo przyjemnie czyta się Ciebie w takiej formie i tematyce.
Pozdrawiam.




Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(41): 41 gości i 0 zarejestrowanych: