warto go przeczytać
Gdzie się nie ruszyć atakują nas kolorami, oryginalnymi pomysłami, sloganami, które trudno jest zapomnieć, oraz co rusz nowymi melodiami. Reklama papieru toaletowego, nowej gazety, opowiadającej o poczynaniach gwiazd telewizji, abażuru do lampy kuchennej, oraz innych, mniej lub bardziej, potrzebnych rzeczy. Jak się rozeznać co jest dobre, jakiemu producentowi zaufać i do jakich sklepów się wybrać? Otóż, zauważyć należy, że gust konsumentów zawsze zgadza się z naszym osobistym gustem. Jeżeli 7 na 10 znajomych powie nam, że produkty z Biedronki są beznadziejne, łatwo się psują i są złe w smaku, to należy pójść do trzech pozostałych osób i zadać im pytanie: "Co kupowałeś w Biedronce?". Oni odpowiedzą, że masło, orzeszki w czekoladzie, i spray do włosów. Więc bierzemy kurs na te 7 osób, które poradziło nam nie kupować w Biedronce, i pytamy ich, czy kiedykolwiek mieli styczność z masłem, orzeszkami w czekoladzie i sprayem do włosów. Część powie, że tak, część, że nie. Bierzemy więc część "twierdzącą". I co się okazuje? Że mając styczność z tymi produktami, mówią oni, że nie są wcale takie złe. Że orzeszki lepsze niż emememsy, że spray tani, ale skuteczny, i że masło długo świeżość zachowuje. Jaki więc wniosek - warto zawierzyć konsumentom, którzy są w mniejszości.
Zaś biorąc pod uwagę aspekt tego, w jaki sposób reklamujemy się z nowymi projektami - no cóż, jest to kwestia sporna. Niektórym podobają się reklamy szokujące, oryginalne - innym zaś nie. Czy w tym przypadku możemy mówić o słuszności społeczności konsumenckiej? No niestety, nie bardzo. Dlaczego? Gdyż są gusta i guściki. Jedna osoba powie, że podoba jej się reklama, gdzie piła Stihla odcina głowę posągowi Elżbiety II, a druga osoba stwierdzi, że reklama samochodu powiązana z kopulacją biedronek jest beznadziejna. Jak tu odnaleźć logikę? Otóż najbardziej trafne są jednak te reklamy, które szokują odbiorców. Nawet nie chodzi o obraz, ale bardziej o jakieś hasło reklamowe, choć trzeba przyznać, że to co widzimy trafia do nas bardziej. Pokłony należy bić tym, którzy wymyślili reklamę o haśle "pomyśl jaki ślad po sobie zostawisz", czy jakoś tak, gdzie jest dziura w asfalcie i obok niej kask robotnika. Trafia do odbiorców i jest jasna w przekazie. Lecz czy kampanie, mające na celu poprawienie czegoś w ideologii społeczeństwa, są odbierane poprawnie i z ochotą? Mam nadzieję, że mogę liczyć na komentarze, w których zawrzecie własne spostrzeżenia na ten temat.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 04.08.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(30): 29 gości i 1 zarejestrowanych:
exother