Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Maikeru
Imię: Maikeru
Skąd: warszawa
O sobie: Ilekroć patrzę przez zamknięte oczy i widzę ten nędzny świat...
Napisanych prac:
- wiersze: 10
- proza: 6

Średnia ocen: 3.6
Użytkownik uzyskał: 71 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Anioł Stróż (1)" 18.02.2010
"Mały Czarny Poranek" 20.07.2011
"Anioł Stróż (2)" 19.02.2011
"Zabujana" 08.07.2011
"Ku Czci" 03.08.2011

Inne prace tego autora:
"Zabujana" 08.07.2011
"Anioł Stróż (3)" 22.04.2011
"Anioł Stróż (2)" 19.02.2011
"Anioł Stróż (1)" 18.02.2010
"Ku Czci" 03.08.2011

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka
"Igraszka - I etap..." - Poziomka.
"Ćma - prolog" - Miao?

Anioł Stróż (3)

Ciepły, wrześniowy dzień, słońce skrada się za firankami w stronę moich niczego nie świadomych oczu. Morfeusz właśnie ubiera się i kolejny raz kiwa głową na do widzenia, jako poprawny gospodarz odprowadzam go aż do samych drzwi. Z uśmiechem na twarzy i zdecydowaniem wołając : Do wieczora ! Gdy tylko otwiera drzwi czuję jak promienie słoneczne wyskakują zza zasłon i jednym zgrabnym ślizgiem docierają pod powieki, które przepełnione zmęczeniem zaciskają się i wołają o pomoc, wiec wtulam twarz w poduszkę i przecieram zmolestowane porankiem oczy.
Zapewne w tej chwili nałogowy palacz macałby odrętwiałą dłonią najbliższą przestrzeń w poszukiwaniu paczki papierosów, za to ja naśladując ruch palacza zacząłem szukać komórki, która w cudowny sposób wyjaśniłaby mi, dlaczego obudziłem się tak wcześnie.
Spojrzałem na ekran komórki odruchowo próbując zetrzeć rysy powstałe na skutek kłótni kluczy z telefonem o miejsce w kieszeni. Siódma. Pomyślałem. Za wcześnie, nawet Bąbel nie byłby w stanie wstać tak wcześnie. Rzuciłem telefonem na koniec łóżka i przytuliłem się do poduszki.
Ja pierdolę… ale ze mnie kretyn. Ta myśl uderzyła mnie odwrotnie proporcjonalnie do szybkości z jaka ogarnąłem, że umówiłem się z Bąblem.
Około siódmej dwadzieścia pięć byłem na miejscu, nieco zdyszany , zaspany i spóźniony.
Przez ogrodzenie widziałem długowłosą postać siedzącą na trybunach naszej szkoły, rysował coś patykiem na ziemi. Bąbel zdawał się być w transie, nawet, gdy do niego podszedłem zdawał się mnie nie zauważać.
-Witam Cię bracie! Wybacz spóźnienie, ale sam rozumiesz…- skończyłem tłumaczyć się przed namiastką mojego kumpla gdyż zaciekawił mnie jego stan.
Szturchnąłem go lekko, przechylił się nieco i powrócił do pierwotnego położenia.
-Brudasie?- Powiedziałem nieco złośliwie.
Miał mnie kompletnie gdzieś, więc usiadłem obok i zacząłem przyglądać się temu co robi. Nic wielce artystycznego nie stworzył, parę pacyfek i dużo, dużo przecinających się chaotycznie linii.
Oparłem więc głowę na dłoni i zacząłem napawać się porankiem, minęła chwila może dwie, kiedy Bąbel zwrócił głowę w moją stronę i powiedział: - - O, Misio, czemu nie mówsz że już jesteś ?
Udało mi się wychwycić jego sarkastyczny uśmieszek, który chował się za jego nieco kartoflowatym nosem.
Pokręciłem głową i szturchnąłem go w ramie w przyjaznym geście.
Zbliżała się ósma, więc Babel wyjął papierosa i odpalił go jak to miał w zwyczaju, zapałkami \"Szlachta pali drewnem\" powtarzał wciąż swoim pozbawionym emocji głosem.
Skierował paczkę czerwonych Marlboro w moją stronę, bo choć wiedział, że nie palę to zawsze był na tyle uprzejmy, żeby mi o tym przypomnieć i jednak zaproponować.
Wiem, że chodziło mu o to żeby w końcu mieć z kim zapalić przed szkołą, a i może w innych okolicznościach, bo jednak byliśmy sobie braćmi, a Pavcia czasem brakło.
Poszliśmy do szkoły, chwilę po tym jak skończył palić.
Na korytarzu poznałem nowe twarze pierwszoklasistek, Bąbel znał je, nie wiem skąd...
W każdym razie poznałem to dużo powiedziane, było tylko \"cześć, cześć\"
Reszta dnia minęła jak z bicza strzelił, gdy wychodziliśmy z budy spotkaliśmy nowo poznane koleżanki, wtedy dopiero poznałem ich imiona. Podeszły do nas, a właściwie do Bąbla.
-Hej, już skończyliście?-zapytała jedna z nich, wysoka i chuda dziewczyna z brązowymi włosami.
-No, słuchaj- zaczął Bąbel- tak jakoś się składa, że tak. W ogóle to jest Misio!- wskazał na mnie jakbym był eksponatem w muzeum.
-Hey, Misiek jestem- wyciągnąłem dłoń do wysokiej dziewczyny.
-Mary- odpowiedziała.
Zaintrygowała mnie jej koleżanka, śliczna okrągła buzia, niższa ode mnie za to posiadaczka wspaniałych długich ciemnych włosów. Spojrzałem na nią i długo nie myśląc wyciągnąłem rękę rzucając: Misio.
-Kyasari- odpowiedziała jakby speszona.
Gdybym mógł patrzyłbym jej w oczy dłużej niż tylko kilka chwil.
Rozeszliśmy się w swoją stronę po krótkiej rozmowie. Zmierzałem z Bąblem do domu rozmawiając.
-Słuchaj, skąd Ty je znasz?
-Wiesz- zaczął- z podstawówki jeszcze, całkiem spoko dziewczyny.
-Tak, nawet spoko- zamyśliłem się na chwilę przypominając sobie śliczną buzię Kyasarin.
-A co wpadła Ci któraś w oko?- uśmiechnał się i nie przestawał patrzeć mi w oczy.
-Co ?- wróciłem do rzeczywistości- Nie no co Ty- Zaśmiałem się tylko i wróciłem myślami do pięknej pierwszoklasitki.



        Dedykacja: Dla miłej, nieznajomej, która kiedyś zawróciła mi w głowie.

Ocena: 2.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 22.04.2011r.

1     

MissiaBella 27 04 2011 (12:43:13)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Zdania. Najgorszy punkt opowiadania. Pierwsze zdania są za długie. Ja jak to czytam, to się zwyczajnie gubię. Jaśniej proszę pisać. Albo n.p. ,,Siódma. Pomyślałem. Za wcześnie, nawet Bąbel nie byłby w stanie wstać tak wcześnie." - i ie wiem co pomyślał. Czy, że ,,siódma", czy ,,za wcześnie". ,,Siódma"-pomyślałem ,,Za wcześnie, nawet Bąbel...". Tak jest lepiej i bardziej zrozumiale. Za dużo porównań. Wiem, miało być niezwykle i poetycko, a ja czytając to, po prostu męczyłam się. Prze całe opowiadanie nic się nie dzieje. Jeśli już coś publikujesz przeczytaj tekst od początku, jako czytelnik. Wykreśl to co twoim zdanie przynudza, popraw błędy. Czytelnik ma się nie męczyć, to pisarz ma się męczyć nad pisaniem.


Angelika596 23 04 2011 (08:44:28)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Kiepsko, bardzo kiepsko u Ciebie z interpunkcją i...o zgrozo, z ortografią. Proszę Cię, który pisarz oddziela przyrostki "by" od całego wyrazu? Albo pisze "spojrzeć" przez "ż". Zwracaj na to większą uwagę, bo takie błędy sprawiają, że ciężko mi wziąć Twoją twórczość na poważnie. Przed dodaniem zedytuj tekst jeszcze raz, poprawiaj wszystkie polskie znaki, bo bardzo dużo gubiłeś.

Co do treści, to początek niezły. Ale później już tak bardzo standardowo i sucho, że aż szkoda. Powiedzmy, że coś się zaczyna dziać. Dziwny kolega, piękna dziewczyna o zagranicznym imieniu... Ale wydaje mi się, że masz na kartce rozpisane w punktach:
1. Budzi się
2. Spotyka z Bąblem
3. Poznaje dziewczynę
I ty tylko krótko te punkty rozwijasz. Nie tak powinno być. Musisz dodać coś do tej pracy więcej od siebie. Więcej o spotkaniu, bo to nie tylko wymienienie zdawkowych "Cześć".
Więcej, więcej, lepiej.
=3, daję Ci szansę.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(11): 9 gości i 2 zarejestrowanych: exother, Mii

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl