Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: jazzu
Imię: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Niewiele mówię o sobie na głos, niech przemówią za mnie moje wiersze, lepiej umieją się wysłowić:)
Napisanych prac:
- wiersze: 312
- recenzje: 8
- artykuły: 8
- proza: 11

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 968 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Szansa na sukces?" 11.04.2011
"None MTV" 28.04.2010
"Kinemato...co?" 19.03.2012
"Człowiek jako śmietnik..." 16.02.2010
"Sztuka kochania" 21.02.2010

Inne prace tego autora:
"Szansa na sukces?" 11.04.2011
"NK a FB, czyli z czym to..." 18.08.2010
"None MTV" 28.04.2010
"Człowiek jako śmietnik..." 16.02.2010
"Kinemato...co?" 19.03.2012


Najnowsze artykuły (wszystkie):
"Wolni, zjednoczeni,..." - sniadaniedolozka
"A kto powiedział, że..." - Lexie M.
"Kinemato...co?" - jazzu
"Małoletni wszechmogący" - Gracie
"Strażacy z OSP" - takijeden1
"Co i jak jemy?" - RedCherry
"Rapa Nui" - Gracie
"Co napisze czas o naszej..." - cichociemny
"Mikołaj z siekierą" - screamerty
"Zadławiony amerykańskim..." - screamerty

Sztuka kochania

Niektórzy pomyślą, że chce pisać o "Kamasutrze", ale nie o taką sztukę kochania chodzi. Jak wiadomo w naszych czasach słowo "kochać" ma podwójne znaczenie, tj. fizyczne i psychiczne. Tak z miłością było od zawsze: greccy Eros i Psyche – reprezentujący popęd płciowy i stronę psychiczną miłości. Lecz "sztuką kochania" w XXI wieku jest utrzymanie związku i zachowanie równowagi między dwiema płaszczyznami miłości. Nieraz człowiek słyszy o zdradzie, przygodnym seksie czy nowoczesnej formie przyjaźni. Według mnie brak homeostazy między tymi sferami wynika z źle wyważonych składników składających się na postrzeganie miłości.

Po pierwsze - sfera Psyche

Podstawą jakichkolwiek relacji damsko-męskich jest rozmowa - jej poziom i zawarty przekaz świadczyć będą o tym, jacy są dani osobnicy. Jeżeli rozmowa zaczyna się jakimś beznadziejnym pseudokomplementem, to można się spodziewać głównego zamiaru mężczyzny, a ostatnio też kobiet, tj. seksu. Przyroda stawała na głowie wymyślając różnego rodzaju zaloty godowe, lecz u człowieka to nie wypaliło w pełni... Zaczynając od owadów, a kończąc na ssakach, natura obmyśliła plan działania odnośnie przekazywania genów; śpiew ptaków, ubarwienie owadów, pokazy siły ssaków - wszystkie te cechy miały na celu ukazanie najbardziej godnego spośród osobników do przekazania genów. Lecz człowiek, będąc nieco sprytniejszym od natury, wpadł na pomysł stworzenia kondonów oraz zabawy w hormony, co pozwoliło mu na wybieranie przygodnego partnera ograniczając rozmnażanie, czyli podstawę przetrwania gatunku.

Wracając do sfery psychicznej, jest ona podstawa sztuki kochania, myślenie w związku, przestrzeganie pewnych zasad, powstrzymywanie sfery fizycznej przed jej zbytnim pobudzeniem. Wyszukanie partnera o podobnych upodobaniach jest w tych czasach sztuką, uczymy się od społeczeństwa jak dobrze kłamać, oszukiwać, pokazywać nie swoje oblicze. Pojawiły się szkoły i kursy podrywania, jak ładnie pokazują programy telewizyjne – starzy wyjadacze uczą innych, jak poderwać. I komu tu wierzyć? Czy osoba, z którą wiążesz nadzieje, nie okłamuje cię? Niestety, na te pytania trudno odpowiedzieć - metoda prób i błędów jest najpopularniejszą formą wybierania partnera. Jak wiadomo, ideały nie istnieją, ale poprzez rozmowę (i to długą), na każdy temat, próbując powracać do wcześniej podjętych tematów, można sprawdzić danego osobnika, czy się nie gubi w "zeznaniach". Jeżeli zostanie nawiązany kontakt psychiczny, podobne pragnienia, gusty czy przyzwyczajenia mogą sprawić, że związek będzie mógł dotrwać złotych godów.

Po drugie - sfera Erosa

Drugim podłożem miłości jest jej fizyczność. Osobnicy poznając się przez sferę Psyche są w stanie wyciągnąć informacje odnośnie strefy erogennej partnera. Bez wielkich poszukiwań po całym ciele będą w stanie wprowadzić drugą osobę w stan ekstazy. Niektórzy otwarcie mówią o tym, gdzie mają czuły punkt, ale zdarzają się i tacy, którzy jeszcze go nie odkryli. By miłość była zgrana, partnerzy muszą się jak najlepiej poznać – ich możliwości, pragnienia, oczekiwania powinny być jak najbardziej zbliżone, by nie było konfliktów na tle seksualnym. Warto zasięgnąć informacji z "Kamasutry", gdyż dobranie odpowiednich pozycji jest podstawą sukcesu.
Ale teraz pytanie, czy nasz partner czasem nie udaje? Popularnym zjawiskiem stało się "udawanie orgazmu", tylko po to, by okłamać partnera (efekt niedopełnienia sfery Psyche). Jak wspominałem, rozmowa to podstawa, i tylko dzięki niej partnerzy nie będą musieli udawać orgazmów. Ważnym elementem dobrego kochania jest gra wstępna, sztuką jest zrobić coś, by wieczór był długo pamiętany. Wykorzystanie różnych rekwizytów do stworzenia klimatu wcale nie jest takie trudne, bo jakimże jest problemem obłożyć pokój świeczkami i np. dodać do tego kadzidła... A efekt? Z reguły jest nią miłość okazana w sposób fizyczny, z miłością psychiczną widoczną w oczach.

Trzymanie się zasad

Wbrew pozorom nie jest takie trudne. Codziennie dostajemy miliony impulsów do zdrady; ciekawy obiekt zainteresowania na ulicy, ponętne spojrzenia, wysyłane gesty itp.. A tylko od nas samych zależy, czy będziemy wierni partnerowi. Bo jakby się zastanowić, mając coś, co warte jest zachowania, opłaca się zniszczyć to jednym przygodnym seksem? Już nawet nie chodzi o ponowne zakochanie, bo są różne wersje – dla jednych zdrada to seks, dla drugich - związek psychiczny z drugą osobą. I bądź tu mądry, ale podstawą jest zapobiegnięcie temu... Ograniczenie spostrzegania impulsów nie jest trudne, ale chcąc postawić wszystko na jedną kartę nie można grać całą talią.
Pożądanie kogoś, kto jest integralną częścią życia innej osoby, jest bezczelnością ze strony ludzkiego gatunku, w przyrodzie całkiem normalne zjawisko, ale u homo sapiens niezbyt świadczy o myśleniu. Ale też patrząc na świat przyrody, to zauważalny jest fakt, że są zwierzęta dobierające się na całe życie - mimo instynktu i popędu są tylko ze swoim partnerem. Ciekawe, jak im się to udaje? Czy to geny świadczą o nas jakimi będziemy? A jeżeli tak, to czy to, że jesteśmy rozwiąźli świadczy o tym, że któryś z naszych rodziców taki był/jest?

Refleksja na koniec

Jest jedna, podstawą "sztuki kochania" jest rozmowa, która jest integralną częścią sfery Psyche i Erosa, dzięki niej jesteśmy w stanie poznać siebie, jak i poznać się na zamiarach innych. Możemy określić wartość znajomości, zrównoważyć różnice między sobą, poznać i zaakceptować wady. Bez rozmowy miłość będzie tylko seksem, a bez rozmów o chęci doznań seksualnych będzie wyłącznie koleżeństwem, dlatego zachowanie równowagi w słowach może być podstawą do stworzenia długotrwałego związku.



Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 21.02.2010r.

1     

PookyFan 01 03 2010 (19:35:44)

Odnośnie niepoprawionych błędów. Ktoś mądry po prostu dodał pracę, zanim skończyłem ją poprawiać. Zaraz wszyćko poprawię i będzie git.

exother 01 03 2010 (19:25:06)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Krótko, ale dobitnie i na temat. Spodobało mi się to umiejscowienie i dopasowanie postaci mitologicznych do czasów, w których przyszło nam żyć. Całość czyta się jakby było to swego rodzaju opowiadanie o dwóch zantropomorfizowanych uczuciach, które coś wiąże, jednak aby stworzyły długotrwały związek muszą się podporządkować jakiemuś niejasnemu i nieopisanemu regulaminowi. Tak jakby w każdym z nas dokonywało się rozdwojenie i wspomniana humanizacja uczuć, których miłość szarga uczuciami, które uzewnętrzniamy. Może i zawiłe, ale ten temat skłonił mnie do tak daleko idących przemyśleń. Łącząc to z poprawnym zapisem (pod względem językowym) i drobnymi potknięciami z rozplanowaniu tekstu (co już podkreślił Radek) wywołałaś we mnie pozytywne odczucia. Poza tym nie wiem dlaczego, ale irytowały mnie te wolne cudzysłowy”. Co jeszcze… może troszkę za dużo kolokwializmów. Cztery. Z plusem.

PookyFan 01 03 2010 (18:59:29)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Poruszasz ciekawy temat, i to w dość ciekawy i mądry sposób. Widać, że masz poważne podejście do sprawy, i opisujesz zagadnienie w tym artykule niemalże profesjonalnie. Niemalże, bo choć merytorycznie nie mam większych zarzutów (mogłeś co prawda więcej napisać o sferze psyche, ale już trudno), to z rozłożeniem tekstu w artykule jest nieco gorzej. W rozdziale o sferze psyche właśnie bita połowa jest na temat sfery eros, na której zresztą najmocniej się skupiasz. Trochę niewesoło to kontrastuje z Twoimi (słusznie krytycznymi) uwagami na temat zmiany miłości fizycznej w dość niechwalebny chleb powszedni nowoczesnego człenia XXI wieku. Mimo to bardzo trafnie i wnikliwie przeanalizowałeś zjawisko miłości tak pod względem fizycznym, jak i psychicznym (choć, powtórzę, tej psychicznej miłości trochę tu za mało). Trochę mam natomiast wątpliwości co do części językowej, nie bardzo momentami pasującymi do profesjonalnego wizerunku artykułu (np. "to nie wypaliło w pełni" - trochę za bardzo potocznie, imo). Również na długośc artykuł nie powala - niby analiza dośc dokładna, a jednak mogłeś napisać więcej, bo artykuł jest zdecydowanie za krótki. Tu, choć Twoja analiza była dokładna, była też dość uogólniona, uproszczona, jakby skrócona. Jednak patrząc na te wszystkie plusy i minusy, artykuł wygląda zdecydowanie nieźle. Czwórka ode mię.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(32): 30 gości i 2 zarejestrowanych: exother, Pawlak

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl