warto go przeczytać
Pseudonim: AnonymousCo roku, zawsze tego samego miesiąca nadchodzą Święta, na które wielu czeka z niecierpliwością. Są jednak też tacy, którzy najchętniej wykreśliliby je ze spisu Świąt. Fałsz, głupota, marnotrawstwo czasu. Czyż nie? Głupie katolickie święto dla katolickich fałszywych drani - tym są święta? Byle dostać prezenty, a reszta się nie liczy. Niech się dzieje wola nieba, z nią się zgadzać zawsze trzeba. Z prezentem w ręku zmykamy szybciutko do pokoju. Na co nam nikomu niepotrzebne głupie rodzinne dysputy przy wigilijnym stole czy dzielenie się opłatkiem. Na co? Może będę mało oryginalny a może i was zaskoczę, ale to ma jednak swój sens. Święta Bożego Narodzenia, owszem, wywodzą się z religijnych wierzeń, ale też tradycja. I wbrew powszechnemu przekonaniu nie religia ma tu największe znaczenie. Ba, tradycja też nie. Święta nie mają na celu bycia przekaźnikiem tradycji czy wierzeń religijnych. One mają (o losie, kto by pomyślał) uczyć. Uczyć ludzkich uczuć. Wielu z nas zatraciło się zupełnie we współczesnym świecie i nie wie, co to bezgraniczna miłość, co to dobro, wierność. Wierność zasadom. Święta są czasem radości, czasem kiedy choć raz możemy zasiąść w rodzinnym gronie, w miłej i ciepłej atmosferze. Czasem, kiedy powinniśmy cieszyć się z tego, że kolejny rok za nami, a my wciąż razem. Nieważne przy jak bogato ustrojonym stole. Nieważne z iloma prezentami i jak drogimi. Byle razem. Człowiek to istota stworzona do życia w stadzie. Nie samotnie. I gdy nadchodzi być może ta jedyna chwila, by spędzić wieczór z całą najbliższą rodziną, nie uciekajmy od niej. Ucieczka jest oznaką słabości. Nie traktujmy wspólnej wigilijnej wieczerzy jako obowiązek. To jest przyjemność dla nas. Tak samo przyjemnością jest dostanie prezentu, choćby najdrobniejszego. Jest to oznaką, jakże słuszną, ze ktoś o nas pamięta. Że komuś na nas zależy. Że nie zostaliśmy zapomniani gdzieś na końcu świata. Tak, moi drodzy, święta to czas, który powinniśmy spędzić z rodziną. Czas, kiedy budzi się nadzieja na nowe życie. Cieszmy się nadchodzącym świętem, starajmy się, by owe dni były wyjątkowe. Zwróćcie również uwagę, że przecież całe życie to nie tylko święta. Żyjmy też dniem codziennym, choćby drobiazgami. Kochajmy a będziemy kochani! Nie zapominajmy, że życie, które otrzymaliśmy, jest tylko jedno. Jak dobiegnie końca, nie będzie już czasu nadrobić tego, co straciliśmy. Tego właśnie mają nas nauczyć święta, o tym maja nam przypomnieć. Bo na łożu śmierci lub będąc już martwym nie zakosztujemy Świąt, nie będzie rodziny, nie będzie ciepłej atmosfery, pozostanie tylko pustka i chłód. Śmierć. Czy aby na pewno tego chcemy? Śmierci w chłodzie, w świadomości, że tyle utraciliśmy? A może jednak chcielibyśmy wykrzesać z tego świata coś więcej? Szanujmy ten świat i szanujmy ludzi, nie oceniajmy ich jako fałszywych, nie patrzmy na religię, na kolor skóry. Bądźmy tolerancyjni dla tego świata, takim jakim jest. Bądźmy tolerancyjni dla ludzi, takimi jacy są. Nie tylko w Święta. Nie oceniajmy pochopnie.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 16.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(32): 29 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, perla94