Pseudonim: Angelika596
O sobie: Zapraszam na mojego bloga www.ksiazki-moja-kofeina.blogspot.com
Napisanych prac:
- wiersze: 1
- proza: 23
- publicystyka: 9

Średnia ocen: 4.1
Użytkownik uzyskał: 117 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Uciekam" 01.01.2011
"Coś... - Rozdział..." 02.12.2011
"Coś....Rozdział kolejny,..." 27.12.2011
"Coś.... Rozdział kolejny" 14.11.2011
"Po drugiej stronie muru cz.4" 27.12.2010

Inne prace tego autora:
"Coś....Rozdział kolejny,..." 27.12.2011
"Moja tarcza" 05.04.2011
"Po drugiej stronie muru cz.3" 27.12.2010
"Uciekam" 01.01.2011
"Coś... - Rozdział..." 02.12.2011


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Coś... Rozdział kolejny, kolejny, kolejny, kolejny, kolejny, kolejny, kolejny, kolejny,

Czarność i szarość. Brud. Brudny. Lubię zabawę w skojarzenia. Brudny też ją lubi, dlatego cały poranek, paląc jedną fajkę za drugą, bawimy się. Kiepsko nam idzie. Okazuje się, że w świetle dnia niewiele między nami jest do skojarzenia. On – mężczyzna. Ja – kobieta. Zasadnicza różnica, nie do pogodzenia jak się okazywało i okazuje od wielu wieków. Na każdym kroku spotkać można tego dowody. Ale, kurwa, nie! I tak obydwie płci będą udawać, że pasują do siebie jak połówki jabłka. Czy są aż tak wszyscy ograniczeni, że nie wiedzą, iż, kurwa, jak już się ten owo przekroi to (przynajmniej!) jedną część wpierdala od razu, a drugą albo na dobitkę jeszcze, albo w kosz i koniec czułości! Nie będę nigdy żadnym popierdolonym jabłkiem! A już na pewno nie jakąś tam częścią! Ja – jakże kurewsko uduchowiona artystka z wielką misją przemiany swojego życia. On – bezdomny żebrak; tyle się dowiedziałam i tyle mnie interesuje. Żadne z nas nie ma niczego o czym chciałby porozmawiać. Przeszłość zostawiona daleko w tyle - w dupie znaczy. Pozostało już tylko ślepo wpatrywać się gdzieś, gdzie jest znośnie, gdzie się chce, gdzieś ponad rozczochrane głowy ludzi, którzy stoją na drodze i wydaje im się, że są spełnieniem naszych marzeń. Dla nas są tylko etapami. Spotkać. Zaliczyć. Odejść. Bo nawet, jeśli początkowo tak pierońsko nas zachwycali, po jakimś czasie, zaczynają strasznie wkurwiać. A ja się wkurwiać nie lubię. Ale muszę. Taka natura. On – brudny. Ja – czysta? Ha ha ha. Brudny też się uśmiecha i już wie. Kolejna różnica. On zawsze wie. Ja nie wiem nigdy i nie wiem, kurwa, nic. Patrzy na mnie i widzi więcej niż jestem w stanie mu pokazać, mimo że leżę naga obok niego na pomiętym prześcieradle. Nic nie mówi i ja na szczęście też nie muszę wydawać z siebie żadnego dźwięku. Po prostu wstaje i wychodzi. Nic więcej nie mamy dla siebie. Nic oprócz chwil milczącego porozumienia, paru wspólnie wypitych kieliszków, kilku papierosów i zepsutych sprężyn w materacu. Poranną kawę wypiję już sama. Bez żalu, za to z dwoma łyżeczkami cukru i odrobiną mleka. Nikt jednak nie chce mi tej kawy zrobić. Ani kupić. Może mogłabym… A nie, kurwa, nie chce mi się jednak. Wiecie, co? Wiecie, kurwa, co? Wracam do łóżka. Jest tak słodko rozgrzane i przesiąknięte śmierdzącym życiem, że na pewno będę miała zajebiście dobry, zboczony sen.



Płeć: kobieta
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 03.09.2012r.

1     

Angelika596 Użytkownik WPMT 07 09 2012 (17:46:53)

W zasadzie chyba mi się zrobi z tego mała książka, ale niechże już zostanie opowiadaniem :)
Dziękuję bardzo za komentarz, ocenę i wyróżnienie w zeszycie :D

subtelny demon Użytkownik WPMT 07 09 2012 (18:36:40)
Zdecydowanie chcę kupić tę książkę! ;)

Nowokaina Użytkownik wpmt 07 09 2012 (21:51:26)
Ja także :D

Nowokaina Użytkownik wpmt 07 09 2012 (17:13:37)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Dawno nie czytałam żadnego Twojego tekstu, oj dawno. Poza tym, cieszę się, że wróciłaś. ;)

O błędach nie ma co mówić, bo takowych nie ma. Pod względem strony technicznej wszystko jest na plus.

Stylowo nic nie się zmieniło od czasów Twoich ostatnich rozdziałów. Wspaniale, że zaglądam do Poczekalni i natykam się na coś takiego i od razu wiem, że nie będą to zmarnowane minuty na tłumaczeniu podstawowych zasadach gramatyki, ale będzie to tekst, który zapadnie mi w pamięć i będę czekać na kolejną część z niecierpliwością.
Zdanie, które zdecydowanie najbardziej mi się spodobało:
Nie będę nigdy żadnym popierdolonym jabłkiem! A już na pewno nie jakąś tam częścią!
- chyba wpiszę je sobie do swojego notatnika z cytatami, hah.

Czytając to dłuższe niż powinno być w zwyczaju, opowiadanie, ma się wrażenie, jakby pisanie nie sprawiało Ci najmniejszej trudności. Wszystko wydaje się być przedstawione w najprostszy i bezpośredni sposób, który trafia do czytelników i powoduje, że odrywają się na chwilę od szarej (i w moim przypadku deszczowej) rzeczywistości.

Piątka z plusem.
Pozdrawiam :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(54): 54 gości i 0 zarejestrowanych: