warto go przeczytać
- Finka…
- No?
- Popatrz na mnie.
Bonificja oderwała się od laptopa i interpunkcji, po czym zerknęła na męża. Był poważny i skupiony. I coś wyraźnie go trapiło.
- Mogę ci coś opowiedzieć?
- Jasne – uśmiechnęła się zachęcająco, wyłączając laptopa kilkoma kliknięciami. – Mów.
- Pamiętasz Edwarda? Edwarda Benewskiego?
Sięgając pamięcią wstecz, przypomniała sobie mężczyznę średniego wzrostu, może trochę przebojowego, ale o niezwykłym sercu. Z wykształcenia prawnik, dobry przyjaciel Jacka i Filipa. Kiedy ich sobie przedstawiano, uległ kompletnej przemianie. Bardzo szarmancki i nieco nieśmiały, podbił całkowicie serce Finki jako jeden z jej przyjaciół. Oceniając go powierzchownie, dawała mu trzydzieści pięć lat, jednak Filip uświadomił jej, że mężczyzna ma już aż czterdzieści dwa!
- No i co z nim?
- Widziałem się z nim dzisiaj.
- W sumie dawno go nie widzieliśmy. Coś się stało?
- Oj, stało się, stało! Ale może opowiem ci po kolei. Byłem świadkiem tej historii. To zaczęło się… no tak, trzy lata temu. Od trzech lat Edward jest pod niektórymi względami… innym człowiekiem.
- Jakoś nadal nie wiem dlaczego.
- Trzy lata temu Edward szedł sobie Grodzką i nagle zobaczył przez szybę płaczącą dziewczynę. Siedziała przy stoliku nad frytkami i wyglądała na kompletnie załamaną.
- Trochę groteskowe – Bonificja uśmiechnęła się krzywo i nieco złośliwie.
- Dziewczyna nazywała się Hania.
- A więc poszedł ją pocieszać – wtrąciła Finka z błyszczącymi oczami, w jednej chwili ulegając całkowitej przemianie.
- No cóż, poszedł. Okazało się, że dziewczyna ma dość bezrobocia w swoim fachu. Była restauratorem obrazów, tyle że właśnie kończyła zlecenie i za kilka tygodni miała zostać bez pracy. Bała się, że nie dostanie zleceń. Zaczęli rozmawiać, umówili się na kolejny dzień. I wiesz, szybko się okazało, że nie mogą bez siebie żyć.
- A Hania? Znalazła pracę?
- Problem w tym, że nie. Chyba od tego zaczął się kryzys…
- Dlaczego zaraz kryzys? Dużo ludzi nie ma pracy…
- Ona wcześniej nie była bardzo ambitna, ale potem się to zmieniło. Nie mogła znaleźć pracy, on ją utrzymywał. Wcześniej jej to kompletnie nie przeszkadzało, aż tu nagle uświadomiła sobie, że nie stać jej, żeby mu kupić coś na urodziny czy sprawić jakąkolwiek radość pod względem materialnym. Znalazła ofertę pracy w Amsterdamie i pojechała. Chciała popracować rok i wrócić, tym razem na zawsze. Tylko że Edward nie chciał związku na odległość. Kiedy to zaproponowała, porzucił ją. A ona wyjechała. Wyjechała po roku wspaniałego, podobno, związku. To było dwa lata temu. Początkowo Edward był podłamany. Po jej odjeździe uznał, że źle zrobił, że powinien na nią czekać. Tak mi wtedy opowiadał…
- To było kiedy zaczęliśmy się spotykać.
- Tak, zaraz po moim powrocie z Niemiec. Co się tak uśmiechasz?
- Byłeś taki rozważny. Ale dlaczego mi to opowiadasz?
- Bo Edward się martwi. Pół roku temu zaczął się spotykać z… no, prawie czterdziestoletnią biznesmenką. Wydaje się szczęśliwy. Tylko że ostatnio usłyszał, że Hania wróciła…
- I co, boi się zemsty? – zaśmiała się Finka ironicznie.
- Skąd wiesz? – zdumiał się mąż.
- Mężczyźni mają dziwny tok myślenia. Porzucił, więc się zemści, zniszczy, ukatrupi faceta. Żałosne. Gdybyś mnie porzucił, przyjęłabym to z godnością. Byłabym zła, wściekła, nawet zrozpaczona, ale bym się nie mściła. A ona chciała tylko mieć pieniądze zarobione przez siebie. Tylko tyle. Czy to taka zbrodnia? Edward jej nie uszanował.
- Uważasz, że Hania się nie odezwie?
- Może tak. Żeby mu podziękować.
- Ożeniłem się z feministką – Filip pokazowo się załamał.
- Żałujesz? Zobaczysz, że urodzę ci drugą taką samą - zagroziła, tłumiąc śmiech.
- Nie mam się czego obawiać. To będzie feministka wrażliwa.
- Aha, czyli ja jestem wredna i nieprzejednana?
Wstał i podniósł z krzesła naburmuszoną żonę. Usadził ją na kolanach i obrócił jej twarz ku sobie.
- Wiesz co, Finulo, ty jesteś raczej nieprzewidywalna.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 05.02.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(10): 7 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Kamil M. Jaszczak, Fał