Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Anonymous
O sobie: Jeszcze nie mam opisu, ale jak już ten fakt zauważę, to go zmienię
Napisanych prac:
- wiersze: 729
- recenzje: 37
- artykuły: 104
- wywiady: 19
- proza: 160

Średnia ocen: 4.3
Użytkownik uzyskał: 1384 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Czerwona płachta na N. J...." 16.10.2008
"Bazyliszek oswojony,..." 16.10.2008
"Antyseksualizm stosowany" 15.11.2008
"Patrząc na ludzi" 15.11.2008
"Kochająca lecz niekochana" 15.11.2008

Inne prace tego autora:
"Uzależnienia w naszym życiu." 16.10.2008
"Tradycje Świąt Wielkanocnych" 16.11.2008
"Miłość" 15.11.2008
"Jak trwoga to do Boga." 15.11.2008
"Liber Veritas II" 15.11.2008


Najnowsze artykuły (wszystkie):
"Wolni, zjednoczeni,..." - sniadaniedolozka
"A kto powiedział, że..." - Lexie M.
"Kinemato...co?" - jazzu
"Małoletni wszechmogący" - Gracie
"Strażacy z OSP" - takijeden1
"Co i jak jemy?" - RedCherry
"Rapa Nui" - Gracie
"Co napisze czas o naszej..." - cichociemny
"Mikołaj z siekierą" - screamerty
"Zadławiony amerykańskim..." - screamerty

Kochająca lecz niekochana

W naszej ojczyźnie jest wielu utalentowanych, zasłużonych i wybitnych Polaków, którzy pragną zmienić świat, dążąc do pokoju, niosąc bezinteresowną pomoc bliźnim. Ukazują nam wieczne ideały, prawdziwe wartości, nieskazitelne wzorce. To oni dowiedli swoją postawą, że zasługują na uhonorowanie ich Nagrodą Nobla. Ja natomiast chciałabym wyróżnić osobę, która stała się przykładem pełnego poświęcenia, niebywałej odwagi, skromności i wielkiej, bezgranicznej miłości. Nie sposób wymienić jej pozytywów. Mowa o Irenie Sendler, o której świat przypomniał sobie dopiero u schyłku jej życia. Zapomniana sprzed laty bohaterka, gdzie przez tyle czasu była tylko niewidocznym cieniem własnej wspaniałej osoby. Podczas gdy kolejne znakomite osobistości ujawniały się światu, ona odgrywała swoją rolę wyłącznie za kulisami, bez większej publiczności. A dokonała przecież czynu, który zasługuje na coś więcej niż tylko nasz szacunek, czy uznanie. Uważam, że to ona właśnie powinna otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla, która w pełni wynagrodzi jej zasługi i naszą niepamięć. Wyrazi tym samym wdzięczność dla niej. Jej życiowa postawa godna jest poświęcenia naszej uwagi. Dlatego poniżej przedstawię budującą i przejmującą historię człowieka, który powinien pozostać w naszej pamięci na zawsze i z którego postawy powinniśmy czerpać niewyczerpalne zasoby mądrości i miłości.

Irena Sendler ocaliła aż 2.5 tys. dzieci, w czasach okrutnego terroru, rasizmu, prześladowań, gdzie takie pojęcia jak wolność i równość nie jawiły się światu jako realne.

Trzeba zaznaczyć, że Irena nie ratowała Polaków, ale Żydów. Wówczas uważanych za najgorszą rasę świata. Każdemu, kto odważył się wyciągnąć pomocną dłoń do nich groziły surowe konsekwencje.

Za swoją dobroduszność ludzie często płacili utratą życia. Dlatego też, większość, mimo iż los Żydów poruszał ich serca, i tak pozostało obojętnych. Również kościół, organizacje charytatywne, jak i cały świat nic nie uczynili, aby zaradzić cierpieniu jakie dotknęło tych ludzi. Irena mogła również przemilczeć tę sprawę. Zresztą jak wielu. A jakby nękały ją wyrzuty sumienia, mogła przecież usprawiedliwić się bezradnością, poczuciem słabości czy osamotnieniem. Ale ona była inna. Nie mogła dłużej bezsilnie patrzeć na krzywdę tych niczemu niewinnych istot. Nie potrafiła pogodzić się ze złem, podążała za głosem serca. Jej wrażliwość obezwładniła wszelkie lęki i słabości.
Wiedziała, że samym współczuciem, wylanymi łzami i nienawiścią do sprawców tej tragedii nie zabierze krzyża jaki spoczywał na barkach tych ludzi. Wiedziała, również że musi zacząć działać, aby uwolnić ich z piekła, jakim było Żydowskie getto. Bo to nie godne warunki życia. Troszczyła się o innych, nie myśląc o sobie. Gdzie więc w tej drobnej, niepozornej kobiecie mieściło się tyle odwagi? Skąd ją czerpała? Te pytania pozostaną zagadką. Ja mogę sobie tylko wyobrazić, ile wymagało to od niej wysiłku, trudu, kiedy wszędzie czyhała na nią śmierć. Ofiarowała swoje życie innym, a to największe poświęcenie z jakim się spotkałam. Musiała pogodzić się z myślą utraty życia. Jak ważny a zarazem trudny musiał być ten pierwszy krok, który uczyniła, aby nieść pomoc potrzebującym. Nie ukrywa, bała się, ale dodaje, że to naturalne. Bała się, ale nie własne życie, a innych. Nigdy bowiem nie miała pewności, że wszystko się uda. Zawsze istniało ryzyko, ponieważ każdy nawet najdrobniejszy nieprzemyślany błąd mógł zdradzić jej działalność. Do getta wchodziła jako pielęgniarka. To czego tam była świadkiem przekraczało jej wszelkie wyobrażenia, paraliżowało ją, doznawała szoku. Dzieci błagające o kawałek chleba, płacz matek, strach w oczach ojców, niemoc, lęk starszych osób, i wznoszone wszechobecne modły, aby Bóg skrócił im męki. Tam, każdy przeżyty dzień, był cudem. To wszystko musiało tworzyć okropny świat, którego my żyjący w czasach pokoju , dostatku nigdy sobie nie wyobrazimy. Irena wspomina, kiedy szła ulicą i płakała, płakała z niewyobrażalnej rozpaczy. Ona nie mogła jeszcze wtedy uwierzyć, że ludzie mogą być tak bezduszni, że mogą zabijać, bez skrupułów te niczemu niewinne, bezbronne dzieci, które jeszcze wtedy nie rozumiały swojej tragedii. Były pozbawione dzieciństwa. Spoczywały na nich nie możliwie do zniesienia udręki. Dlatego to właśnie im Irena Sendler ofiarowała swoje wsparcie. Aby jednak wydostać jedno dziecko, z tych nieludzkich warunków, potrzeba było dołożyć wszelkich starań i wymagało to pracy wielu osób. Najpierw Irena musiała być świadkiem bolesnych rozstań dzieci z rodziną. Niewątpliwie musiało być to przeżycie, które na zawsze pozostało w świadomości dzieci. Jaki to musiał być ból zarówno dla matek, jak i ojców. Wiedzieli, że już nigdy mogą się nie spotkać ze swoją pociechą, a ich drogi mogą się nie połączyć. Irenie również było ciężko, widząc dramatyczne sceny rozstań. Choć miała chwile załamania, nigdy nie zwątpiła w to co robi, nie zawahała się ani na moment w podjęciu decyzji. Często jedynym sposobem ratowania dzieci, było uśpienie ich a potem wywiezienie w koszach na śmieci lub workach. Następnie Irena znajdowała dla nich bezpieczne schronienie, w domach zastępczych, sierocińcach. Ona to wszystko organizowała od początku do końca. Pomyślała również o przyszłości tych dzieci, aby ocaleni poznali swoje korzenie, aby rodzina mogła odnaleźć bliskiego, prowadziła tajne, ściśle strzeżone zapiski.

Wojna się skończyła, a ona nie zaprzestała swojej działalności. Dalej czynnie działała w organizacjach charytatywnych, budując domy opieki, pomagając wybrnąć ludziom z trudnej sytuacji. Jej życie nie było jednak usłane różami. Los za dobre uczynki karze. Już w dzieciństwie spotkało ją wiele niefortunnych zdarzeń, przykrości. Musiała pogodzić się ze startą ojca, niedługo potem przyjaciół. W jej rodzinnym domu czasem panowała bieda. Straciła dwójkę własnych dzieci. Jak wówczas musiał się czuć nasza bohaterka? Dawała nowe życie innym dzieciom, a nie potrafiła zapobiec śmierci własnych. Za swoje poświęcenie w młodości Irena zapłaciła inwalidztwem. Ale znosiła to dzielenie. Nie czuła się pokrzywdzona, chociaż wiele razy została niesprawiedliwie oceniona. Nie doświadczyła wdzięczności. Ale mimo tych wszelkich przeciwności nieustannie zagradzających jej drogę, nie podawała się. Prześladowana przez Polaków, torturowana przez Niemców, nie wyjawiła prawdy, nie zdradziła nazwisk pod którymi ukrywały się dzieci. Bo dla niej liczyło się przede wszystkim życie człowieka. Dlatego nie dała otumanić się ówczesnym zasadom, poglądom wojennym, za co zapłaciła prawie utratą życia. Kiedy już szła pogodzona ze swoim losem, z godnością na wyrok śmierci, dosłownie w ostatniej chwili decyzje odwołano. Teraz to jej uratowano życie. I nie byłoby jej już pośród nas, ale Bóg chciał inaczej.

Nie sposób nie zauważyć niesamowitej, naturalnej, wypływającej prosto z głębi serca skromności Ireny Sendlerowej. Przez tyle lat żyła cicho, nie mówiła o swoich czynach. Nie traktowała ich jako powód do chwały, dumy. Szczęścia nie upatrywała w popularności. Ona nie czuła się zapomniana, bo nie robiła nic na pokaz. A jak świat dowiedział się o niej, powiedziała tylko, że to nie jej zasługa. Wielu ludzi uczestniczyło w akcji ratowania dzieci. Sama tego nigdy by nie dokonała. Gdy opowiada o tamtych wydarzeniach, zawsze mówi w liczbie mnogiej. Nie przypisuje sobie więc zasług. Kiedy w końcu jej wartość została przez niektórych doceniona, nie stała się pyszna. Wielu jest pięknych, ale kiedy ich piękno zostanie nagrodzone, dziwnym trafem znika. Irena Sendler wręcz przeciwnie irytuje się i oburza, gdy nazywa się ja bohaterką. I niezwykle mnie to cieszy, bo utwierdza mnie to jeszcze bardziej w przekonaniu, że nią jest. A to dlatego, że prawdziwi bohaterowie nie potrafią zauważyć swoich zasług, gdyby je dostrzegli, niebyli by już nimi. Twierdzi, iż nic nadzwyczajnego nie zrobiła. ponieważ pomoc drugiemu człowiekowi należy do jej obowiązku, do obowiązku prawdziwego chrześcijanina, każdego człowieka. Gdy ktoś tonie, należy podać mu rękę. W duchu tej zasady została wychowana. I tak też postępowała. To potwierdza pokorę z jaką odnosiła się do życia. I wydaje mi się, iż dzięki temu, że ją w sobie tak pielęgnowała, osiągnęła to, czego inni nie zdołali. W domu nauczono ją, że między ludźmi istnieje tylko jeden zasadniczy podział, na dobrych i złych. A wyznanie, majątek, pochodzenie, człowieka nie mają znaczenia. Wszyscy są sobie równi. Irena jest tego doskonałym przykładem, w jej życiu największą wartością była i jest tolerancja. Walczyła o każde życie z taką sama determinacją, uporem. Po co? W imię czego tak się poświęcała dla tych zwykłych ludzi? Wielu zadaje sobie te pytania. Ja znam odpowiedź. Dla niej uratowanie jednej małej istoty było bezcenne, ponadczasowe i warte wszystkich bogactw świata. Dlatego tak wielu zawdzięcza jej życie. Irena doskonale zdawała sobie sprawę, że takie życie może w przyszłości zaowocować, wydać obfite plony, z których my będziemy mogli korzystać. Bo nawet nie przypuszczamy że ocaleni i ich potomkowie mogą mieć wpływ na nasze życie. Ona wiedziała, że ratując jednego człowieka, ratuje cały świat.

Mówi się, że czas leczy rany. Ale Sendlerowa, mimo iż od tamtych wydarzeń upłynęło sporo czasu, nie potrafi zapomnieć. Kiedy przywołuje w pamięci ludzi, z którymi się zetknęła podczas wojny, wciąż cierpi, odczuwa ból i żal do siebie, że nie była w stanie wszystkim pomóc. Ma z tego powodu niemałe wyrzuty sumienia. Jednakże ona wciąż pragnie jeszcze działać. Nieustannie nawołuje nas do pokoju. Pragnie uświadomić, nam nowemu pokoleniu, że warto pomagać, bo to powołanie każdego człowieka. Apeluje, abyśmy byli bardziej wrażliwi na ludzkie cierpienie. Bo choć u nas nie ma wojen, to świat od wieków rządzi się tymi samymi, bezwzględnymi prawami. Jej marzeniem jest przedstawienie światu tragizmu żydowskiego dziecka, abyśmy nigdy nie zapomnieli o tamtym ludobójstwie, i by stało się to przestrogą dla przyszłych pokoleń. Nie podoła już jednak temu zadaniu. Niestety, brakuje jej już sił, ale tylko fizycznych, bo w tej schorowanej 97- letniej już kobiecie tkwi tyle samo młodzieńczego zapału, werwy, heroizmu co przed laty. Ma wielki charakter.

To bulwersujące, hańba i wstyd dla naszego narodu, że zapomnieliśmy o takim człowieku. Dopiero Amerykanie uświadomili nam Polakom, że na naszej ziemi ojczystej żyje ktoś taki jak Irena Sendler. I tak niewielu pamięta o niej, a może nie chce? Dlaczego ? Bo to jest ktoś ponad nami, niedościgniony autorytet. Patrząc na jej osobę, uświadamiamy sobie wówczas, że tak naprawdę jesteśmy nikim.

A przecież ona była takim samym człowiekiem jak my, tylko otwarła serce na miłość, po prostu kochała bezwarunkowo.

W wielu jej biografiach przeczytałam, że odwagę jaką w sobie posiadała miała wrodzoną. Według mnie nie, ona stała się taką przez samodoskonalenie, pracę nad sobą. Niestety niewielu jest śmiałków, którzy odważą się iść na przekór całemu społeczeństwu, umieją powiedzieć złu stanowcze nie. Świat o niej zapomniał, bo dziś bardziej zna się nazwiska aktorów, ludzi mediów, polityków i oszustów.

A gdzie miejsce na ludzi, którzy pokazują jak mamy żyć? Bo sensacje, zabójstwa, skandale, kataklizmy wszechobecne zło są łatwiejsze do sprzedania w mediach niż prawdziwe wartości, dobro, miłość i poświęcenie. A wystarczy czasami tylko zmiana punktu widzenia, i dostrzeżemy ilu wśród nas żyje pięknych ludzi. A więc musimy dołożyć wszelkich starań, aby każdy usłyszał jej nazwisko, wiedział czym w życiu się kierowała, a wtedy świat stanie się lepszy.

Mnie samej niezwykła historia tej niezwykłej kobiety uświadomiła wiele istotnych rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałam, na które nie zwracałam uwagi. Postawa Ireny Sendlerowej pozwoliła zauważyć mi mój egoizm, niewzruszenie na dramaty ludzi. Odkryłam na nowo wartości, o których dawno zapomniałam. Dziś wiem jedno, warto poznawać życiorysy takich osób jak Irena Sendlerowa. I trzeba mówić o nich głośno, otwarcie, stale przypominać. Szczególnie nam młodzieży ukazując autorytet, na którym będziemy mogli się wzorować, budować własną osobowość, własne piękno. Irena Sendler jest filarem, fundamentem podtrzymującym świat prawdziwych wartości.

Jeszcze nie jest za późno aby udowodnić Irenie Sendlerowej, że pamiętamy o niej, że my rodacy jesteśmy bardzo wdzięczni. I że jest wzorem do naśladowania dla wielu z nas. Nawet jeśli moja faworytka nie otrzyma pokojowej Nagrody Nobla, to i tak nigdy jej nie zapomnę, bo to, czego dokonała w życiu nie straci wartości. Choć umrze, będzie żyła. Będzie żyła w pamięci tych których ocaliła, w ich dzieciach, wnukach, prawnukach. Zostawiła po sobie trwały ślad, którego nikt i nic nie wymaże z pamięci. Ona będzie żyła pośród nas przez wieki, a tylko dlatego, że nauczyła się kochać. To takie proste, a jednak …



Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 15.11.2008r.

1     

Naamah44 03 02 2009 (14:43:05)

Bardzo mnie wzruszył ten artykuł

Heko 29 12 2008 (14:41:13)

Ładna praca, oby tak dalej.

Pcheła 23 11 2008 (23:14:27)

Parę błędów interpunkcyjnych, pilnuj tego. Co do samego artykułu to bardzo mi się podoba. ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(31): 30 gości i 1 zarejestrowanych: exother

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl