warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Samookaleczanie, jako forma zaimponowania w towarzystwie i ukazanie swej głupoty.
Wchodząc ostatnio na stronę Onet.pl zobaczyłam pewien artykuł i dlatego postanowiłam wyrazić swoje zdanie, co do tego tematu.
Artykuł dotyczył Samookaleczenia, dlatego chciałam sprawdzić, cóż nowego można usłyszeć od psychologów. Przyznam, że po przeczytaniu, byłam nieco zaskoczona ponieważ nie spodziewałam się, że spotkam tam pewne zrozumienie ze strony dorosłych. Sam artykuł był porządku, w zasadzie nie mam nic do zarzucenia.
Jednak jeśli chodzi o forum dotyczące autoagresji, jak to lubią zwać fachowcy, to bardzo mnie poruszyło to, że przez duża część naszego społeczeństwa, z którym żyjemy na co dzień, w sposób bezczelny zostaliśmy zmieszani z błotem.
Dla tych wszystkich dorosłych, jesteśmy bandą idiotów, która wymyśliła sobie jakiś problemik, dlatego się samo okalecza. Co gorsza, można było zobaczyć tez wypowiedzi, które oznajmiały, że w ten sposób chcemy zabłysnąć w towarzystwie, pokazać jacy jesteśmy cool odważni, że potrafimy się sami krzywdzić. Właśnie.. Dlaczego każdy uważa, że my się krzywdzimy? Dlaczego jest tak mało zrozumienia? Dla nas, dla ludzi, którzy nie potrafią sobie poradzić z rożnymi problemami. Bezsens. Staram się być wyrozumiała i usprawiedliwić to jakoś, że jesteśmy traktowani tak a nie inaczej. Być może jest tez spowodowane tym, iż faktycznie, tak jest, że część okalecza się bo chce się pokazać. To właśnie przez takie osoby jesteśmy traktowani niepoważnie. Tak, tak… ja też się okaleczałam, obecnie już tego nie robie staram się być silna. Udaje się. Choć Teraz, pisząc ten art. Mam ochotę sięgnąć po żyletkę i na nowo zrobić parę sznytów, ale nie chcę pęknąć, poza tym powstrzymuje mnie coś jeszcze przed tym czynem, nieważne co i dlaczego chce się „pociąć”. Wiem jedno, jak się zrobi to raz, to wpada się nałóg i ciężko z niego wyjść samemu. Potrzebne jest wsparcie od bliskich. Albo wiara w samego siebie i ten świat…
I chciałam oświadczyć, żeby nie oceniać ludzi po czynach jeśli sami w to nie brnęliście, bo łatwo jest oczerniać innych i sprawiać im cierpnie, lecz ciężko to wszystko znieść, w tym dzisiejszym zakłamanym świecie. I jeszcze jedno… nie porównujcie nas do Emo. Wcale to nie oznacza, że jeżeli ktoś się samo okalecza to jest Emo, bo z taką opinią również się tam zetknęłam. Ponieważ równie dobrze tnie się osoba, która nie ma w zupełności pojęcia kim są EMO-wcy.
Ocena: 4.667
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 16.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(33): 30 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, perla94