warto go przeczytać
Pseudonim: wariatka aki
Często spotykamy się z brakiem akceptacji do osób innych, wyjątkowych. Jako społeczeństwo odpychamy wszelkie odchylenia od normy. Dla schizofreników zachowujemy się tak samo.
Niestety nie próbujemy poznać samej osoby. Koncentrujemy się na samej chorobie, co od razu przekreśla możliwość poznania osoby od lepszej strony. Lub też zupełnie inaczej. Nie znamy przyczyn i przebiegu choroby, więc nie dopuszczamy do siebie takiego człowieka, ignorujemy go, bo niewiadomo co może się stać, co może nam zrobić. Odrzucamy takich ludzi bo się boimy i, co za tym idzie, nie chcemy ich zrozumieć.
Schizofrenicy zaczęli być już oddzielną grupą składającą się z osób, które zawsze są samotne i niezrozumiane. Tacy ludzie nie mają się komu wyżalić, wypłakać (po za rzadkimi wyjątkami). Traktuje się ich z góry i nie bierze na serio. Przez to wzrasta liczba samobójstw, itp. itd. A może być przecież zupełnie inaczej. Wystarczy schizofreników poznać, spojrzeć na świat ich oczami lecz to tak rzadko się zdarza. Psycholodzy i psychiatrzy się nie liczą, gdyż oni nie robią tego, żeby pomóc. To jest ich sposób na życie i źródło utrzymania. Coraz rzadziej próbuja zrozumiec pacjenta, a coraz częściej robią to tylko dla pieniędzy. Przecież wystarczy takiemu przypisać leki, elektrowstrząsy, wpakować do psychiatryka i niech sie biedak męczy. To nie tak. A przecież właśnie w taki sposób ich traktujemy. Uważamy, że trzeba ich zamknąć w pokoju bez klamek, wyizolować, zniszczyć i zrównać z ziemią. Jakbyśmy się czuli, gdyby nam się to przytrafiło? Gdyby któreś z nas stało sie jednym z nich?
Tak właściwie, to nie ma żadnych nas i ich. Są tylko bariery psychologiczne i moralne.
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 22.09.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(32): 29 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, perla94