warto go przeczytać
Ostatnie doniesienia coraz częściej dowodzą, że młodzież – przez starszych nierzadko określana wyrazami o znaczeniu pejoratywnym – chętniej niż wcześniej uczestniczy w różnego rodzaju akcjach charytatywnych takich jak zbiórka pieniędzy na szczytne cele bądź wolontariat. Jest to znak, że dziś – w dwudziestym pierwszym wieku – zdolność empatii wśród młodszych pokoleń nie zanikła, lecz jest po prostu ograniczana, zazwyczaj przez środowisko, które wszelkie przejawy dobrej woli i bezinteresownej pomocy w znaczący sposób krytykuje. Na całe szczęście można powiedzieć, że wciąż jest wiele osób nie zwracających uwagi na opinie innych, lecz cieszących się wewnętrzną zgodą z samym lub samą sobą.
Niewielu nastolatków wie, że od kilku lat działa fundacja "Starszy brat, starsza siostra", której celem jest pomoc dzieciom z rodzin patologicznych poprzez zapewnienie im odpowiedniej opieki w postaci wolontariusza, który poświęci swój czas na pomoc w nauce i zapewnieniu rozrywki małemu człowiekowi. Jest niezwykle ważnym, aby osoby chcące wziąć udział w tym projekcie zdawały sobie sprawę z tego, że nie mają tylko do czynienia z dziećmi, lecz z ludźmi, którym potrzebne jest zainteresowanie. Zainteresowanie, którego nie otrzymają ze strony otoczenia - nawet ze strony rodziców i rodziny, często nie zdającej sobie sprawy z tego, jak wielkie konsekwencje może mieć ich bierny stosunek do wychowania.
Dlatego też powstała wspomniana fundacja.
W ubiegły czwartek, tj. 18 marca, miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu mającym na celu rozpoczęcie cyklu szkoleń wolontariuszy oraz zapoznanie ich z ogólną działalnością fundacji, a także tym, jak należy traktować całe przedsięwzięcie. Przedstawicielka fundacji, pani psycholog Barbara Ścigała, wyjaśniła obecnym w Bytomskim Biurze Poselskim posła na Sejm RP pana Jacka Brzezinki podstawowe prawa i zasady kierujące działalnością "Starszego brata, starszej siostry" w taki sposób, aby potencjalni wolontariusze zdali sobie sprawę z tego, jak ciężka czeka ich praca. Pani Barbara Ścigała wyjaśniała również, że każdego wolontariusza, który zechce wziąć udział w programie, czekać będzie trzydziestogodzinny cykl spotkań w ramach szkolenia, dzięki któremu osoby chętne zostaną odpowiednio przygotowane do pełnienia swej roli. Podczas kursu będzie można nauczyć się wielu zagadnień z dziedziny psychologii. np. co robić i jak należy się zachowywać, aby nie zaszkodzić dziecku, jak skutecznie odmawiać i radzić sobie przy próbach manipulacji, lecz także jak zadbać o to, aby pomóc dziecku objętemu programem w rozwoju i przystosowaniu się do funkcjonowania w społeczeństwie. Zakończenie szkolenie będzie oczywiście udokumentowane odpowiednim dyplomem, który ukaże zakres kursów, jakie przeszli wolontariusze, a także pozwoli na pracę w innych fundacjach.
"Wolontariat nie jest rzeczą, którą może zająć się każdy. Do tego potrzeba powołania" – mówią zgodnie osoby, które uczestniczyły w spotkaniu. Natomiast wszystkich zainteresowanych uczestnictwem w programie kieruję na oficjalną stronę fundacji: http://brat-siostra.org. Na stronie można przeczytać o wielu istotnych rzeczach, takich jak szczegółowe informacje o programie – na przykład, że wolontariuszem może zostać każdy, kto chce pomóc, z tym jednak, że osoby niepełnoletnie potrzebują zgody swych prawnych opiekunów; możemy również znaleźć tam adresy wszystkich ośrodków działających na terenie Polski. Pojawiła się tutaj również sposobność skontaktowania się z przedstawicielami fundacji i osobiste wypytanie ich o wszystko, czego potrzebujemy.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 20.03.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(33): 30 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, perla94