warto go przeczytać
Pseudonim: AnilG
Wszyscy kłamią,
czyli o fenomenie Dr House’a [img]http://andrea2007.files.wordpress.com/2009/10/dr-house.jpg[/img]
Godzina 20.40. Środa lub czwartek. W uśpionym pomieszczeniu nagle budzi się telewizor. Przez chwilę na ekranie skaczą kanały w poszukiwaniu tego jednego. TVP 2. Jest. Pilot ląduje gdzieś obok. Pojawiają się pierwsze sceny serialu, ukazujące, czym genialny doktor zajmie się w tym odcinku. Dziewięcioletnią dziewczynką z rakiem? Czterdziestolatkiem z afazją? A może tym razem trzystukilowym mężczyzną?
Początkowo wydawać by się mogło, że serial nie przypadnie ludziom do gustu. Nie dość, że na co dzień musimy znosić chamstwo innych ludzi, to jeszcze mamy w telewizji oglądać lekarza, który choć ratuje ludzkie życie, jest nadzwyczaj arogancki?
Kolejną podstawą, by zniechęcić się do serialu, może być nazwanie postaci Gregory’ego House’a, podróbką. Kilka lat przed fenomenem serialu, na antenie ktoś inny leczył chorych - a był to Dr Cox z serialu Hoży Doktorzy. Wprawdzie to serial komediowy, ale postacie są do siebie bardzo podobne.
Jeszcze jednym argumentem na "nie”, jest uzależnienie House’a. Gdyby doktor leczący nasze dzieci regularnie zażywał silne środki przeciwbólowe, w coraz większych dawkach, nazwalibyśmy go ćpunem, zgłosili na policję, a już na pewno nie poszlibyśmy do tej samej przychodni. Podziwiamy i lubimy jednak doktora House’a, mimo, iż ten uzależniony jest od Vicodinu i będąc pod wpływem proszków, leczy ludzi. W rzeczywistości nigdy byśmy się nie zgodzili, by leczył nas naćpany lekarz.
Być może to jest właśnie linia dzieląca fikcję od rzeczywistości?
Jednak wracając do tematu; mimo wszystkich wad serialu i tak stał się on ostatnimi czasy w Polsce fenomenem. Czy poprzez oglądanie możemy upodobnić się do Gregory’ego? Miejmy nadzieję, że nie, bo choć lubimy śmiać się z jego tekstów, na pewno nie chcielibyśmy usłyszeć ich w rzeczywistości.
Jak na razie powstało sześć sezonów Dr House’a. To jedyny serial, który wraz z kolejnymi odcinkami nie traci, lecz zyskuje widzów. Nie można temu zaprzeczyć. Wiele produkcji po którymś z kolei sezonie zaczyna tracić widzów. "House M.D." nie należy - na szczęście - do takich seriali. Póki co możemy cieszyć się widokiem Hugha Lauriego na ekranie i błogosławić fakt, że David Shore - pomysłodawca serialu - stworzył scenariusz z przygodami lekarza w średnim wieku. Może dzięki temu podszkolimy trochę naszą wiedzę medyczną?
Jednak aspekty edukacyjne nie są w tym przypadku ważne. Serial niezaprzeczalnie wciąga tych obeznanych w świecie medycyny i tych, którzy nie rozumieją ani słowa z wypowiedzi Dr House’a.
Podziwiajmy więc przygody House’a i jego pacjentów, sami pozostając w zdrowiu- oby jak najdłużej!
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 30.05.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46483 | Użytkownicy: 3565
Online(17): 15 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, .moniaa.