warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
W tym artykule chciałbym poruszyć sprawę Internetu, jego codzienności, a także uzależnienia z nim związanego - Netoholizmem.
Internet wydaje się nam tak codzienny i tak powszechny, że nie zdajemy sobie sprawy z jego złożenia i z tego co go tak naprawdę tworzy. Wielu z nas (tak samo jak ja) nie potrafi wyobrazić sobie życia codziennego bez komputera i bez wirtualnego świata – Internetu. Łączymy się z nim prawie codziennie i przeglądamy dzieła innych: strony, portale, serwisy, fora. Często nie jesteśmy jedynie biernymi użytkownikami i sami, albo tworzymy strony, albo jesteśmy użytkownikami for internetowych. Jest to miejsce gdzie możemy pokazać swoje umiejętności, możliwości, prace – wypromować się. Jest to dla nas „drugim życiem”, które pochłania nasz czas. Można go spożytkować bardzo przyjemnie, ale można go zmarnować. Na przykład poświęcając za dużo czasu na gry (oczywiście nie mowie, że granie zawsze jest marnowaniem czasu). A gramy w gry, których można wymienić tutaj krocie, ja podam za przykład "Tibię", "Managerzone", czy "Ogame". W tym momencie sam nasuwa się temat uzależnienia. Jest to problem ludzi (szczególnie młodych), którzy w żaden sposób nie ograniczają swojego korzystania z Internetu. Wtedy pojawiają się problem taki sam jak z innymi nałogami, to znaczy – myśli się, że można przestać w każdej chwili, a tak naprawdę jest zupełnie inaczej. Potem zaczyna się to odbijać na pracy, nauce, rodzinie. Z uzależnieniem tym walczy się równie ciężko jak z innymi (np.: nikotynizm). Na szczęście w Polsce, przykładem innych państw europejskich, zaczynają już powstawać wykwalifikowane poradnie zajmujące się tym właśnie problemem.
Moim zdaniem Internet jest bardzo dobrą i przydatną rzeczą, ale należy korzystać z niego z umiarem i rozsądkiem .
Ocena: 2.667
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 16.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(30): 29 gości i 1 zarejestrowanych:
exother