Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Anonymous
O sobie: Jeszcze nie mam opisu, ale jak już ten fakt zauważę, to go zmienię
Napisanych prac:
- wiersze: 729
- recenzje: 37
- artykuły: 104
- wywiady: 19
- proza: 160

Średnia ocen: 4.3
Użytkownik uzyskał: 1384 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Żywot Parszywy" 16.11.2008
"Historia pewnej Róży" 13.11.2008
"Nieszczęśliwy wypadek" 24.10.2008
"Non omnis moriar" 22.11.2008
"Zemsta Franciszka" 18.11.2008

Inne prace tego autora:
"Koniec" 18.11.2008
"Agnieszka" 13.10.2008
"Fragment" 26.10.2008
"Akcja" 13.10.2008
"Deja vu" 24.10.2008

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka
"Igraszka - I etap..." - Poziomka.
"Ćma - prolog" - Miao?

Akademia

Wiadomo jak zawsze dzień nauczyciela to nudne akademie. Nie chciałam iść, bo wiedziałam, że będzie nudno, a poza tym zmiana pogody zawsze źle na mnie wpływała i czułam się kiepsko. Kumpele namawiały mnie żebym poszła. Oczywiście jak zawsze im uległam. Gdy ujrzałam mojego byłego chłopaka Marcina, z niechęcią wchodziłam na szkolną salę. Zleciała się cała moja klasa i usiedliśmy, a ja mimo żalu do Marcina po zerwaniu nadal coś do niego czułam. Mimo tego, że miał dziewczynę ja ciągle wierzyłam, że jeszcze będziemy razem i cały czas na niego zerkałam. W środku czasu trwania akademii patrzę na siedzących, Marcin gdzieś zniknął. Zapytałam Profesorki czy mogę wyjść do ubikacji, oczywiście się zgodziła. Rozglądając się szłam przez korytarz, ale nigdzie go nie widziałam. Wracają na sale zrobiło mi się słabo, nie wiedziałam co się ze mną dzieje, usiadłam. Za chwile zza rogu wyszedł.
Marcin, szybko do mnie podbiegł:
- Matko! Olu nic ci nie jest?!
- Nie wiem
- Co się dzieje?
- Nie wiem.
- Co ci jest? Boli cię coś?
- Boli, słabo mi...
- Poczekaj, zawołam profesorkę.
- Nie, nie trzeba, idź już.
- Nie zostawię cię tutaj tak samej.
- Przejdzie mi! Idź już, Marta czeka.
- Niech czeka.
- Dobra, to możesz mi pomóc?
- Oczywiście, tylko jak?
- Idź do niej.
- Do kogo?
- Do Marty.
- Nie chcę, przestań, nie pójdę.
- Idź... Ona cię potrzebuje...
- A ty nie?
- Jeśli nawet, to co z tego masz Martę i ją...
Nie zdarzyłam dokończyć zdania, zemdlałam. Marcin pobiegł do profesorki i powiedział jej co się stało. Przestraszona zadzwoniła po pogotowie które natychmiast przyjechało i mnie zabrało, Marcin pojechał razem ze mną. Obudziłam się, a on trzymał mnie za rękę. Ujrzałam na jego delikatnym policzku łzy. Powiedziałam „Dzień Dobry” i uśmiechnęłam się.
- Kochanie jak to to dobrze ,że już się obudziłaś
- Kochanie?
- Przepraszam.
- Za co?.
- Za to, że powiedziałem do ciebie kochanie i że tu przyjechałem, ale nie mogłem inaczej postąpić, chyba rozumiesz?
- Jasne. A gdzie Marta?
- Czemu ty ciągle o Marcie?
- Bo to Twoja dziewczyna!
- Nie kocham jej.
- Jak to?
- Tak, nie kocham jej, kocham ciebie!!
- Ale zerwałeś ze mną!
- Tak, bo ty kochasz Jarka...
- Co? Ja go nie kocham i nigdy nie kochałam...
Nie dokończyłam zdania i poczułam jego usta przy swoich.
Po romantycznym pocałunku Marcin zaczął tłumaczyć:
- Chciałem pokazać ci, że cię nie kocham, że jeśli ty wolisz Jarka, to ja kocham Martę. Ona zgodziła się na taki układ ,że niby ze sobą chodzimy.
Wybuchłam śmiechem.
Marcin zdziwiony zapytał:
- Co w tym śmiesznego?
- Bo wiesz ja zrobiłam tak samo, myślałam, że ty kochasz Martę i miałam taki układ z
Jarkiem. - Marcin zaśmiał się.
- To rzeczywiście zabawne. A ja cię tak bardzo kocham.
- I nawzajem.

Wszedł lekarz i oznajmił ,że to tylko drobne, alergiczne dolegliwości przy zmianie pogody.
Szczęśliwi wróciliśmy do dawnego pięknego życia.
Od tej pory wszystko sobie mówimy i bardzo się kochamy.



Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 08.11.2008r.

1     

Zerowa 29 10 2009 (20:01:41)

Hm... Nie wykazałaś się szczególna inwencją.

Anecia520004 03 01 2009 (21:44:36)

hehe Gacek masz rację że trochę przesłodzone ale i tak fajne:)

MGryglicki 10 12 2008 (13:11:04)

troszkę ta historia przesłodzona... Można by z niej zrobić ciekawy przegląd psychiki dziewczyny, gdyby tylko chcieć to rozwinąć.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46484 | Użytkownicy: 3565
Online(9): 6 gości i 3 zarejestrowanych: exother, Jassmine, Mii

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl