Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

2. Nowa

Poniedziałkowym rankiem idąc do szkoły myślałam, że będzie to kolejny nudny dzień. Na pierwszej lekcji mieliśmy mieć sprawdzian z matematyki z naszą wychowawczynią. Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Minutę po dzwonku wbiegłam do klasy, przeprosiłam za spóźnienie i zajęłam swoje miejsce. Dopiero po chwili zauważyłam, że każdy z zaciekawieniem spogląda w stronę tablicy. Stała tam dziewczyna. Miała długie czarne włosy, figurę dosyć szczupłą i ciemną cerę. Jej rysy twarzy były przyjacielskie, a oczy... świeciły się! Dokładnie tak samo jak mi! Z dumą mogłam się teraz odgryźć dokuczliwym kolegom, że takie oczy to nic niezwykłego. Pomyślałam sobie, że już nikt z powodu moich tęczówek nie powie, że jestem wybrykiem natury. Miałam nadzieję, że nie nosi soczewek. Nauczycielka wstała i przedstawiła ją nam. Olivia, nowa uczennica, pochodziła z Los Angeles, musiała zmienić miejsce zamieszkania z rodzinnych powodów.

Ucieszyłam się, że ktoś nowy dojdzie do naszej klasy. Wiedziałam , że Olivia i tak pewnie z czasem dołączy do Sary, Megan, Claudii i Very. Były to dziewczyny, które wszyscy w klasie podziwiali. Zawsze trzymały się razem. Na początku były we trzy, po pewnym czasie Vera zaczęła być jedną z nich, gdy tylko jej rodzice się wzbogacili. Wszystkie miały wielkie wille, drogie samochody, ubrania i kosmetyki, a ich nazwiska były znane większości osób. Wcale nawet nie były takie ładne, gdyby nie najlepszej marki podkład do twarzy i tusz do rzęs, to podejrzewam, że nie byłyby tak wychwalane przez chłopaków. Pieniądz robi jednak swoje, Olivia na biedną nie wyglądała, a jej urodzie nie był potrzebny żaden makijaż.

Przez chwilę odpłynęłam i nie zauważyłam, że nowa podeszła do mojej ławki.

- Cześć. Jestem Olivia. Mogłabym usiąść koło Ciebie?

-Hej. Jasne, nie ma sprawy.

Zastanawiałam się, czemu zajęła miejsce obok mnie, a nie usiadła sama. Osobiście pewnie wolałabym pewnie nie wzbudzać jeszcze większego zainteresowania innych i schowałabym się sama w ostatniej ławce. Myślałam nad tym, czy powinnam się do niej odezwać, czy czekać aż ona kontynuuje rozmowę.

-Bardzo podoba mi się wasza szkoła. Jest taka duża i nowoczesna. Mam tylko nadzieję, że w klasie mnie wszyscy zaakceptują.

-Cieszę się, że ci się u nas podoba. Jak to się mówi `szału nie ma`, ale w tamtym roku był mały remont, więc nie jest źle. A klasa na pewno Cię polubi.

-Tak sądzisz? A jesteście zgrani czy raczej każdy oddzielnie?

- Większość osób jest otwartych na zawieranie nowych znajomości i podejrzewam, że mile Cię przyjmą. Hmm... jak trzeba to potrafimy się zgrać, ale podział jednak jakiś jest. Widzisz te 4 dziewczyny siedzące w drugiej i trzeciej ławce od ściany?

-Widzę.

-One zawsze się razem trzymają. Praktycznie nie rozmawiają z innymi, a do swojego tajemniczego grona przyjmują tylko wybranych. U nich jest jedna zasada. Musisz mieć dużo pieniędzy i niezbyt wiele inteligencji, jeżeli tego nie posiadasz, to lepiej nie wchodzić im w drogę.

-Aaa. Rozumiem, w naszej szkole też można było spotkać takie osoby. A chłopaki? Fajni są?

-To zależy od dnia. Czasami jak mają humor to nawet zagadają, a jak nie to jeszcze potrafią Cię zacząć wyzywać. Prawie wszyscy na pierwszym miejscu stawiają piłkę nożną, chyba tylko dwóch z nich ma dziewczynę. Za to poświęcenie nasza klasa wygrywa wszystkie turnieje.

-Hehe, to faj... – rozmowę przerwałam nam nauczycielka.

-Dziewczynki, ja rozumiem, że chciałybyście się bliżej poznać, ale proszę zróbcie to na przerwie. Mamy zaległości i musimy nadrobić materiał.

-Dobrze, przepraszamy – odpowiedziałyśmy niemal jednocześnie.

Do końca lekcji nie mogłam się skupić. Przyglądałam się ukradkiem nowej koleżance. Byłam ciekawa, czy ulegnie Sarze i jej ekipie, czy naprawdę jest taka miła jaką się wydaje. Nie zdążyłam się jej nawet zapytać w jakiej okolicy mieszka i czy zostanie tu na stałe. Gdy zadzwonił dzwonek, wszyscy wyszli na korytarz i zaczęli zadręczać Olivię pytaniami. Chciałam iść usiąść w swoim stałym miejscu na podwórku szkolnym, lecz nagle zakręciło mi się w głowie.



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 04.12.2011r.

1     

Lokata 04 12 2011 (15:26:52)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Będę stosować skalę oceniania dla młodszych (jak zwykle od 15 r. ż. w dół)... Widać, że piszesz z przyjemnością, bo to lubisz. To dobrze, ze Twoja naturalność w tym, co tworzysz jest taka wyraźna, bo czytelnik nie lubi fałszu... Kontynuuj swoje opowiadanie. Zobaczymy co będzie dalej. Masz zadatki na to, ze poprzez samo ćwiczenie szybko podciągniesz stylistykę. Na razie więc puszczam opowiadanie z oceną 5 i czekam na dalszy ciąg akcji i Twój rozwój literacki :)... Aha, pewne rzeczy mnie zaintrygowały. Zwłaszcza to nagłe omdlenie, które zazwyczaj zapowiada zwrot akcji :).


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46484 | Użytkownicy: 3565
Online(10): 7 gości i 3 zarejestrowanych: exother, Cudak666, Jassmine

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl