warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Boże Narodzenie mamy już za sobą. Niedługo Sylwester, zabawy. Czasem go spędzamy w gronie przyjaciół, z siostrą/bratem, czasem na wielkim balu. Możemy sobie pozwolić wszelakie formy. Jednak jak to było dawniej? Za życia naszych dziadków, pradziadków? Czy też obchodzili Sylwestra tak hucznie? Może było to po prostu wyczekiwanie w napięciu północy, popijając herbatę... Zapytałam o to moich dziadków, Wy też możecie. W końcu "co kraj to obyczaj".
Sylwester to ostatni dzień w roku, dawniej – tak samo jak dziś, żegnano stary rok zabawą, lecz bawiono się o wiele skromniej. Babcia opowiadała, że w Sylwestra był zwyczaj, że do domu, w którym były panny, chłopcy przychodzili z dębową gałązka, przystrojona kolorowymi wstążkami. Gałązkę tę zatykali za stragarz. Wieczorem, młodzi spotykali się w jednym z domów na tak zwana potańcówkę i przy dźwiękach harmonii, tańcem żegnali stary rok. Babcia wspominała również, że w Nowy Rok, wcześnie rano dzieci wkładały do wiadra srebrne pieniążki i biegły do strumyka po wodę. W domu myły się tą wodą, a pieniążkami pocierały zęby żeby były, zdrowe. Nowy Rok był dniem, w którym składano sobie wizyty. Przychodząc w odwiedziny, goście rozrzucali w domu gospodarzy pszenicę, składając im życzenia szczęścia i dostatku w nadchodzącym roku.
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 16.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(32): 29 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, perla94