Jak napisać artykuł? - Poradnik

Poradnik ten jest przeznaczony przede wszystkim dla młodych twórców, którzy zamierzają rozpocząć karierę publicysty na WPMT tudzież poza nim (lub zastanawiają się nad taką opcją). Ze względu na raczej niewielką ilość artykułów na portalu i dość niskie zainteresowanie tym trudnym, nie oszukujmy się, rodzajem twórczości, postanowiłem wykorzystać moje doświadczenie na tym polu i stworzyć zbiór porad dla tych, którzy z jakichś powodów – pomimo chęci – nie radzą sobie z pisaniem tekstów publicystycznych. Mam również głęboką nadzieję, że ochoty na pisanie ich nabiorą również ci, którzy nie myśleli jeszcze o tym, by takowe tworzyć, a którzy natknęli się na ów poradnik – ich też, oczywiście, zachęcam do lektury. UWAGA! Poniższy tekst nie zawiera "przepisu" na dobry artykuł, jest tylko zbiorem rad i wskazówek, które mogą się przydać początkującym tudzież średnio-zaawansowanym autorom. Uprzedzam jednak, że nawet wierne zastosowanie się do wszystkich porad nie gwarantuje napisania dobrego tekstu – ważne jest to, co włoży się od serca, i czy jest to rzeczywiście wartościowe. No to jedziemy. Krok 1. - Temat Pierwszą i podstawową rzeczą w pisaniu każdego artykułu jest ustalenie jego tematu – o czym będziemy pisać, jakie zagadnienia będziemy poruszać itd.. Przy czym bardzo ważnym jest, żeby nie wymyślać go na siłę – niech nie zdaje się nikomu, że to jest tak, że siada się przy komputerze i myśli: "o czym by tu genialnym dzisiaj napisać?" - nie! Wbrew pozorom bardzo trudno wymyślić sobie temat, kiedy nie mamy żadnego narzuconego z góry. Nie wierzycie? To spróbujcie w ciągu dwóch minut wymyślić, o czym moglibyście napisać obszerny, wyczerpujący artykuł... Prawda, że trudne? Najlepsze teksty są tymi najszczerszymi, a więc na tematy, o których chcemy napisać, a nie się do tego zmuszamy - "sztuczne" wyznaczanie ich sobie bardzo ogranicza autora. Sam osobiście mam często takie sytuacje, w których po prostu kilka tygodni siedzę i nic nie piszę, bo zwyczajnie nie mam żadnych pomysłów. Kiedy jednak wpadnie mi nagle jakaś myśl do głowy, o której warto by zrobić artykuł – nie marnuję okazji i robię to. Ważne jest, by nie załamywać się i nie płakać, że "nie mam żadnych pomysłów" - nikt tu nie pracuje przecież dla żadnego wydawnictwa i nikogo nie gonią terminy, dlatego wymyślanie tematu na siłę jest bezsensowne i tak naprawdę bardziej przeszkadza niż pomaga w pisania tekstu. Bardzo pomocne jest natomiast, kiedy naprawdę "czujemy" temat – jeśli myśl, by napisać o jakimś konkretnym zjawisku pojawi się w waszych głowach i nie daje spokoju, a ponadto czujecie, że naprawdę warto, to początek macie już za sobą. Krok 2. - Plan ogólny Kiedy mamy już o czym pisać, warto zastanowić się nad ogólnym schematem tworzonego artykułu – w jakim tonie przedstawimy opisywanie zjawisko, nad jakimi problemami mającymi z nim związek się pochylimy, jak zabierzemy się do ich analizy itp.. Nie warto robić tego w trakcie tworzenia (chociaż oczywiście można) – główne zagadnienia warto stworzyć jeszcze przed wstępem, chociaż – oczywiście – nigdy nie jest tak, że o wszystkim pomyśli się zawczasu. Czasem już w trakcie pisania pojawiają się kolejne pomysły warte wykorzystania. Chodzi jednak o to, by te najbardziej pierwotne zagadnienia były zaplanowane przed przystąpieniem do pisania, jeśli bowiem w połowie tekstu umieścimy akapit zawierający jakieś nowe, o którym dopiero co pomyśleliśmy, to akapit ów wcale nie musi się dobrze komponować zresztą artykułu (np. gdy wspomnimy o czymś, o czym nie było nigdzie wcześniej w tworzonym tekście wzmianki). By wyeliminować ten problem, należałoby zreorganizować lub w ogóle zacząć pisać artykuł od nowa – a to, oczywiście jest czasochłonne i niewygodne. Tak więc rozplanowanie podstawowych zagadnień jest rzeczą priorytetową, przy czym ten plan nie musi być wcale skomplikowany – wystarczy, że wiemy, jakie najważniejsze problemy będziemy poruszać w artykule. Krok 3. - Wstęp Chyba najtrudniejszą rzeczą w tworzeniu artykułu jest napisanie wstępu. Powinien być krótki, konkretny (winien przedstawić temat i główne wątki problematyczne, choć te ostatnie – niekoniecznie), no i musi, oczywiście, zainteresować czytelnika. Należy postawić duży nacisk na to, jak rozpoczynamy pracę, bo pierwszych kilka zdań musi pokazać nasze dzieło z jak najlepszej strony i ponadto w miarę dokładnie poinformować, o czym ono traktuje. Już na tym etapie można zepsuć efekt i urok całego felietonu czy skopać całokształt rozprawki. Czytając, poprawiając (i oczywiście tworząc) różnego rodzaju artykuły wyróżniłem kilka rodzajów błędów, jakie najczęściej pojawiają się we wstępach, to jest: - zbyt "nachalne" wyeksponowanie tematu (np. "W tym artykule poruszę problem...", "Dziś napiszę o...", "Tematem mojej pracy jest...") - tego typu rozpoczęcie pracy jest raczej dość sztywne i niespecjalnie zachęcające, w dodatku wypada dość nieprofesjonalnie, a wrażenie profesjonalizmu jest bardzo ważne dla budowania zainteresowania tekstem. Lepiej określać tematykę stopniowo, zaczynając od obserwacji nt zjawiska, nie prezentując go od razu, następnie postawić tezę za pomocą stwierdzenia lub pytania retorycznego, i to już pod koniec wstępu, a nie na jego początku; - niejednoznaczność tematyczna w stosunku tytuł-wstęp lub wstęp-treść – czyli po prostu każdy z tych elementów mówi czytelnikowi o czymś innym i przedstawia różne zagadnienia (nawet jeśli są zbliżone tematycznie). Jest to o tyle ważne, że rozbieżność pomiędzy tym, o czym dowiadujemy się na początku pracy, że tekst traktuje, a tym, co rzeczywiście w nim przeczytamy, zostawia szczególnie mocne, nieprzyjemne wrażenie dezorientacji na czytelniku. Również jeśli temat zawarty w tytule nie odpowiada temu, co jest we wstępie, odbiorca może się poczuć nieprzyjemnie – skąd w końcu ma wiedzieć, o czym tak naprawdę artykuł mówi? - zbędna emocjonalność – przedstawianie tematu z wielkim uniesieniem emocjonalnym może źle wpłynąć na odbiór pracy u czytelnika. Wszelkie wykrzykniki i wyraźne zaznaczenie swojego mocno negatywnego lub skrajne pozytywnego stosunku do zagadnienia, o którym piszemy, ma prawo budzić u odbiorcy przykre wrażenie fanatyzmu czy dziecięcego podniecania się bez potrzeby. Najlepiej zachować względną neutralność, stopniowo ujawniając coraz wyraźniej swoją opinię na temat problematyki, jaka pojawia się w artykule – jeśli natomiast koniecznie chcemy pokazać swój stosunek do tematu, najlepiej zrobić to spokojnie, kulturalnie, bez emocji i stanowczo – taki zabieg jest bardzo intrygujący zwłaszcza wtedy, kiedy mowa o sprawie kontrowersyjnej, można więc w ten sposób bardzo wciągnąć potencjalnego czytelnika; - brak prawdziwego wstępu – kiedy jest on za długi (zdecydowanie więcej niż pięć-sześć zdań), za krótki (jedno zdanie) niewyraźnie wyodrębniony (również treściowo) od reszty tekstu, nie spełnia swego zadania (tj. nie określa tematyki tekstu) – w takich wypadkach jest to raczej pseudo-wstęp, który merytorycznie może nawet być niezły, ale technicznie się po prostu nie nadaje. Powtarzam: należy pamiętać, by wstęp był raczej dość zwięzły (jednak bez przesady), no i by określił temat całego artykułu. Krok 4. - Źródła W końcu możemy zabrać się do pisania – przedtem warto jednak pomyśleć o wsparciu swego tekstu danymi naukowymi czy też statystycznymi, które uwiarygodniłyby nasze wywody. Ma to oczywiście sens wyłącznie wtedy, kiedy bierzemy się za zjawiska, do analizy których takie dane są niezbędne, i choć artykuł może istnieć bez nich, to zazwyczaj użycie takich informacji budzi wiarygodność i może przekonać czytelnika o słuszności naszych racji – jednak to zależy jeszcze, oczywiście, od analizy, jaką zawrzemy w treści artykułu. Jeśli jednak zdecydujemy się na użycie danych naukowych, to przedstawiając je w tekście należy pamiętać o podaniu nazwy instytucji, która je udostępniła, jak również tytułu badania. Pod zakończeniem do pracy wypada również podać linki do stron, z których owe informacje zaczerpnęliśmy. Krok 5. - Analiza Rozwinięcie jest najbardziej obszerną i najistotniejszą częścią techniczną każdego artykułu. Natomiast najważniejszą częścią merytoryczną jest analiza tematu. Powinna się znaleźć w tekście koniecznie, jeśli natomiast jej nie ma – to biada. Bez niej praca będzie jedynie zbiorem suchych faktów, które możemy przecież znaleźć chociażby na wikipedii. Artykuły informacyjne (tj. zawierające tylko i wyłącznie fakty, w których autor nie dodaje nic od siebie) nie są raczej dobrym pomysłem – bez względu na wartość merytoryczną informacji, które zawieramy w tekście, brak naszego zdania na ich temat (ani jakiejkolwiek osobistej refleksji czy chociaż komentarza doń) czyni je drętwymi i nieciekawymi. Analiza nie musi być zresztą obszerna – chociażby w artykułach naukowych wystarczy stwierdzenie na temat wartości logicznej jakiegoś faktu (np. jego znaczenia historycznego). Natomiast w większości innych przypadków (np. rozprawka, felieton) niezbędna jest analiza głęboka i rozległa. W każdym jednak wypadku jest ona co najmniej potrzebna. Może jednak zacznijmy od początku – czym taki właściwie jest analiza tematu? Przedstawiając zagadnienie prezentujemy fakty, które je dotyczą. Natomiast to, co później z nich wnioskujemy (oraz sam proces wyciągania wniosków z tych faktów) to właśnie analiza. Zależnie od rodzaju pracy czy tematu może być rozległa lub krótka, głęboka lub powierzchowna – to indywidualna kwestia dla każdego artykułu, dla każdego potrzebna będzie inna. Co jest ważne podczas jej przeprowadzania: należy skupić się na logicznym wyciąganiu wniosków oraz sformułowaniu na ich podstawie konkluzji, która przekonałaby odbiorców do naszych racji. W uproszczeniu wygląda to tak: przedstawiamy fakty, mówimy, co z nich wynika i stwierdzamy, co z nich wynika w taki sposób, by przekonać czytelników do naszej opinii nt zagadnienia (lub by sami mogli to zrobić – subtelne naprowadzanie ich oraz delikatne tylko sugerowanie naszego zdania na temat tematu zamiast stanowczego przedstawienia poglądu też jest chwytliwym zabiegiem). Ważne jest, by nie kombinować z analizowaniem faktów i nie wyciągać wniosków na siłę – jeśli uważamy nasz punkt widzenia na sprawę, o której piszemy, za słuszny, to i argumenty powinny za tym przemawiać. Jeśli zaś jest inaczej – warto się zastanowić, czy to, co myślimy, rzeczywiście odpowiada prawdzie. W żadnym wypadku nie należy natomiast wymyślać nielogicznych konkluzji tylko po to, by móc jakoś poprzeć własną tezę, ponadto nie należy też ignorować faktów, które (pozornie) mogą świadczyć o tym, że to jednak my sami jesteśmy w błędzie. Na analizę niektórych faktów trzeba niekiedy poświęcić trochę czasu – nie wszystko jest takie oczywiste na pierwszy rzut oka. Nawet jeśli wydaje się nam, że należy się poddać, ponieważ natknęliśmy się na dane naukowe świadczące o niesłuszności naszych założeń, warto przyjrzeć się samemu procesowi tworzenia tych badań – może się bowiem okazać, iż przeprowadzono je w sposób nieodpowiedni i nastawiony na konkretne wnioski, a więc niewiarygodne, co może być dodatkowym argumentem dla nas do użycia w tworzonym artykule. Krok 6. - Rozwinięcie Pisanie właściwej części artykułu można w zasadzie prowadzić jednocześnie z analizą, wypisując i opisując fakty, wyciągając zeń wnioski "na bieżąco", a następnie i je zapisywać. Dzięki temu myśli, które przelejemy na papier będą bardziej szczere i "od siebie", niż gdybyśmy robili wszystko krok po kroku: najpierw wypisywać fakty, a potem je analizować i zapisywać wnioski. Co prawda można i tak, lecz doświadczenie nauczyło mnie, że im dłużej się coś pisze i dopieszcza, tym bardziej człowiek zaczyna kombinować i uważać, by wszystko było "tip top", co częściej skutkuje tym, że artykuł wychodzi sztuczny, przekombinowany, zbyt silący się na perfekcjonizm. Najlepsze są przecież teksty najszczersze, więc zdecydowanie polecam technikę pisania opierającą się na uważnym i ostrożnym (by unikać błędów), ale w miarę ciągłym (zn. żeby nie dumać nad każdym akapitem i nie zmieniać w nieskończoność) i maksymalnie pozbawionym poprawek spisaniu wszystkich faktów i wniosków (oczywiście w odpowiedniej formie, interesującym językowo i ogólnie dopracowanym również pod względem technicznym), a wszelką korektę ograniczyć tylko do poprawy ew. błędów, które porobiliśmy w trakcie pracy. Jeśli zadbaliśmy o wartość merytoryczną, dobrze dobraliśmy fakty i przeprowadziliśmy trafne logicznie i celne wnioski, tekst powinien być... no, nie powiem od razu, że perfekcyjny, ale przynajmniej dobry – bo szczery i od serca (jeśli – oczywiście – przyłożyliśmy się podczas pisania). Czego należy unikać podczas budowy głównej części tekstu? Przede wszystkim należy powstrzymać się od mnożenia akapitów. Nowy akapit oznacza niejako nową myśl, nowy wątek, a jeśli tych jest za dużo, łatwo się można pogubić, dodatkowo ilość zazwyczaj nie idzie w parze z jakością – duża ilość "enterów" skutkuje zazwyczaj nikłą ilością treści w każdym bloku tekstu, więc nawet jeśli powiemy o tysiącu sprawach w jednym artykule, o każdej wspomnimy tylko w tysięcznej części tego, jak by na to zasługiwała. Lepiej postawić na "duże" akapity – porządnie wyczerpać temat i zacząć nowy wątek dopiero wtedy, kiedy zupełnie wyczerpiemy poprzedni. Nie należy jednak popadać ze skrajności w skrajność – ze szkoły wiemy przecież, że powinny być przynajmniej trzy wyróżnione części tekstu, a więc minimum trzy akapity, ale ograniczanie się do tej niezbędnej ilości wcale nie jest dobre - "entery" pozwalają oddzielić od siebie tematycznie kolejne przelane na papier myśli, a w jednym, dużym bloku tekstu łatwo się mogą one poplątać i czytelnik może mieć problem z przyjęciem tego wszystkiego, jeśli graficznie mu tego nie uporządkujemy. Nie należy też dokładać do kolejnych części pracy zbyt wiele tekstu, tak by znak nowej linii pojawiał się raz na trzy strony, kiedy całość liczy ich dziesięć – kilka "enterów" będzie, ale i tak brzydko to wypadnie, ponadto nie powinno się dokładać treści na siłę – jeśli uważamy, że wyczerpaliśmy temat, ale i tak akapit jest mały, lepiej nie próbować go "rozciągnąć" lejąc wodę – lepiej w tym wypadku sobie darować i postawić przede wszystkim na jakość tekstu. Złotym środkiem jest więc rozsądna (dopasowana do potrzeb konkretnego artykułu, czyli do ilości zawartych w nim wątków) ilość akapitów o średnich rozmiarach (lecz tutaj również mogą zdarzyć się wyjątki – to już zależy od tematyki i rodzaju pracy). Krok 7. - Zakończenie Kiedy już się rozkręcimy, nie tak trudno napisać dobre zakończenie spajające całość naszych wywodów – przychodzi to o tyle łatwo, że nie ma już presji dobrego rozpoczęcia pracy jak przy wstępie, a ponadto nasza rola ogranicza się tylko do podsumowania tego wszystkiego, co spisaliśmy do tej pory, wyciągając może z tego jeszcze jeden, tym razem główny, wniosek. Niemniej jednak tutaj również łatwo się potknąć, dlatego kończąc pracę nad artykułem należy pamiętać o następujących rzeczach: - należy odpowiednio wyważyć długość ostatniej części pracy. Zbyt długie zakończenie może znużyć, zbyt krótkie nie podsumuje natomiast odpowiednio tego wszystkiego, o czym napisaliśmy. Myślę, że najrozsądniejszą granicą są 1-2 krótkie akapity; - koniecznie trzeba przedstawić końcowy wniosek (czy też końcowe wnioski). Choć zdawałoby się, że to trywialne, łatwo zapomnieć o tym i z uśmiechem na ustach cieszyć się z pracy, w której można by odnieść wrażenie, iż ktoś skończył ją w połowie, bo nie ma nigdzie weń żadnego podsumowania. Nie powinno się przy tym powtarzać tezy ze wstępu ani ograniczać się do prostego stwierdzenia faktu – konkluzje wynikające z zaprezentowanych danych i ich analizy powinno się ładnie rozwinąć w co najmniej kilku zdaniach, wspominając np. o ich znaczeniu czy postawić obok innej, sprzecznej z naszą własną tezy, którą można by przy okazji obalić; - trzeba uważać, by zakończenie nie wyszło zbyt drętwe – nawet jeśli sam tekst pisało się lekko i od serca, podczas próby podsumowania go można bez potrzeby ulec pokusie perfekcjonalizacji całokształtu poprzez dopieszczony i dęty akapit na koniec. Choć powinno się, oczywiście, zadbać o kulturę języka i wrażenie profesjonalizmu, to jednak używanie na siłę wzniosłego słownictwa oraz nachalne prezentowanie wniosków (poprzez zbyt widoczne podkreślanie ich) może tylko popsuć wszystko. Winno się też pamiętać przy okazji o tym, by do minimum ograniczać wszystkie frazy typu "Jak więc widać...", "Z tego wynika, że..." itd. - jednokrotne zaprezentowanie wyników analizy logicznej przeprowadzonej w artykule stanowczo wystarczy; - należy bezwzględnie wystrzegać się lania wody i rozpoczynania nowych wątków – to ma być zakończenie, a nie ciąg dalszy, nie powinno się tu więc pojawić nic merytorycznie nowego. Oczywiście nie mówię tutaj o efektach, jakie zjawisko może mieć, jeśli analiza, którą je potraktowaliśmy, jest zgodna z rzeczywistością, czy też możliwych rozwiązaniach problemu lub innych kwestiach, które go dotyczą – chodzi tylko o to, by nie umieszczać i nie analizować faktów, o których wcześniej nie pisaliśmy w głównej części tekstu, krótko – by nie zaczynać nowych wątków i nie prezentować nowych zagadnień, które powinny stanowić część rozwinięcia artykułu; - warto zakończyć cały tekst jakąś własną refleksją lub złotą myślą, z tym że ta druga powinna być naprawdę celna i mieć związek z tematem pracy. Głupi lub nietrafiony cytat może być beznadziejnym podsumowaniem i zepsuć całe dobre wrażenie sprawiane przez nasz artykuł. Osobista refleksja jest więc bezpieczniejsza, a wcale nie musi być gorsza od mądrej sentencji. Uwagi końcowe Podczas tworzenia artykułu powinniśmy również pamiętać o kilku innych ważnych kwestiach: - wymyślanie tytułu jest czasem trudne, jednak najlepszy jest zawsze najprostszy (co nie znaczy najkrótszy!) - powinien zaprezentować temat przewodni pracy i ew. swoją formą zachęcać do jej przeczytania. Najważniejsze jest jednak, żeby jak najlepiej poinformował potencjalnego czytelnika o tematyce tekstu. - Informowanie o rodzaju formy artykułu (felieton, rozprawka itd.) w tytule jest zupełnie bezsensowne – kategorie są tylko po to, by jakoś sklasyfikować istniejące schematy, same w sobie nie są jednak istotną kwestią – to, czy nasza praca jest esejem czy notatką, jest w zasadzie sprawą drugorzędną i nieistotną dla czytelników. Uwaga! Nie dotyczy to nazw funkcjonalnych tekstów, tzn. takich, które informują o przeznaczeniu danej pracy, jednak nie mają bezpośredniego związku z jej tematem (np. "raport", "reportaż", "poradnik" itp.). - W trakcie tworzenia warto sięgać po cytaty mogące ubogacić naszą pracę. Jednak trzeba pamiętać przy tym, by ZAWSZE podawać ich źródło (tytuły i linki w przypadku stron internetowych, nazwiska w przypadku sentencji, tytuły i nazwiska w przypadku książek i innych publikacji). - Przerwy w pisaniu są rzeczą jak najbardziej naturalną i nie należy się zniechęcać, jeśli w pewnym momencie staniemy i stwierdzimy: "nie wiem, co mam dalej pisać!" - w takim wypadku należy albo wspomóc się, szukając inspiracji tudzież motywacji (np. włączając muzykę, robiąc krótką chwilę odpoczynku, w czasie której zajmiemy się czymś zupełnie innym, zajadając czekoladę itd.), albo przerwać tymczasowo pisanie i powrócić do artykułu kilka godzin później lub nawet kilka dni później – taka przerwa często pomaga zebrać myśli, nabrać dystansu do tego, co zamierzamy pisać, czasem również w tym czasie może nam wpaść do głowy nowy pomysł, który będzie wart wykorzystania w tekście. Jeśli przygotowaliśmy wcześniej dobry plan całego artykułu, to zabranie się z powrotem do tworzenia po jakimś czasie powinno przynieść dobre efekty. Jeśli natomiast zaniedbaliśmy przygotowania, zacięcie się może nie ustąpić – wtedy należy uzupełnić przygotowany schemat pracy lub po prostu zacząć ją od początku. - Należy zadbać o to, by nie pozostawiać w tekście artykułu żadnych niedomówień (nieprzeanalizowanych argumentów, pominięcie w rozwinięciu ich, kiedy wspominaliśmy o nich, niedokładne lub niepełne analizy itp.) - całokształt pracy nie powinien pozostawiać nawet złudzenia jakichkolwiek wątpliwości czy niejednoznaczności (chyba że sami dojdziemy do niejednoznacznych wniosków, co oczywiście jest możliwe i jak najbardziej może być poprawne). - Powinno się unikać niepotrzebnych ozdobników w pracy: oderwanych od tematu obrazków, niezwiązanych z nim (lub niewyraźnie związanych) cytatów, wierszy, linków do stron bez związku z artykułem, oraz wszystkiego, co może uatrakcyjnić pracę, ale nie jest powiązane z nią na tyle, by obecność tego, co dodajemy, była uzasadniona. Owszem, zabawne dodatki mogą pozytywnie nastawić odbiorców do autora i samego artykułu, jednak poczucie dezorientacji, które może się przy tym pojawić, jeśli gadżet nie ma uzasadnionej obecności w pracy, może przynieść gorsze skutki i zanegować dobry efekt samego ozdobnika. - Ważny jest również sposób konstrukcji zdań. Te pojedyncze i krótkie są raczej mało dynamiczne i sprawiają często, że pracę czyta się gorzej. Natomiast zdania złożone (i wielokrotnie złożone) dają wrażenie wartkości i nadają tekstowi "tempo" - wciągają czytelnika, absorbują go, nie pozwalając mu skończyć czytać aż do momentu pojawienia się kropki. Warto mieć to na uwadze i stosować jak najmniej tych pierwszych oraz jak najwięcej tych drugich, pamiętając, by nie przekombinować z długością i ilością zdań składowych wielokrotnie złożonych sentencji. - Źródło inspiracji mogą dla nas stanowić – a jakże – inni autorzy oraz ich prace. Czerpanie z nich wzoru oraz opieranie swojej techniki na ich własnej jest jak najbardziej dozwolone, ale tylko pod warunkiem, że nie przeradza się to w małpowanie. Mimo wszystko najlepiej zachować własny styl i go szlifować, niż naśladować kropka w kropkę naszych autorytetów w dziedzinie publicystyki. - Ekspresywne wyrażanie własnej opinii, własnych uczuć oraz odczuć w stosunku do problemów, o których piszemy w naszym artykule to bardzo istotny element dobrej pracy. Tutaj jednak należy szczególnie zachować umiar – nadmiar wykrzykników i znaków zapytania sprawia negatywne wrażenie. Najlepiej używać zdań o zabarwieniu emocjonalnym jak najrzadziej i tylko w naprawdę wymagających tego sytuacjach. Szczególnie należy się pilnować z podwójnymi i potrójnymi wykrzyknikami – te należy stosować tylko w przypadku, kiedy wyjątkowa potrzeba podkreślenia wagi lub absurdalności jakiegoś faktu jest więcej niż oczywista i sama się narzuca. Ten zabieg sprawdza się jednak tylko w najbardziej istotnych lub paradoksalnych kwestiach. - Jest to oczywiście kwestia indywidualna dla każdego, jednak należy postarać się o to, by nasz sposób pisania (język, słownictwo, styl itd.) były nie tylko jak najbardziej poprawne, ale również atrakcyjne dla czytelnika. Najlepiej się to osiąga... nie starając się tego robić. Paradoks? Nie do końca. Jeśli ktoś naturalnie pisze lekko i tak, że po prostu przyjemnie się czyta jego prace, to mimo to – gdy tylko zacznie na siłę ulepszać i dopieszczać stronę językową pracy – może się okazać, że wyszło mu sztywno, nieciekawie, a nawet odpychająco. Jeśli zaś ktoś po prostu nie ma talentu, to jego atutem może być przynajmniej naturalność – lepszy szczery tekst beztalencia, niż praca mistrza, który zbyt długo i za bardzo nad nią wydziwiał. Naturalność dodaje również lekkości – trzeba mieć to na uwadze. - Pamiętajcie o solidnym przygotowaniu się do pisania – artykuły robione "na szybko" i tworzone ba odczepnego nie mają raczej szans – nawet jeśli proces ich tworzenia wygląda skomplikowanie, to nie należy się przerażać – owszem, to czasochłonny rodzaj twórczości i wymagający wiele wysiłku, ale dający również sporo satysfakcji i – co najważniejsze – nastawiony na przemawianie do ludzi. Z tego tytułu prace tworzone byle jak i naprędce wielkich szans nie mają, gdyż ich autorzy zazwyczaj nie przykładają się do tego, by rzeczywiście trafić do ludzi, tylko by jak najszybciej mieć z głowy pisanie – trzeba wystrzegać się takiej postawy jak ognia! - Nie zniechęcajcie się niepowodzeniami – arcydzieła od razu tworzą tylko geniusze, reszta – by osiągnąć doskonałość czy chociażby wprawę – musi się sporo namęczyć i nabrać doświadczenia przez co najmniej kilka tekstów. Nie utrudniajcie sobie też pracy. Pisząc nie stawiajcie sobie za celu napisanie dobrego artykułu, tylko przekazanie istotnych dla was myśli – zakładanie sukcesu z góry zawęża wyobraźnie, stresuje i popycha do perfekcjonalizacji pracy, co skutkuje wiadomo czym. W książce "Nie tylko... Kabaret Potem" genialny autor wielu programów kabaretowych Władysław Sikora zawiera rady dla początkujących twórców skeczy, i to właśnie z niej dowiedziałem się o tym, jak bardzo ogranicza skupianie się na tym, by tekst był dobrze odebrany, a nie na tym, by był wartościowy. Z własnych przemyśleń i doświadczeń wiem, że zasada ta obowiązuje dla każdego rodzaju twórczości – również dla artykułów. Warto o tym pamiętać, by pragnienie uznania i sukcesu nie zablokowało wam drogi do rozwoju. Choć nie każdy ma talent i nie wszyscy od razu staną się wielkimi publicystami, choćby i stosowali się do tych wszystkich wskazówek, to gorąco zachęcam do próbowania – wszak to trening właśnie czyni mistrza. Nie stosujcie się jednak do tych wszystkich porad jak do prawd objawionych i nie pilnujcie się, by wciąż stosować się do schematu – to jest raczej taki szablon "na start", by nawet niedoświadczeni autorzy wiedzieli, jak zacząć – gdy już nabierzecie wprawy, skupcie się przede wszystkim na wykształceniu własnego stylu – oryginalność to połowa sukcesu. Ważne jest, by pisać, jak się potrafi i jak się lubi – mam nadzieję, że te kilka drobnych porad wystarczy, by każdemu (a przynajmniej większości) pomóc wystartować jako publicysta – czego serdecznie wam wszystkim, początkującym autorom – życzę. Powodzenia! Opinie dotyczące przydatności poradnika proszę kierować tutaj.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 22.03.2010r.

1     

Czikom Użytkownik wpmt 26 10 2014 (11:32:36)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Dla mnie wspaniale! Wszystko zostało dokładnie opisane, jak to na dobry poradnik przystało). Widać, że się postarałeś. Pomimo tego iż artykuł jest długi, jest też wciągający, jak dobra lektura. Naprawdę serdeczne gratulacje!

Astralka Użytkownik wpmt 24 03 2010 (20:03:36)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Artykuł o pisaniu artykułów, to tak w skrócie:) Ładnie zacząłeś, zakończyłeś po mistrzowsku, treść pomiędzy bardzo na plus:) Długo i wyczerpująco, chociaż zapewne w tym temacie nie jest to dużo, mimo wszystko, brawo:) Ode mnie mocne sześć, za chęci, za treść, za umiejętności i chęć podzielenia się nimi z innymi, zamknięte w świetnej formie.

amymone Użytkownik wpmt 22 03 2010 (20:27:37)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Przede wszystkim sam fakt, że Twój poradnik w formie artykułu świadczy o tym, że wiesz jak to robić, co z tym robić i jak przekazać ta wiedzę. Sposób w jaki podszedłeś do tematu także godny uwagi. Twój styl - lekki, bezpretensjonalny, nie narzucający się odbiorcy i ekwiwalentny tylko podnosi poziom pracy. Ułatwia przekaz. Nie jest pseudo-egzaltowany lub wysublimowany z nadgorliwością. Podchodzisz do tematu z dystansem,a jednocześnie czuć gorliwość i pasję. To musi się komuś udzielić. Patrząc na fachowość - nieprzekombinowany profesjonalizm. Wszystkie elementy przemyślane, ułożone świadomie, krok po kroku. Tekst zachowuje cechy rzetelnego, pomocnego poradnika, a jednocześnie nie stracił cech artykułu, w którym autor balansuje pomiędzy własną erudycją a spostrzeżeniami i wskazówkami. Podsumowując - Twoja umiejętność pisania tego typu tekstów jest najlepszym poradnikiem dla laików. Co więcej - sam poradnik zachował swoje niezbędne cechy, z pewnością przybliżasz nim trudna sztukę pisania artykułów. Cóż, dobrze.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(18): 18 gości i 0 zarejestrowanych: