warto go przeczytać
Jeżeli Bóg ma nas w dupie… Albo nie, powiem to delikatniej. Jeśli Bóg ma nas GŁĘBOKO w dupie, to jaki jest sens istnienia? Jeśli prosisz go o pomoc, a on zamiast wyciągnąć do ciebie rękę odwraca się plecami. Plecami? Nie, to są ogromne stalowe bramy do wnętrza Jego wiary. Większość ludzi mówi mi, że to prezent. Jak go nie przyjmiesz następnym razem odwróci się do ciebie tyłkiem. Następnie wsadzi cię do swojego zadka i będzie uradowany, że znalazł sobie kolegę do rozmów. Ale to zabawne… aż się kurwa wzruszyłam.
***********
Z nieba sypały się promienie słoneczne, które wplatały się w moje włosy, nadając im niebiańskiego blasku. Bóg mnie pobłogosławił! Raczył na mnie w ogóle spojrzeć, kiedy go absolutnie nie potrzebuje. Natomiast, kiedy Go wołam głośno: Pomocy, On odwraca się. I księża mają mi za złe, że nie wierzę w Boga? A jak tu w Niego wierzyć, kiedy to jest tak popierdolone, że aż się chce płakać?
-Witam, czy zechciałaby mi pani pomóc wejść do autobusu? Nie jestem w stanie, a on… O! Właśnie nadjechał. Pomoże mi pani?
Spojrzałam na nią ze współczuciem. Stara babinka oczekiwała pomocy. Jeszcze czego. Dość, że mam własne kłopoty to jeszcze ta będzie mnie prosiła o pomoc. Niech się zwróci do tego, który siedzi sobie wysoko w górze na swoim niebiańskim tronie.
-Pomoże…
-Nie, nie pomogę. Niech pani idzie, bo zaraz odjedzie.
-Ale ja bardzo proszę.
Aż się we mnie zagotowało. Stara torba, a upierdliwa jak pięcioletnie dziecko.
-Kurwa, czy to takie trudne podnieść nogę i wejść na podest? A jak wchodzi pani po schodach to też prosi o pomoc? Czy pani zresztą nie rozumie słowa „nie”?
-Prosiłabym panienkę, aby…
-Nie chce pani słuchać. Patrz ile pani narobiła szkód. Pierwsza to taka, że uciekł ci autobus, a druga że przez ciebie dostałam nerwów. Czy musisz być taka upierdliwa?
Nie oczekiwałam, że odpowie. Zresztą w ogóle nie chciałam jej słuchać. Po prostu wstałam i odeszłam, marząc tylko o tym, by w końcu ten Bóg, pan Wygodnicki, raczył się ode mnie odpierdolić.
***********
Na jednej z większych ulic stała grupka nastolatków, która nie robiąc sobie nic z kulturalnego zachowania, klęła na cały głos.
-Ale patrz, jaka z tej pindy dobra uczennica. Nauczycielom podciera dupę, a nam, kurwa, daje do gęby ten obesrany papier, którym ich podcierała.
Obserwując ich bardziej z bliska, wyglądali jak szkolna banda obesrańców, którzy jeżdżą na samych pałach ze wszystkich przedmiotów. Że Bóg kogoś takiego stworzył. Wygląda na to, że kompletnie Mu się w głowie pojebało.
-Ty, a słyszałaś o tej grubej jak świnia Kaśce, co podobno liże każdego napotkanego pijaka na ulicy?- zagadnął chłopak.
Wyglądał prawie zwyczajnie. Oprócz tego, że pół głowy miał porośnięte gęstą, czarną czupryną, a drugą kompletnie łysą. W nosie miał kolczyk. Czy matka go nie kocha?
-No jasne. Ona zawsze była jakaś popierdolona. Pochodzi chyba z rodziny pedałów albo zboczeńców. Ale suka z niej niezła.
Czteroosobowa grupka zaśmiała się.
Dziewczyna, która akurat powiedziała to, wyglądała w ogóle na niepasującą osobą do tej bandy. Była niska o długich, czekoladowych włosach spiętych w dwa warkocze. Na nosie miała okulary, przypominające te od Harrego Pottera. Obok niej stała jeszcze jedna dziewczyna. Włosy miała ufarbowane na wściekły róż i uczesane na kolce jeża. Na sobie miała tylko bluzkę sięgającą parę centymetrów poniżej biustu i krótką spódniczkę, kończącą się parę milimetrów poniżej tyłka oraz czarne trapery. Ostatnią osobą był chłopak o tak okrągłej głowie iż wyglądał, jakby ktoś umieścił mu na karku kule do kręgli. Jego czarne włosy sięgały mu aż do pasa i związane były w hippisowski kucyk. Fakt grupa wyglądała dziwnie, ale czy ktoś powiedział, że bycie dziwolągiem jest inne? Chyba nie.
Nagle niebo zasnuły chmury i piorun wystrzelił prosto w grupę osób, zabijając wszystkich naraz. Dziwne nieprawdaż? O to właśnie pokaz jak Bóg ma nie równo pod sufitem.
***********
-Mamo, dlaczego nie chodzimy do kościoła?
-Bo Bóg nie jest dobrym człowiekiem.
-Ale siostra zakonna twierdzi inaczej.
-Kiedy dorośniesz zrozumiesz, że wiara w Boga przynosi tylko kłopoty. A teraz śpij. Kocham cie.
-Ja ciebie też, mamo.
-Bardziej od Boga?
-Bardziej.
***********
Uwaga mamy komunikat dla państwa. W nocy wybuchł pożar w małym mieszkaniu, w którym znajdowała się mała dziewczynka i kobieta. Cudem ocalał tylko krzyż, który leżał na zwęglonej podłodze. Dziękujemy za uwagę.
Ocena: 2.5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 16.07.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(17): 13 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Kamil M. Jaszczak, Mii, Kirus