Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Pcheła
ImiÄ™: Joanna
O sobie: Asia jestem.
Napisanych prac:
- nowości: 3
- artykuły: 9
- wywiady: 1

Åšrednia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 67 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Z życia ZN - Upadki i..." 16.11.2008
"Czy jest Tina? " 17.04.2009
"Asertywność" 15.11.2008
"Młodość" 15.11.2008
"Oryginalność" 15.11.2008

Inne prace tego autora:
"Młodość" 15.11.2008
"Siła dźwięku" 15.11.2008
"Asertywność" 15.11.2008
"Oryginalność" 15.11.2008
"Z życia ZN - Upadki i..." 16.11.2008


Najnowsze artykuły (wszystkie):
"Wolni, zjednoczeni,..." - sniadaniedolozka
"A kto powiedział, że..." - Lexie M.
"Kinemato...co?" - jazzu
"Małoletni wszechmogący" - Gracie
"Strażacy z OSP" - takijeden1
"Co i jak jemy?" - RedCherry
"Rapa Nui" - Gracie
"Co napisze czas o naszej..." - cichociemny
"Mikołaj z siekierą" - screamerty
"Zadławiony amerykańskim..." - screamerty

Bić czy nie bić dzieci?

Od jakiegoś czasu panuje moda, a może raczej przekonanie, że dzieci należy wychowywać bezstresowo. Bezstresowo, czyli bez krzyków i bicia. Z ogromną swobodą w działaniu i zachowaniu dziecka oraz znikomych oczekiwaniach i wymaganiach ze strony rodziców. Jest to również unikanie kar za niewłaściwe zachowanie, bo przecież człowiek uczy się na własnych błędach.

Bezstresowe wychowywanie
Stres to nic innego jak subiektywna sytuacja, która nas przeraża i przerasta nasze możliwości. W tej metodzie wychowywania rodzic nie dopuszcza, by sposób wychowawczy odbił się na dziecku, chroni je przed stresem i robi z niego, no cóż, życiową kalekę, a żeby rozwinąć dziecko trzeba wywołać u niego pewien dyskomfort − wypowiada się pani Adrianna, pedagog i psycholog. Podobno dzieci wychowywane w ten sposób są niedojrzałe, lękliwe i impulsywne, a przede wszystkim mają wieczne pretensje do rodziców. − Myślę, że trzeba mieć poukładane w głowie. Byłam wychowywana w ten sposób i szanuję rodziców, ufam im, a oni ufają mnie. Nigdy nie byłam bita, ani nie karano mnie ostro. Między nami powstała więź, rodzice na wiele mi pozwalają i nie czuję się przez to rozpieszczona − mówi Andrea, uczennica trzynastego liceum ogólnokształcącego.
Potrzebna jest twarda ręka
− Przyznam, że kilka razy dostałam po tyłku w dzieciństwie. Po latach nie mam tego za złe rodzicom, a w zasadzie ojcu. Wtedy było mi przykro, zawsze płakałem jak dostałam, ale przynajmniej zawsze wiedziałem za co. Jak będę miała swoje dzieci to najpierw spróbuję rozmowy, później ostrzeżenie i kara − wypowiada się Katarzyna, licealistka z Wrocławia. Małe dziecko nie zrozumie kiedy robi źle, a kiedy dobrze. Wiele osób uważa, że wychowanie dziecka powinno opierać się na dwóch czynnikach, czyli nagrodzie za dobre zachowanie i karze za złe. Takie osoby czują się silniejsze, wiedzą co im wolno, a czego nie. Czasami należy dać klapsa albo uderzyć po łapach. Wychowywanie dziecka jest jak zabawa z ogniem, raz się poparzysz, więcej razy nie dotkniesz − komentuje lolka_15 na jednym z for internetowych.
Liczy siÄ™ rozmowa
Inne zdanie ma Ola, która mówi: − Rodzic powinien rozmawiać z dzieckiem na temat jego zachowania. Nie powinno się bić dzieci, są one małe i pomyślą, że wszystko co robią jest złe. − Częste stosowanie kar mocno oddziaływuje na dziecko. Staje się ono bardziej agresywne, wiadomo agresja budzi agresję. Takie wychowywanie sprawia też, że dziecko z roku na rok coraz bardziej się od rodzica oddala, ucieka od niego − podsumowuje Sara, uczennica siódmego liceum ogólnokształcącego.

Joanna Węglińska



Ocena: 2.667
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 31.01.2010r.

1     

Astralka 16 02 2010 (20:25:52)

Artykuł ze średnią 2.66667 w najlepszych. Umieramy?

Greensunny 02 02 2010 (19:28:24)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Jak dla mnie to kiepski artykuł. Nie ma tu żadnego Twojego zdania, ciągle są opinie i wspomnienia innych osób. Ten temat można było o wiele bardziej rozwinąć, nic mnie tu nie zaciekawiło, ponieważ są tu jak już wspomniałam tylko opinie innych. Brakuje tu konkretnych przykładów, stwierdzeń... Jeżeli kompletnie nie miałaś pomysłu jak napisać coś 'od siebie' mogłaś chociaż na koniec dać krótki apel do rodziców i dzieci... Nie podoba mi się.

Astralka 01 02 2010 (22:28:54)

I chciałam jeszcze dodać, że na pytanie z tytułu artykułu czytelnik nie uzyskuje odpowiedzi, nawet nie uzyskuje dobrej pomocy do zrozumienia go, niestety.

Astralka 01 02 2010 (20:00:18)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Zacznę od tego, że było kilka błędów typu "Katarzyna, licealista z (...). Powinno być raczej licealistKa. Nie rozumiem stawiania pauz po kropce, myślę, że powinniśmy stosować albo tylko jedno, albo tylko drugie, przynajmniej w tym przypadku. Część poprawiłam, jedno zostawiłam, aby ewentualnie można było porównać. Nie podoba mi się to jak powierzchownie uchwyciłaś temat. Przecież tutaj nie ma praktycznie w ogóle Twojego zdania, jakiegoś wyraźniejszego komentarza. Tak naprawdę po przeczytaniu wypowiedzi tych innych osób czytelnik ma w głowie mętlik, wcale one nie przybliżają do wyjaśnienia sprawy. Brak tutaj poważniejszych argumentów z a i przeciw jakiejś stronie, które przedstawiłabyś Ty sama. Napisałaś, że bezstresowe wychowywanie to unikanie dawania kar. Nie do końca jestem w stanie się z tym zgodzić. I moim zdaniem krzyk czy bicie nie rozwiązuje sprawy, nigdy nie będzie w stanie rozwiązać. To wszystko zależy od relacji, jaka wytworzy się pomiędzy rodzicami a dzieckiem. Niestety, również tylko trzy.

PookyFan 01 02 2010 (17:29:55)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Poruszyłaś ważny temat, ale go nie wykorzystałaś. Wypowiedzi samych zainteresowanych - czyli ludzi, którzy mają jeszcze świeże wspomnienia takich kar cielesnych - to pomysł dobry, jednak bez własnych przemyśleń (garstka się ich tam raptem znalazło) wyszło to trochę biednie. Pokazujesz parę zdań na ten temat innych ludzi, jednozdaniową własną opinię i... tyle. Poza tym nie wszystko merytorycznie dopracowałaś. "Stres to nic innego jak subiektywna sytuacja, która nas przeraża i przerasta nasze możliwości" - wcale niekoniecznie, stres to raczej ogólne napięcie całego organizmu wynikające ze świadomości bliskiego zagrożenia, rzekłbym. Powiedziałaś też parę słów na temat samego zagadnienia, jednak też dość ogólnie i raczej nakreśliłaś zarysy zjawiska, niż je przedstawiłaś. Dodatkowo długość artykułu bardzo mnie rozczarowała - to temat na dłuższą rozprawę, a nie tekst jak do krótkiej broszurki dla młodzieży. Rozczarowałaś mnie tak powierzchownym potraktowaniem ważnego i głębokiego tematu, i trójczynę postawię.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(30): 29 gości i 1 zarejestrowanych: exother

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl