warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
(...) Kwestii cierpienia ewidentnie pochodzącego od człowieka nie musisz tutaj poruszać, bo jakoś nie prześladuje mnie on aż tak bardzo. Piszesz, że cierpienie NIEZAWINIONE nie pochodzi od Boga. Jednak to on tak zaprojektował świat, że ono istnieje. A przecież mógł od razu stworzyć raj, taki o jakim mówi moja alternatywna księga rodzaju (niewtajemniczeni szukajcie na blogu) oraz prorok, którego cytujesz : "I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi,
I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły."
Piszesz: "Bóg kocha nas i jest wszechmocny, jednak używa swej wszechmocy jedynie na sposób miłości." Chrześcijaństwo mówi, że wolna wola jest najwyższym wyrazem miłości Boga do nas. Jednakże, czy nie jest absurdem obdarzenie człowieka wolną wolą i równoczesnie pozbawienie go mądrości? Przecież rodzimy się niezapisani i tylko kwestią przypadku jest ile mądrości otrzymamy i ile zła do nas przeniknie. Każdy z nas poprzez swoją niewiedzę szkodzi temu światu w większym czy mniejszym stopniu. Oczywiście musimy ciągle walczyć aby tego zła było jak najmniej. Lecz czymże jest nasza walka bez boskiej, WIDZIALNEJ otuchy, bez absolutnego przekonania o słuszności boskiego planu. Pytam czemu Bóg nie objawi się? Nie odpowiadaj, to pytanie retoryczne, to moja modlitwa. Powtarzam to, tak jak wy chrześcijanie "Zdrowaś Maryjo" odmawiając różaniec.
Zbyt dużo jest cierpienia, szczególnie tego niezawinionego. Pamiętaj - słowo "cierpienie" to nie jest zwykłe słowo. Zanim go użyjesz, bądź pewien co ono oznacza. Ja nie rozumiem dlaczego istnieje ból. Chyba rozumiesz już dlaczego? Jeśli nie, powtórzę - Bóg przecież mógł stworzyć od razu utopię. Zawsze w tym momencie chrześcijanin mówi: przecież stworzył, ale człowiek to zniszczył. Ja go wtedy odsyłam do mojej alternatywnej księgi rodzaju i mówię: "zobacz, to mogło tak wyglądać".Ciężko wierzyć w Boga, którego się nie rozumie. Wystarczyłoby tylko aby objawił mi się i przekonał do swoich racji, przekonał do braku zasadności planu jaki przedstawiłem w mojej alternatywnej księdze. Dlaczego tego nie zrobi?
(...)
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 15.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(31): 30 gości i 1 zarejestrowanych:
exother