warto go przeczytać
Pseudonim: anyway
Patrzę nierozumnie w błyszczące powagą oczy. Aoi... Aoi... Coś mi to mówi. Część mnie, przypomina sobie jedną z ostatnich opowieści Ruki\'ego. TEN AOI? Ten, który go porzucił dla stanowiska? Ale zaraz... Co on powiedział? Że co Ruki chciał zrobić? Umysł powoli smakuje słowa bruneta, roztrząsając każde z osobna, po czym opornie składa w niezbyt logiczną całość. Dlaczego niby Ruki chciałby mnie zabić? Przypominam sobie jego roziskrzone spojrzenie, obezwładniające moje serce głupim gorącem. Jego oczy zawsze się śmiały, błyszczały. Był taki szczery, delikatny, uroczy. Nie mógł planować mojej śmierci. To niemożliwe. Patrzę na anioła z odrazą. Jak śmie tak bezczelnie kłamać, patrząc mi w oczy?! Ogłupia mnie jego mina. Kłóci się na niej surowa powaga z wyrozumiałością i niemal współczuciem. Czyżby jakimś sposobem się dowiedział o moich uczuciach do Ruki\'ego? A może słyszy szaleńczy łomot mojego serca? Albo wyczytał szok i tęsknotę z moich oczu?
- Wysłuchaj mnie, Akira. Ruki cię oszukiwał przez cały ten czas. On nie chciał twojego szczęścia, ani życia. Nie czekał na twoją śmierć, by cię \"zabrać\", jak powiedział. On cię powoli zabijał. Nie zauważyłeś, jaki jesteś słaby? Choroba rozwija się w nieprawdopodobnym tempie. Nie minęły dwa miesiące, a ledwo oddychasz. Pamiętasz może stan swojego zdrowia, zanim poznałeś Ruki\'ego? - Aoi składa niemal białe ręce jak do modlitwy, zakrywając nimi nos. Uważnie akcentuje każde wypowiedziane słowo, jakby z wysiłkiem je dobierał.
Phi, co to za pytanie? Oczywiście, że nie pamiętam. Nie pamiętam niczego przed Ruki\'m. On włada całym moim światem, ma go w tej drobniutkiej dłoni. Dzień, w którym go zobaczyłem był przełomem w moim życiu i pamięci. Teraz, gdy tylko zamknę oczy, maluje mi się przed nimi jego sylwetka. Przeszłość utknęła mi w podświadomości. Jakby mój aniołek delikatnym oddechem przegonił wspomnienia. Zastanawiam się chwilę, marszcząc czoło. Co się właściwie dzieje z moim umysłem? Gdzie są te wszystkie strzępki wydarzeń? Spoglądam na Aoi\'a z lekkim niedowierzaniem. Mimo woli i wiary w Ruki\'ego, zaczynam mu wierzyć. Przeraża mnie to. Gorzkie uczucia odrętwiają mi ciało.
- Nie pamiętasz?- Wzdycha anioł, przymykając powieki- Rany, nie sądziłem, że to zaszło tak daleko. Jeżeli Ruki zostałby z tobą dzień dłużej, byłbyś martwy. Bóg się w końcu porządnie zdenerwuje i wtrąci go do piekła - mówi z przekąsem, siadając na brzegu mojego łóżka- Bardzo cię boli? - Pyta troskliwie. Łapie mnie za dłoń i lekko ją pociera. Nie podoba mi się to. Nie chcę żeby to on mnie dotykał. Jego ręce są duże, silne. Przeciwieństwo dłoni aksamitnych, drobnych, które tak kocham. Jestem jednak zbyt zmęczony, otępiony, aby próbować się wyrwać. Jego dotyk wypełnia moje ramię dziwną siłą. Chwilę zajęło mi rozumienie, że Aoi mnie leczy. Zrelaksowany, rzucam mu pytające spojrzenie.
- Wybacz, ale nie mam pojęcia o co ci chodzi- przekrzywia głowę, wpatrując się we mnie uważnie.
Wywracam oczami z dezaprobatą, czując lekką panikę. Ruki zawsze umiał zrozumieć, zawsze wiedział, zawsze wyjaśniał... Zagryzam wargę, by zapobiec łzom. Aoi zauważa ten subtelny gest.
- Ach tak. Chodzi ci o Ruki\'ego.- Jego usta ozdabia cień uśmiechu, a ja kiwam głową, zadowolony- Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego to robił. Właśnie w tej chwili Bóg wezwał go do siebie. Trwają obrady archaniołów o zesłaniu go do piekła.
Unoszę głowę, zszokowany, patrząc na anioła z niedowierzaniem.
- Zamknij usta, Akira. Po tym, czego Ruki się dopuścił, nic innego nie mogło go spotkać. Choć mam wrażenie, że lepiej byłoby mu z Szatanem. Takim jak on, nudzi się w niebie.
Unoszę brwi. Komu normalnemu lepiej by było w ogniach piekielnych, torturach i wiecznych katuszach? Chociaż... Niebo Ruki\'ego jest całkiem inne od biblijnego wyobrażenia, tego mogę być pewien. Skąd więc pewność, że Tartar jest bezlitosnym koszmarem?
- Byłem w piekle jeden, jedyny raz, kiedy zabierałem stamtąd tego niewdzięcznika Judasza- wzdryga się Aoi ze wstrętem. Ma zamknięte oczy, plecy oparte o metalową barierkę łóżka. Bije od niego majestat i piękno. Jednak nie jest nawet w połowie tak piękny, jak Ruki. - Właściwie, czeluść Szatana różni się od raju tylko jakością dusz i krajobrazem. Niesamowite jak te szumowiny potrafią się dogadać. Co najdziwniejsze, tworzą przykładne społeczeństwo. Sądzę, że Bóg zsyła ludzi do piekła jako pokutę, by dostali drugą szansę. Wie, że wśród właśnie tych dusz będą szczęśliwi- kręci niedowierzająco głową. - W każdym razie, Ruki\'emu by się spodobało. Jedyne, co robi to zagląda przez Wrota na ziemię, by obserwować. Choć przez ostatnie miesiące zadziwiająco często patrzył na ten szpital, tą salę i to łóżko- anioł spogląda na mnie znacząco, powiększając tym samym oszałamiający mętlik moich myśli. Mam ochotę schować twarz w dłoniach i przyciskać oczy, aż staną mi przed nimi gwiazdy. Co się dzieje? Co się tu, do diabła dzieje?!
- Ruki ma... miał... bardzo niezdrową obsesję - kontynuuje swój monolog anioł, wciąż przyglądając mi się badawczo- a była nią obserwacja ciebie. I to nie tylko w chorobie. Ruki śledził twoje życie jak serial, odkąd cię zauważył, gdy miałeś, bodajże, dziewięć lat, aż po twój teraźniejszy stan. Dlatego właśnie tak bardzo się zdziwiłem, że postanowił cię zabić. Sądziłem, że jest wręcz odwrotnie, że chce cię chronić! -Niemal krzyczy, uderzając się lekko w czoło zaciśniętą pięścią.
Tak jak wcześniej Ruki\'emu, uwierzyłem mu. Uwierzyłem bezgranicznie. Nie rozumiem tylko postępowania mojego aniołka. Historia Aoi\'a wstrząsa mną, zalewając klatkę piersiową lodem. Ruki mnie oszukał. Boli mnie idiotyczne zaufanie, jakim go ciągle darzę. Bo wciąż go kocham, kocham nawet bardziej, choć to niewytłumaczalne. Samotna łza spływa po moim policzku, szyi, by w końcu wsiąknąć w poduszkę.
- Akira, ty nie rozumiesz, pozwól mi wytłumaczyć...- Podrywam gwałtownie głowę, słysząc dobrze znany, dzwoneczkowy głosik. Przy oknie, skąpany w koralowym świetle wschodzącego słońca, stoi mój ukochany, mały aniołek. Zapłakany, wymęczony, drżący aniołek.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 05.09.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(14): 12 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Mii