warto go przeczytać
"Stary niedźwiedź mocno śpi,
Stary niedźwiedź mocno śpi.
My się go boimy, na palcach chodzimy
Jak się zbudzi, to nas zje."
Zapewne każdy z nas zna tą zabawę i tekst tej piosenki. Uważam, że ta gra idealnie odzwierciedla sytuację w niektórych polskich szkołach. Uczniowie krążą wokół nauczycieli, wykrzykując najróżniejsze regułki matematyczne czy "Litwo! Ojczyzno moja!". Jednak gdy coś mu się nie spodoba, budzi się i nas łapie.
Dlatego zabawne wydało mi się zdarzenie, kiedy pewnego dnia w szkole, na jednej z lekcji spotkałam się z nie akceptacją uczniowskich poglądów. Osoba ta została "zjechana" jedynie za wyrażenie własnego zdania. I jak tu nauczyć się dyskutować?
Szkoła jest jaskinią, a niedźwiedziem każdy nauczyciel. Wystarczy, że powiesz "torba biodegradowalna", a już obróci się to przeciwko tobie. Misio będzie zły, a może nawet cię zje. Łatwo przecież zrobić z igły widły. Po co dziecko pomaga innym? Po co niedźwiedź "zaprasza" do swojej jaskini? Zapewne oczekuje jakiejś nagrody.
Prawo do własnych poglądów istnieje w Konstytucji, dlaczego więc "Ryby i dzieci głosu nie mają"? Czy my, potocznie nazywanie gówniarzerią, naprawdę nie mamy prawa głosu? To jest poniekąd dyskryminowanie młodych, czasami także inteligentnych ludzi. Ciekawi mnie jedynie to, jaki wiek jest odpowiedni do tego, by móc wypowiadać się na forum publicznym? Teoretycznie osiemnastka, a praktycznie jednak nie wiadomo. Co takiego ma w sobie ta osiemnastka, którą wszyscy chcą tak szybko osiągnąć? Chyba fakt ustawowego uczestnictwa w wyborach. Tak... w końcu nasz głos będzie ważny, ale i tak zatajony, więc co nam po nim skoro i tak nikt nie będzie o tym wiedział? Co jeszcze może nam dać ten plastikowy kartonik, przez posiadaczy uznawany za bóstwo, stawiany jako ołtarzyk, otrzymujący pokłony od znajomych? Poza tym, że na początku możemy wejść do kiosku i kupić legalnie pornola i fajki, a w monopolowym na rogu browara. Dopiero później taka osoba bierze pod uwagę inne możliwości, które może otrzymać dzięki temu dokumentowi. Po pewnym czasie stajemy się bardziej odpowiedzialni za siebie, mężczyźni dostają wezwanie od komisji przedpoborowej. I w tym momencie muszą się zastanawiać, czy będą kontynuowali naukę, czy może zrezygnuje z tej przyjemności.
Czasami w naszych głowach kwitnie pewna myśl, że gdy ukończymy tą upragnioną osiemnastkę, to staniemy się dorośli. Otóż nie. Dla naszych rodziców czy opiekunów zawsze będziemy dziećmi, które kiedyś wypinały tyłek w ubikacji i krzyczały "skończyłem już!".
Rodzice są po to, by wychowywać swoje pociechy na odważnych, inteligentnych i twardo stąpających po ziemi obywateli naszego kochane państwa (które notabene i tak nie przestrzega prawa swobodnego wyrażania swoich poglądów). Instytucja jaką jest szkoła wychowuje młodych ludzi, uczy je pokory, logicznego myślenia, pomaga nam odkrywać siebie, swoje zdolności i zainteresowania, uczy także kultury w dyskusji. Nie bawmy się w obrady sejmu na Wiejskiej, nie wyzywajmy się i nie obsypujmy piaskiem we własnej piaskownicy. Tylko gdzie mamy dyskutować z rówieśnikami i uczyć się wyrażać własne zdanie jak nie w szkole? Dlaczego więc niedźwiedzie nas pożerają?
Joanna Węglińska
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 12.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(32): 30 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Pawlak