warto go przeczytać
W 966r. państwo Mieszka I, pierwszego władcy Polski, otrzymało chrzest od Czechów. Od tego czasu zaczęła się bogata chrześcijańska historia tego narodu, począwszy od śmierci pierwszego męczennika, biskupa Pragi – świętego Wojciecha, aż po wybranie na stolicę Piotrowa Karola Wojtyły, późniejszego Jana Pawła II. Wielokrotnie naród polski pokazywał całej Europie, że jest godzien miana Przedmurza chrześcijaństwa, jak to siebie nazywała szlachta. W historii, na trwałe w świadomości ludzkiej, zapisały się takie wydarzenia jak obrona Częstochowy, która powstrzymała protestancką Szwecję do dalszej ekspansji po ziemiach polskich.
Jednak czy na pewno nosimy godnie to miano? Czy nie jest tak, że dzięki tradycji, wciąż żyjemy w obrządku pogańskim? Na to postaram się udzielić odpowiedzi.
Chrześcijaństwo jest religią dość elastyczną i dlatego trwa już i rozwija się od ponad dwóch tysięcy lat. Jej ogromną zaletą jest absorbowanie przeróżnych wzorców od kultur i tradycji miejscowych, na których zastąpiła rodzime religie. Jest to dość typowe zjawisko znane już w starożytności, kiedy to politeizm zaczął się wypalać. Wtedy to religie monoteistyczne mogły pokazać coś więcej niż tylko człowieka w centrum, a mianowicie jego godność. W starożytnym Rzymie chrześcijanie, po burzliwych początkach, zaczęli robić furorę, gdyż wielobóstwo wprowadzało swoistą anarchię. Ich sukces opierał się przede wszystkim na ciekawej taktyce, którą zastosowali.
Niewątpliwą zaletą wyznawców Chrystusa było to, że ich święta zostały podporządkowane pod pogańskie obrządki. Za przykład warto przywołać święto Bożego Narodzenia, które otwiera nowy rok liturgiczny w Kościele. Jednak nie jest ono świętem chrześcijańskim, gdyż właśnie w tym czasie Słowianie obchodzili święto ku czci boga – słońca. Wiązało się ono z przesileniem zimowym i jego konsekwencjami. Ówcześni ludzie wierzyli w zwycięstwo dnia nad nocą, dobra nad złem, czas hibernacji i czas urodzaju. Oddawali oni cześć Słońcu, które było wyznacznikiem ich całorocznego życia. A czym były narodziny Jezusa? Właśnie szansą na nowe, lepsze życie, które przychodzi po chwilach ogólnego uśpienia. Narodziny Chrystusa wniosły do kultury europejskiej naprawdę wiele, gdyż postawiły w centrum życie ludzkie.
Jako kolejny przykład wskażę zapalenie zniczy na grobach zmarłych. W ideologii pogan ogień symbolizował nowe życie, odstraszał złe moce. W czasie święta Zmarłych – chrześcijańskiego Wszystkich Świętych i Zaduszek – Słowianie ustawiali na rozdrożach pochodnie czy też lampiony. Miało to charakter magiczny, ponieważ dusze nie nawiedzały wtedy domostw żyjących, a pozostawały tylko przy świętym ogniu.
A pusty talerz przy stole? Zostawia się dla spóźnionego wędrowca, dla kogoś zmarłego z rodziny, aby uczcić jego pamięć. Nie jest to nowością, ponieważ dziesięć wieków temu praktykowano ten zwyczaj, gdyż wierzono w to, że dusze przychodzą i potrzebują kontaktu z bliskimi. Jeszcze do niedawna na Bałkanach chrześcijanie na groby zanosili jedzenie, aby zmarły mógł się posilić.
Ale najbardziej pamięć pogańskich tradycji widoczna jest na wsi. Co jest źródłem tego mieszania się kultury rodzimej z europejską? Otóż, wiara naszych przodków, która w mentalności społeczności wiejskiej nigdy nie powinna zginąć i odejść w zapomnienie. Można by wymieniać jeszcze wiele podobieństw, takich jak na przykład tworzenie pisanek, lecz czy to ma sens? Martwi mnie jednak to, że dzisiejsze pokolenia nie znają swoich korzeni, że nie wiedzą, jaka jest etymologia chrześcijańskich tradycji. A przecież to nic nie kosztuje. Jedna lekcja historii, która ukazuje szereg podobieństw nie wprowadzi przecież zamęty w umysłach młodzieży, ale da do zrozumienia, że wiara naszych przodków jest wciąż żywa.
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 05.04.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46483 | Użytkownicy: 3565
Online(17): 15 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, .moniaa.