Użytkownik ocenił pracę na 4
W felietonie nie podoba mi się w sumie tylko (aż?) drugi akapit. Po pierwsze - od kiedy kwejk jest częścią kultury? Po drugie, te dwa zdania są dla mnie nieco niezrozumiałe: "Wiele firm – przykładem lubelski Maik – na swoich bannerach czy plakatach otwarcie dorzuca odpowiedni znaczek z napisem „Lubię to”. Żeby było weselej, jedno przedsiębiorstwo się o to procesowało, nie pamiętam któro" - okej, tylko o co się procesowało? O znaczek na banerze? Znaczek, który nawet nie jest ich znakiem handlowym, tylko Facebooka? Od kiedy to polskie firmy tak dbają o interesy fejsa? Na próżno poszukuję konktekstu w zdaniu poprzednim, które jeszcze bardziej utrudnia znalezienie odpowiedzi. Ponadto zbyt ostry język mi się jednak nie podoba - to w końcu jest felieton, kulturalna publicystyka, nawet ja staram się hamować język, pisząc własne prace. Poza tym to zastrzeżeń nie mam.
O znaczek na banerze, tak. Z Facebookiem, tak. Właśnie o nieprawne użycie tego znaczka do celów reklamowych. Potem, o ile się orientuje, pozwy z FB posypały się lawinowo. Rzecz jest prosta: używanie w reklamach oznaczeń takich jak słynny już "Lubię to" jest zakazane prawnie, z którego paragrafu to nie wiem.
Nie napisałem nigdzie, że kwejk jest częścią kultury (chociaż nią jest), to było wyliczenie. Polecam mimo wszystko uważniej i dokładniej czytać, może wtedy nie byłoby problemów ze zrozumieniem od. poprzedniego zarzutu.
Co do języka... cóż, każdy lubi co innego. Raz piszę tak, raz inaczej, zależy jaki mam kaprys.
To ja, w ramach tej złośliwej wymiany zdań, która wcale przecież złośliwa być nie miała, polecam jednak klarowniej i wyraźniej pisać, by nie trzeba się było domyślać, co autor miał na myśli.
Wymiana zdań nie jest wcale złośliwa.
Uważam, że akurat ten tekst jest wystarczająco klarowny. A że wymaga pomyślenia, to już inna sprawa. Zamiast czepić się kilku błędów, które sam w tym tekście dostrzegam z perspektywy czasu. zwróciłeś uwagę na zupełny drobiazg.
Polecam lekturę felietonów Daniela Passenta (zebrane w książce "Pod napięciem"). Przy nim jestem wulgarnie wręcz klarowny i dosłowny :)
seska
20 07 2011 (22:31:46)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Jako fanka fejsbuka i fejsbukowe zwierzę kłaniam się w pas za odkrycie tego jak to naprawdę wygląda ;)
Użytkownik ocenił pracę na 5
FELIETON MOCNY< AŻ ZA MOCNY
Tytuł mocny. Od razu przyciąga uwagę. Pierwsza część do niczego. ,,Dzisiaj zgwałcę Facebooka. O którym wspominałem, tylko w kontekście dobrym, w felietonie poprzednim."' I od razu pozujesz na gwałciciela ;) lub na jakiegoś sadystę. Zbyt mocnym słowem też nie dobrze. I ta składnia. Czytam, czytam, ciach ucięte zdanie, i znowu czytam, czytam, czytam. Zmień tą kropkę w przecinek, a będzie o niebo lepiej. W następnej części jak mówisz o mantrze buddyjskiej to pomiń nazwę mantrę. Ludzi to niespecjalnie ciekawi. I z wtrącenia. 99 % Polaków nie wie jak się tą mantrę pisze i ta wiedza nie jest im do niczego potrzebna. Ale ogólnie dobrze. Zaczęłeś mnie wciągać. Potem jest już lepiej. Jak się to czyta, to mam wrażenie żeś ,,swój" chłopie, a nie jakiś profesorek ;) Plus za to. ,,cholerna kopalnia diamentów" cholerna czyli zła. Najpierw Fejsika chwalisz,a potem tak łajesz. Zrezygnuj z przymiotnika ,,cholerna". Potem jest już miło, sympatycznie, lekko się czyta i bach ,, no kurwa! życie idealne, życzę powodzenia " To kurwa nie jest takie złe. Gdybyś to oddzielił kropką o tego wymieniania. I po jaką cholerę życzysz powodzenia. Co to matura?. Podsumowania ,,Zycie idealne" by starczyło jak na razie. Wyszło by tak ironiczna, co ja bardzo lubię. ,,Żyć i umierać!" - wtf? Nie potrzebne to. Żle to wmieszałes do tekstu. ,,Dukaj" - o co kaman? Umieść przypisy na końcu, bo zostawisz mnie w niewiedzy. Potem znowu jest lekko i przyjemnie, nieco z ciebie moralista, ale ktoś tu w końcu nim musi być. ,, Panowie i Panie! Żyć i umierać!" - brzmi to trochę jak byśby mieli po fejsie zabić się. ,,Żyć, nie umierać" -brzmiało by lepiej. Czytam dalej. Mówisz o rozmowie i nagle przed moimi oczami ukazuje się ,,gaworze" - dla mnie gaworze jest prasłowiańskie i brzmi jak anarchaizm. Gaworzyć to może małe dziecko, dorsły chłop może gadać, paplać i.t.p. Potem wysuwasz jaśnie mądre stwierdzenia, które mi, jako czytelnikowi, uwłacza. uważasz swoich czytelników za ciemną masę. Miałeś b. ładną myśl, ale przedstawiłeś to tak, że zamiast nas zmieniać, obraziłeś. Byłeś ,,swój", a teraz się zaczełeś pysznić się, że jesteś ponad to. Na końcu ładne podsumowanie. I końcowa mantra brzmi tak, jak by się nic nie mogło już zmienić. i to jest smutne.
Podobał mi się styl i temat. I tlko za tą daję ocenę taką a nie inną.
Gwałt nie ogranicza się do "aktu" seksualnego, jako anachronizm "gwałt" to właśnie przemoc (notabene fajnie połączyłaś archaizm i anachronizm w jedno słowo :D ), dopiero nie tak dawno zaczęto utożsamiać gwałt z przemocą stricte seksualną.
To, że zwróciłaś uwagę na nazwę mantry oznacza, że spełniła swoją rolę przyciągacza. Wtrącenie ma tylko pokazać, że nie pisze tego cyborg, tylko człowiek (utożsamienie się z czytelnikiem). Oczywiście mogłem to sprawdzić, mam chyba jeszcze ze dwie strony z mantrami; nie zrobiłem tego celowo.
Zauważ, że fraza "cholerna kopalnia diamentów" odnosi się tylko do informacji o znajomych, a nie do wszystkich.
No właśnie widzę - to smutne - nie ogarnęłaś głównej myśli felietonu, która została wyjaśniona bardzo dokładnie (z tym, że wyjaśnienie jest rozłożone na dwa ostatnie akapity). Przecież napisałem, o co chodzi z tym umieraniem.
Gaworze funkcjonuje do dzisiaj w formie określenia tego, co robi bobas przed wypowiedzeniem pierwszych słów. No, przynajmniej za moich czasów tak było, może za stary jestem. Również to słowo ma sens - chciałem nim troszkę zbagatelizować takie właśnie, bezsensowne, paplanie.
Mmmm. Myślałem, że zaznaczenie "czy czujecie" - w domyśle, jak i ja czuję, wystarczy. Ale nawet lepiej, jeśli się wywyższam.
I widzisz - bo to "nic ma się nie zmienić" tylko WY macie coś zmienić. Temu miał służyć mentalny kopniak :))
Dziękuję za polemikę, pozdrawiam :)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Dlaczego psujesz swój świetny styl tymi niepotrzebnymi wulgaryzmami? Nie mówię, lubię czasami takie słowa wplecione w tekst, jeśli pasują i aż się prosi. Ale u Ciebie aż się prosi je skasować bo brzmią fałszywie, wymuszenie i tylko po to, aby były. Nie potrzebujesz ich. Resztę tekstu też czyta się dobrze ;)
Ciekawe zawiązanie motywem mantry, ciekawie wspomniane o banerach, o reklamach, o manipulacji jaką wykirzystuje facebook, wykiorzystują firmy oraz nasi znajomi na portalu.
Nie podobają mi się jednak wstawki takie jak "nie pamiętam któro" "nie wiem czy dobra pisownia". Nie zdradzaj swojej niewiedzy. Jak nie wiesz to o tym nie wspominaj wcale, bo takimi zwrotami tracisz autorytet w oczach czytelnika.
Poza tym błędów niewiele. Ogólnie fajnie złapany temat. Czwóreczka z minusem.
Właśnie felieton jest takim miejscem, gdzie mogę sobie pozwolić na wszystko to, co mi wypominasz ;)) A już na pewno nie muszę koniecznie prezentować sobą autorytetu (chociaż fajnie by było, gdybym był jakimś. Ale, nie oszukujmy się...) Szkoda, że komentując nie widać, do jakiej kategorii został wrzucony tekst, bo to by bardzo pomogło. Muszę z Pawlakiem o to powalczyć ;)