Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Coś....Rozdział kolejny, kolejny, kolejny

Trzaski, wrzaski i inne cholery... Czy taki właśnie jest soundtrack do mojego życia? Halo! DJ Bóg, jesteś tam? Może by tak zmienić płytę nareszcie, co? Przecież mi tu łeb pęka, kur... By to sprało! W porę mi zabębniło w uszach, że dzisiaj jest pierwszy dzień wypełniania LRDWZLDDMŻ. A jaki był pierwszy punkt? No jaki? Ha! Uśmiech, proszę państwa, bo robimy zdjęcia na pamiątkę tego niebywałego wydarzenia. Oto ja, wstaję niczym gwiazda reality show, nienaganna, cudowna, a z moich ust zamiast coporankowej stęchlizny, wydobywa się blask bieli mych zębów. Dobra... zważając jednak na fakt, że jestem wkurwiona tym jazgotem z góry, otworzyć oczu jeszcze nie mogę. Najpierw muszę koniecznie znaleźć powód do tego...

...uśmiechu numer jeden
Nie wytrzymam, muszę przekląć. KURWA.
Nie działa.
KURWA, KURWA, KURWA...
Jakby trochę lepiej... Ale z uśmiechu numer jeden i tak nici.

Uśmiech numer dwa.
Nic pojebanego mi się dziś nie śniło. W sumie to całą noc miałam czarną plamę przed oczami. Cudowną, przepiękną i lśniącą niczym śmierdząca smoła plamę...
KURWA.

Uśmiech numer trzy.
Moje łóżko jest ciepłe. Mięciutkie... Mam łóżko! Niektórzy muszą spać na podłodze. Pod mostem? W śmietniku?! Zaraz muszę wstać, a piec znowu nie działa!
KURWA!

Uśmiech numer cztery i daję sobie spokój.
Skup się, skup, skup, skup....
Moje życie się odmieni. Wszystko będzie przepiękne i normalne jak w tej piosence. Naprawdę. Tylko się uśmiechnąć. Nie, nie, nie, nie....
Mam! Dzisiaj niedziela i nie muszę oglądać tej paskudnej szczurzej dziury!
Mięsień drgnął... Tak jest, kotku! Oby tak dalej!
A nie, to było jednak tylko kichnięcie, bo z tej podniety ruszyłam tyłkiem i wznieciłam tumany kurzu z tego mojego "cudownego", kurwa, łóżeczka. Co ja to chciałam powiedzieć? A tak...
KURWA.

Uśmiech numer pięć, bo jak się poddam, to tu umrę.
Jeden plaskacz, drugi, o, i trzeci na dokładkę. Policzki już mrowią? Świetnie. Teraz ładnie umodeluję sobie ten zakurwisty uśmiech od uchola do uchola, walnę jeszcze parę razy, żeby się umocniło i wstaję.

Już zdążyłam się tak szczerze gdzieś w głębi serca ucieszyć, że to koniec na dzisiaj tych cudowności z listy, ale jednak nie. Jeszcze kawa... Psia by to mać! Czy ja w ogóle mam ekspres? Czy ja mam kawę? Czy ja w ogóle lubię kawę? Ja pierdole.

Lubię kawę. Kocham kawę. Wszyscy kochają kawę. Pamiętam jak kiedyś budził mnie wspaniały aromat, dochodzący do moich nozdrzy aż z kuchni. Cieniutka smużka pełna zapachu wspinała się po krętych schodach, wsuwała się w szczelinę pod drzwiami i huśtała się na moich włoskach w nosie. Ja otwierałam spokojnie oczy i bosymi stopami powtarzałam drogę magicznego aromatu. Doprowadzała mnie ona do przystojnego bruneta, stojącego w samych bokserkach przy stole i podającego mi gorący napój bogów...
Tralalala, a potem miły pan przemawiał z nieba swoim radiowym głosem, że najlepsza jest Czibo, Neskafe albo inna, pierdolona, pachnąca i naturalnie po promocyjnej cenie mieszanka, zbieranych przez żółtych murzynów, najlepszych ziaren! Boże, kurwa, daj mi mieszankę konopi indyjskich i też będę uśmiechnięta, też będę miała dym i przystojnego faceta w samych majtkach! A nawet, wiecie co? Wiecie, kurwa, co? Nawet bez, jak się dobrze zaciągnę...



Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 7    
Data dodania: 27.12.2011r.

1     

Marybeth 11 01 2012 (16:15:52)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Tak jak sobie obiecałam, tak przeczytałam wszystkie części.
Ten fragment trochę mniej podobał mi się od poprzednich. Może to wina nagminnego powtarzania przekleństw, które w tej części jakoś mnie drażniły. Poza tym wszystko inne było nienaganne jak wcześniej. Ironia, świetny język i płynność - to wszystko cechuje Twoje opowiadanie, które mam nadzieję, będzie jeszcze kontynuowane. Czekam na następny rozdział, zastanawiając się już w tym momencie, co takiego przedstawi nam Twoja bohaterka.
Nie mam już nic więcej do powiedzenia. Wszystko opisałam również pod poprzednimi rozdziałami. Jednak ten oceniam na piątkę z plusem.
Pozdrawiam

Angelika596 11 01 2012 (16:56:05)
Dziękuję Ci bardzo za wszystkie komentarz i zainteresowanie :) Wydaje mi się, że dobrze rozumiesz to, co chcę przekazać, dlatego bardzo się cieszę, że czytasz i komentujesz.

Marybeth 11 01 2012 (18:43:21)
Sama nie sądziłam, że Twoje prace tak mnie zainteresują :)

Eska-floreska 28 12 2011 (20:46:21)

Czy moje odczucie, jakoś by spaprało ten tekst, że musiałaś się tak do niego odnieść?

subtelny demon 28 12 2011 (11:20:59)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Matko, już dawno się tak setnie nie uśmiałam! Masz u mnie 6 za sam ten fakt. Za świetny humor, cynizm, bezpretensjonalność i dystans. Pozwolę sobie edytować nawalającą interpunkcję z naciskiem na to pokemoniaste ".!", jednakże uważam, iż sama treść broni się bez zarzutu. A wulgaryzmy jak najbardziej trafione, żadnym nie poczułam się zniesmaczona, może też dlatego, że nie upychasz ich w każdym zdaniu. Jest w sam raz. Mnie kupiłaś. Oby więcej takich prac, to będę tu częściej zaglądać ;)

Eska-floreska 27 12 2011 (20:12:28)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Fajne, podoba mi się...tylko czasem te przekleństwa. Rozumiem,że mają swoją rolę, ale jednak...;)

Lokata 27 12 2011 (15:15:31)

Użytkownik ocenił pracę na 5

- "Psia by to mać.!" - bez kropki :);

- "Czy ja w ogóle lubię kawę? Ja pierdole." - jeśli nawet przyjąć, że po drugim zdaniu, w myśl wolności słowa, nie musi stać wykrzyknik, to może stać się coś "nie tak", czyli odebrane zostanie ono, jako wyznanie bohaterki, która sama o sobie stwierdza, że ona i tu "piiii";

- "Ja otwierałam spokojnie oczy i bosymi stopami powtarzałam drogę magicznego aromatu." - tu dodaj np. "wtedy";

- "Tralalala, a potem miły pan przemawiał z nieba swoim radiowym głosem, że najlepsza jest Czibo, Neskafe, albo inna, pierdolona, pachnąca i naturalnie po promocyjnej cenie mieszanka zbieranych przez żółtych murzynów, najlepszych ziaren!" - ja bym sugerowała "naturalnie" potraktować jako wtrącenie.

Używasz jednego słowa jak Masłowska.

Bohaterka jest bardzo sfrustrowana, a może jej frustracja ją przerasta raczej. Nie śledziłam rozdziałów na bieżąco, więc nie wiem za wiele.

Podoba mi się Twoja energia pisania, coś, co pokazuje jak to kochasz. Twój styl jest w zasadzie nienaganny. Mam wrażenie jednak, że czasem nie udaje Ci się zapisać do końca swoich myśli. Tak chyba jednak czasem ma każdy :)

Ja daję Ci za ten kawałek bardzo dobry :)



Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(11): 7 gości i 4 zarejestrowanych: exother, Kamil M. Jaszczak, Kirus, Fał

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl