Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Prywatna interpretacja śmierci Boga

Sentencja "Gott ist Tot" – tłumacząc dosłownie z języka niemieckiego znaczy "Bóg umarł" bądź "Bóg jest martwy", jednakże najpopularniejszym tłumaczeniem tego zwrotu jest - "Bóg nie żyje" autorstwa Leopolda Staffa. Owa sentencja po raz pierwszy pojawia się w 125 fragmencie "Wiedzy radosnej", który został zatytułowany jako "Człowiek Szalony". W tym fragmencie tytułowy człowiek w każde przedpołudnie nawołuje:
"Gdzie jest Bóg? wołał, chcę wam to powiedzieć! Uśmierciliśmy go — wy i ja! Wszyscy jesteśmy jego mordercami (…)", a cały fragment kończy się zwrotem tytułowego szaleńca: "Czym więc są jeszcze te kościoły, jeśli nie są one grobami i nagrobkami Boga."
Nasz bohater naraża się tu na śmieszność, bowiem odbiorcami jego słów są ludzie niewierzący. I ten fakt uważam za najbardziej znaczący w owym fragmencie, ponieważ moim zdaniem Bóg, tu ukazywany, jest jak martwe relikwie, ogłoszenie śmierci Boga nie musi oznaczać postawy ateistycznej w wymienionej grupie ludzi, mogą znajdować się katolicy, którzy nie mają czasu na wiarę, żyjąc co rusz w szybszym tempie, co mogłoby powodować śmierć Boga, ponieważ traci on swoje pierwotne znaczenie, swą sakralną naturę. Wszystkie symbole i rytuały religijne odprawia się dla samego celu odprawiania, zapominając o pewnych wartościach, które wiążą się z ich przeżywaniem. Zatem można też mówić o chrześcijańskiej moralności, którą się traci odchodząc od Boga tracimy wręcz do niej prawo.
F. Nietzsche mówił też, że śmierć Boga prowadzi nie tylko do odrzucenia wiary, ale też do rezygnacji z absolutnych wartości do odrzucenia wiary w prawo moralne, jednoczące ludzi. Taka zdradza się, zdaniem Nietzschego, Nihilizm. Nihilizm w jego ujęciu to następstwo od wartościowania najwyższych wartości. Nietzsche stara się zapewne uwidocznić proces w od wartościowaniu, dotąd obowiązujących wartości we fragmencie o oszalałym człowieku, ponieważ to my wszyscy jego zdaniem zabiliśmy Boga. Ukazania procesu od wartościowania. Być może świadomość śmierci Boga zrodziła szaleństwo w człowieku. Ci którzy takowej świadomości nie posiadają - ateiści, którzy nie dostrzegają swojego czynu być może będą potrzebować czasu, by owa świadomość do nich dotarła, a do tego czasu ukazywać się im będzie cień martwego Boga. Metafora martwego Boga pojawia się także w innym dziele Nietzschego, chodzi tu o "Tako rzecze Zaratustra", gdzie tytułowy Zaratustra wypowiada się na temat Boga po wizycie u pobożnego pustelnika: "I cóż robi święty w lesie? – zapytał Zaratustra.
Święty odparł: – Pieśni składam i śpiewam je, a gdy pieśni składam, śmieję się i płaczę, i pomrukuję z cicha: tak Boga chwalę.
Śpiewem, płaczem, śmiechem i pomrukiem chwalę Boga, który jest moim Bogiem. Lecz cóż to niesiesz ty nam w darze?
Gdy Zaratustra te słowa usłyszał, pokłonił się świętemu i rzekł: – Czemże was mógłbym ja obdarzyć? Pozwólcie mi jednak odejść czem prędzej, abym wam czego nie odebrał! – I tak oto rozstali się ze sobą starzec i mąż, śmiejąc się jako dwa żaki.
Gdy Zaratustra sam pozostał, rzekł do swego serca:
Czyżby to było możliwe! Wszak ten święty starzec nic jeszcze w swem lesie nie słyszał o tem, że Bóg już umarł!".
Ponadto w dziele tym Nietzsche porusza kwestię nadczłowieka. "Bez śmierci Boga niemożliwe byłoby przejście ze zwykłego człowieka do nadczłowieka." Dlatego, że wprost jego śmierć, otwiera nowe możliwości Bóg musi umrzeć po to, by człowiek mógł zmartwychwstać, by stać się mógł istotą która jest jednością swej własnej mocy.
"Bóg umarł" oznacza głoszenie klęski, niepewnej przyszłości. Śmierć Boga daje iluzoryczną wolność. Którą bardzo trudno jest przyjąć, co potrafić może tylko nadczłowiek. Tylko on, bo naprawdę wie, co to znaczy żyć w obliczu Nieobecności Boga. Na jego też barkach spoczywa zbudowanie nowego świata.
Również kwestię umarłego, milczącego Boga, z wielką siłą poruszono tuż po okresie oświęcimskim. Z pewnością wielu katolików, Żydów zadawało sobie pytanie: "Dlaczego Bóg nie zaopiekował się nimi, swoimi dziećmi." Żydowski filozof Hans Jonas zastanawiając się nad atrybutami Boga: dobrocią, wszechmocą, i poznawalnością Boga, doszedł do wniosku, że po wszystkim, co się stało, wszystkie te tradycyjne atrybuty nie są do utrzymania. Jego zdaniem Żyd nie może zrezygnować z wyobrażenia, że Bóg jest dobry, i że w swoim słowie jest poznawalny. Ale jak ma się rzecz z Jego wszechmocą?

Bóg uczynił siebie małym, cichym, bezsilnym; łatwo możemy Go nie zauważyć. Świat pełen paradoksów, anomii, bólu, jest otwarty również na interpretację całkowicie ateistyczną: nietrudno zrozumieć, że wielu ludzi uważa, iż Bóg - jeśli kiedyś jakiś był - jest martwy. Takie wytłumaczenie nasuwa się, a nawet wręcz narzuca. Istniał także nurt myśli żydowskiej zorientowanej wokół Holocaustu – jednym z przedstawicieli był Richard Rubinstein. Na podstawie Kabały. Utrzymywał on, iż Bóg "umarł" przy tworzeniu świata. Mimo tego, jak przekonywał, dla nowoczesnej kultury żydowskiej śmierć Boga nastąpiła w Auschwitz.
Warto w tym miejscu również wspomnieć o teotanatologii- był to prąd amerykańskiej teologii dotyczący śmierci Boga, powstały w latach 60 XX w. Głównymi przedstawicielami byli Gabriel Vahanian, Paul van Buren, William Hamilton i Thomas J. J. Altizer. Gabriel Vahanian w 1961 roku opublikował książkę "Śmierć Boga". Przekonywał w niej, że kultura zatraciła wszelkie poczucie sacrum, przestała rozumieć znaczenie świętości, jest wyzuta z transcendentnych celów i poczucia opatrzności. W efekcie dla współczesnego umysłu "Bóg nie żyje", choć nie miał on na myśli, że Bóg nie istnieje. W wizji Vahaniana potrzebna jest przekształcona kultura post-chrześcijańska i postmodernistyczna, by wytworzyć odnowione doświadczenie boskości... Przekonywał w niej, że kultura zatraciła wszelkie poczucie sacrum, przestała rozumieć znaczenie świętości. Natomiast van Buren i Hamilton zgadzają się, iż koncepcja transcendencji straciła jakiekolwiek znaczące miejsce w nowoczesnej myśli. Zgodnie z normami obecnego myślenia, Bóg jest martwy. W odpowiedzi na ten upadek transcendencji van Buren i Hamilton proponowali ludziom świeckim przykład Jezusa jako modelowego człowieka, który żył miłością. Wierni mogą spotykać się z Chrystusem poprzez kościelne społeczności.
Altizer opowiadał się za radykalną teologią śmierci Boga, która bazowała na ideach Williama Blake'a, Hegla oraz Nietzschego. Pojmował w niej teologię jako formę poezji, w której obecność Boga byłaby odczuwana poprzez społeczności wiernych – jakkolwiek nie dopuszczał już możliwości afirmującej wiary w transcendentnego Boga.
Sentencja F.Nietzschego - "Bóg umarł" jest sentencją popularną, szeroko komentowaną, opisywaną, która wywarła wpływ na mózgi ówczesnych Nietzschemu i późniejszych. "Bóg umarł" możemy interpretować na różne sposoby, różne konteksty np. katolicki. Co świadczy o uniwersalności tak zwyczajnego jak mogłoby się wydawać okrzyku szaleńca z wiedzy radosnej. Uważam, że warto zastanawiać się nad tymi słowami, czyż to właśnie nie dzisiaj ludzie zapominają o Bogu, o życiu sakralnym, o wartościach, z których wyrosła nasza kultura. Obecnie ten aforyzm, "Bóg nie żyje", wydaje się być sentencją aktualną, równą temu o czym zapewne miał na myśli Fryderyk Nietzsche.
I na tym polega niezwykłość tej sentencji, niezwykłość, która mnie urzekła.




Bibliografia:
F. NIetzszche "Tak rzecze Zaratustra" Kęty 2003 wydawnictwo Antyk
F.Nietzsche "Wiedza radosna" 2003 wydawnictwo zielona sowa
Teotanatologia[online] Wikipedia [dostęp 28 stycznia 2008r. dostępny w : http://pl.wikipedia.org/wiki/tetanatologia



Ocena: 3.375
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 02.01.2009r.

1     

Naute 04 01 2009 (12:32:41)

,,od wartościowaniu" piszemy razem. Może znacie to: ,,Bóg nie żyje! - Nietzsche przed 25 sierpnia 1900 ; Nietzsche nie żyje! Bóg po 25 sierpnia 1900" Spotkałem się z opinią, iż Nietzsche był prawie pewien, że jego filozofia stanie się punktem zwrotnym, czymś co przekona ludzi do odrzucenia obecnie przyjmowanych systemów wartości. Jak widać to Bóg powiedział ostanie słowo. On będzie nieśmiertelny, nawet racjonalizm nie da mu rady, bo on mieszka w najciemniejszych, najbardziej pierwotnych obawach. A Ty, lękasz się śmierci?

Pcheła 02 01 2009 (16:55:39)

Przeczytałam i odrzucały mnie błędy interpunkcyjne. Zapominasz o obowiązkowych przecinkach, przed 'ale', 'że', 'który' etc. "Takie wytłumaczenie nasuwa się, a nawet wręcz narzuca." - to nie podoba mi się stylistycznie. Narzuca, okej, ale co? Poprawiłam i myślę, że teraz będzie czytelniej. Poza tym cudzysłowie, cudzysłowie i jeszcze raz cudzysłowie. Cholera! Zupełnie nie mogłam się połapać kiedy są Twoje słowa, a kiedy kogoś cytujesz. Pamiętaj o nich... Dobrze, że dałeś bibliografię. Ogólnie tekst ciekawy, czasami nudziło mnie ciągłe powtarzanie tego samego. Całość jednak na plus. Jednak nie podaruję Ci tych przecinków i cudzysłowów. U mnie w szkole miałbyś już naciągane 2 . Jednak ja dam inną ocenę.

Kjuroman 02 01 2009 (16:45:16)

Przeczytałem pierwsze dwa akapity i nie mam zamiaru dalej - zepsuł Ci się przycisk z przecinkiem na klawiaturze, czy co? Nawet jeśli - zawsze jest systemowa tablica znaków ;) Odrzucam, może poprawisz błędy i a nuż ktoś doda.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(30): 27 gości i 3 zarejestrowanych: exother, Pawlak, perla94

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl