Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Anima Vilis cz.III epilog

Kwietniowe popołudnie, wszystko budzi się do życia. Młode pary zaczynają się migdalić na ławkach w parku. Ptaki powróciły z dalekich krajów, kwitną kwiaty.
Gdzieś za miastem w pewnym domku urządzane jest barbecue. Grupka ludzi chichocze, śmieje się, pani domu przynosi napoje. Prawdopodobnie pan domu pichci coś przy grillu
- Mauryś gdzież Ty? Kiełbaski już gotowe – zapytał radosny głos starszego mężczyzny .Właściwie dojrzałego ,wyglądał na czterdzieści parę lat.
- Idę taaato! Bawiliśmy się w berka – odpowiedział młody Maurycy.
Istna sielanka niczym Eden. Z dala od miasta żyje szczęśliwa rodzinka. Tatuś z dobrze płatną pracą, wciąż urocza i jakże sympatyczna mamusia, radosny i inteligentny synuś plus grupa przyjaciół.
Goście zebrali się przy stoliku ogrodowym, jedzenie i napoje zostały podane.
W pewnym momencie z miejsca wstaje ojciec chłopaka.
- Kochana rodzino, przyjaciele! Dziękuję wam za przybycie, chciałem przypomnieć pewną dość starą maksymę, którą często głosił mój dawny przyjaciel. Carpe Diem moi drodzy, carpe diem! A teraz jedzcie te cholerne kiełbaski!- Żartobliwym tonem rozkazał Błażej.
Dzień dobiegał końcowi, goście się rozchodzili. Mały Maurycy poszedł spać.
W końcu Błażej mógł porozmawiać ze swą małżonką.
- Karolino, kocham Cię...
- Ja ciebie też, mój drogi, a nawet bardziej - odpowiedziała mu Karolina.
- Wiesz myślę czasem, że to poprzez śmierć Maurycego się zmieniłem. Pamiętasz, po jego pogrzebie umówiliśmy się…
-Oczywiście, że pamiętam. Strasznie to przeżywałam, pamiętam nasze spotkanie, było dość melancholijne, potem następne, aż znów się zakochaliśmy. Właściwie to nigdy nie przestałam Cię kochać.
- O szlag, bym zapomniał „Memento Mori”, moja droga. Jutro rocznica. - Zadumał się Czyżyk.

Noc jest o tyle interesująca, gdyż po niej zawsze nadchodzi dzień.
Tryumf światła nad ciemnością, dobra nad złem, koniec i początek. Gdzieś na pewnym cmentarzu małżeństwo wraz z synkiem zapala znicz na porzuconym grobie..
Czasem trzeba coś stracić, aby coś zyskać.
Czasem prawda objawia się poprzez cierpienie.



Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 14.07.2010r.

1     

Kamil M. Jaszczak 15 07 2010 (12:23:52)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Z jednej strony narrator wszechwiedzący, z drugiej: "prawdopodobnie pan pichci coś..." Tak być nie może, albo, albo. Dalej, kropki i przecinki sprawdza się, zanim praca zostanie nadesłana do moderacji, ponieważ nie wierzę, iż myślisz, że stawia się je przed rozdzielaną częścią zdania.

Hah, fajna puenta. No, ale wiesz, że dialogi pozostawiają wciąż wiele do życzenia? Jeśli tak, to w sumie nie mam do czego więcej się przyczepić, z tym, że zastanawiam się czy opublikować tą część, skoro poprzednia została odrzucona. Powiem tak: powinieneś pisać krótkie rozdziały, akty, fragmenty, jakkolwiek to nazwać, bo wtedy błędy nie wydają się takie znaczące. Całkiem nieźle prezentuje się całość wtedy. Nie wiem, daję trójeczkę z tym, że czekam na poprawioną część poprzednią.

PS To co napisałem nie znaczy, że masz dodawać krótkie rozdziały, lecz, że masz pisać je krótkie, a potem łączyć w całość ;) A więc do roboty!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46485 | Użytkownicy: 3565
Online(12): 10 gości i 2 zarejestrowanych: exother, Mii

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl