warto go przeczytać
Witam czytelników naszej wspaniałej gazety ? Chciałbym krótko opowiedzieć o swoich pierwszych miesiącach życia i troszkę o wspaniałej opiece w Parczewskim szpitalu. A więc to było tak: Przyszedłem na świat 24 września tego roku, moja kochana siostrzyczka tego dnia pojechała sobie na wycieczkę do Lublina. Jak się później dowiedziałem Lublin to stolica Lubelszczyzny, a Lubelszczyzna to niby jakieś województwo. Ta wycieczka na pewno była tylko taką przykrywką, ja to wiem. Ona nie chciała mnie zobaczyć takiego brudnego, ale później jak już jakaś przesympatyczna pani mnie umyła, wypucowała i w ogóle, to moja siostra przyszła do mnie na kontrolę. No wiecie, czy jestem czysty, czy dobrze mi i mamusi, takie podstawowe rzeczy. Ale mniejsza z tym. Muszę wam powiedzieć, że ten wasz... Tzn. od niedawna nasz świat jest taki ładny i kolorowy, a nie tak jak niektórzy mówią szary i nudny. Nauczyłem się już wiele rzeczy! Umiem włożyć sobie smoczka do buzi, przekręcić się na boczek. Mama mówi że jak złapię ją za palca to krew nie przepływa. Tatuś mówi że jestem jakiś hop do przodu... Cokolwiek to znaczy.
Znam już sens kilku podstawowych słów. No ale nie tylko, bo nauczyłem się wiele od siostry, choć tak do końca nie wiem co one oznaczają, lecz się tym nie martwię... Dlaczego? No bo mamusia też nie wie.
Jestem taki malutki, a jak ktoś przyjdzie to mówi, że jestem taki duży, urosłem i w ogóle. Ale przecież to nie prawda. Na przykład Jola jest taka duża, że wzrokiem mogę ją dopiero objąć jak daleko odejdzie, a jak podskoczy to prawie stuka się głową o sufit. I nikt jej nie mówi, że jest duża, tylko mi zwracają taką uwagę.
Nie żyję długo, a już byłem światkiem skandalu.
Wiecie jak moja siostra powiedziała na moją kochaną mamę?
Mlekodajka! No jak tak można? Niby mamusia karmi mnie swoim mleczkiem, ale przecież to nie moja wina, że Bóg tak stworzył dzieci.
Przecież mały Jezusek też pił mleko z piersi Maryi i nikt wtedy nikogo nie obrażał. Babcia mówi: "Czasy się zmieniają" - no i co z tego? Przecież Jola nie ma prawa obrażać mojej mamusi!
Tyle opowiadam o sobie i moich pierwszych chwilach, że zapomniałbym o wspaniałych lekarzach i pielęgniarkach którzy codziennie pomagają dzieciom oraz dorosłym w problemach zdrowotnych. I chwiała im za to!
Już niedługo Święta Bożego Narodzenia. Z okazji tych cudownych Świąt chciałbym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim pracownikom Parczewskiej Służby Zdrowia oraz licznym czytelnikom "Wspólnoty".
Wesołych Świąt!
P.S. To był artykuł do lokalnej Parczewskiej gazety ;]
Ocena: 2
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 22.08.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7839 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46483 | Użytkownicy: 3565
Online(13): 10 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Darksio, .moniaa.