warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Jesteśmy kalekami.
Jakiś nieodkryty jeszcze defekt biologiczny lub psychiczny nie pozwala nam doznawać, ani nawet objąć umysłem tych wszystkich uczuć o których tak wiele słyszymy w telewizji. Miłość. Hormony i feromony. Czy coś głębszego kiedykolwiek kryło się kiedyś pod pojęciem miłości?
Czy tylko my jesteśmy aspołeczni, czy żyjemy w aspołecznym pokoleniu? Może zbyt dawno nie było już wojny i nie doceniamy pokoju. Zawsze rodzą się osobniki które lubują się w krzywdzeniu innych osobników. Zostają rzeźnikami, policjantami, bokserami lub psychopatycznymi mordercami. Reszta z nich kumuluje swój stres, swoją złość, która przeradza się w nienawiść... Pochłaniając coraz więcej z naszego potencjału uczuciowego. Kopiemy psa na ulicy, wyzywamy wszystkich i wszystko, walimy pięściami w stół... bezsilnie. Tłumimy nienawiść, zamiast dać jej upust, bo boimy się do niej przyznać. Bo twierdzimy, że jest zła, nieludzka. Jest tak ludzka, jak to tylko możliwe. Cała historia rasy ludzkiej opiera się na przemocy, przemoc jest filarem. Dziwimy się dlaczego najwięcej aktów wandalizmu spotyka się wśród młodzieży... Dzieci wychowane w miłości, w ochronnym pancerzu,
w izolacji, nie są przygotowane na zderzenie ze światem. Gdy umiera ich zwierzę, mówi się, że odeszło, gdy dziadek umarł, mówi się, że poszedł spać. Wychowani w kłamstwie... Dorastają i dowiadują się, że świat nie składa się z zielonych polanek, różowych chmurek i gadających pszczółek. Frustracja rośnie... Nie czuję empatii. Nie czuję chęci pomocy innym. Jestem egocentrykiem i egoistą, a innych ludzi traktuję przedmiotowo. Czy taką plakietkę można przypiąć większoći ludzi? Czy tylko nie mówią tego, bo wstydzą się, że nie przeżywają tych wszystkich serialowych uczuć? A może
wmawiają sobie, że żyją jak w telewizji?
Ten tekst nie będzie długi. Jeśli była jakaś szansa, że poruszy was do myślenia, to albo to już się stało, albo się nie stanie. Albo nadejdzie jakaś wielka wojna, która da upust naszym morderczym instynktom, albo zabijemy siebie nawzajem, sącząc po cichu truciznę złości... W domu, w szkole, na ulicy...
Jesteśmy kalekami.
Kalekami stworzonymi by podpalić świat.
Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 15.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(33): 32 gości i 1 zarejestrowanych:
exother