warto go przeczytać
Pseudonim: AnonymousNowe życie, etap w sumie bez większych zobowiązań, gdyż świeży i pachnący czystością. Ileż razy można je zaczynać? Tysiące, a mimo wszystko nadal powracamy do tego co było kiedyś. Przywiązaliśmy się do pewnych rzeczy, mamy niekoniecznie dobre nawyki, które chcielibyśmy tysiące razy zmieniać. Robimy to, bardzo często, tyle że nie odnosimy większych sukcesów. Pretekstem do rozpoczęcia owej "świeżości" może być wszystko: Nadchodzący Nowy Rok, w którym wszystko ma być o niebo lepsze, kolczyk w uchu, który powinien uświadamiać nam, że zakończyliśmy z bolesną przeszłością… Tych przykładów jest dużo i jeszcze więcej. Każdy drobiazg może kończyć stary etap i rozpocząć coś całkiem innego, niezwykłego. Obiecujemy sobie, że potem świat będzie wyglądać inaczej, my sami znajdziemy się bliżej ideału. Często jednak nasze plany schodzą gdzieś na bok, ulegamy starym nawykom, zachowujemy się tak samo jak poprzednio, niczego nie wnosząc do życia. Rozczarowanie? Ależ owszem, jak najbardziej – bo przecież miało być inaczej. Przekładamy wszystko na jutro, za miesiąc i jeszcze dalsze, bliżej nieokreślone potem. Układamy nowe, wspaniałe plany, które później ktoś niewidzialną ręką przekreśla (a może właściwie my sami to robimy?). W efekcie pogrążamy się, zauważając jak bardzo jesteśmy w pewnych momentach bezradni. Ulegamy wszystkiemu, każdej pokusie, bo przecież wszyscy lubią nadinterpretować maksymę: „Carpe diem”. W taki też sposób zdaje nam się, że chwytamy dzień w swoje ręce, a jest całkiem na odwrót. Życie ucieka nam przez palce, a my niejednokrotnie czujemy się jak lalki w banalnym przedstawieniu. Zero logiki, zero myślenia – a jak już to od święta, by się popisać, by pokazać, że ktoś jest dużo gorszy. Cieszymy się z upadków ludzi… Bo inni mają gorzej, to my jesteśmy w danej chwili na wygranej pozycji, więc czym się martwić? Niczym, oczywiście, gdyż a to ciśnienie, a to ZNPM - trzeba odpocząć w końcu od wszystkiego, kiedy jest okazja. Czy jednak nie za dużo odpoczywamy? Od siebie samych, natury, problemów, tego co wokół? Możliwe, całkiem możliwe, ale kto się tym przejmuje…?
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 16.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(33): 29 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, perla94, Kamil M. Jaszczak, Zygmunt Krasiak