warto go przeczytać
Od jakiegoś czasu panuje moda, a może raczej przekonanie, że dzieci należy wychowywać bezstresowo. Bezstresowo, czyli bez krzyków i bicia. Z ogromną swobodą w działaniu i zachowaniu dziecka oraz znikomych oczekiwaniach i wymaganiach ze strony rodziców. Jest to również unikanie kar za niewłaściwe zachowanie, bo przecież człowiek uczy się na własnych błędach.
Bezstresowe wychowywanie
Stres to nic innego jak subiektywna sytuacja, która nas przeraża i przerasta nasze możliwości. W tej metodzie wychowywania rodzic nie dopuszcza, by sposób wychowawczy odbił się na dziecku, chroni je przed stresem i robi z niego, no cóż, życiową kalekę, a żeby rozwinąć dziecko trzeba wywołać u niego pewien dyskomfort − wypowiada się pani Adrianna, pedagog i psycholog. Podobno dzieci wychowywane w ten sposób są niedojrzałe, lękliwe i impulsywne, a przede wszystkim mają wieczne pretensje do rodziców. − Myślę, że trzeba mieć poukładane w głowie. Byłam wychowywana w ten sposób i szanuję rodziców, ufam im, a oni ufają mnie. Nigdy nie byłam bita, ani nie karano mnie ostro. Między nami powstała więź, rodzice na wiele mi pozwalają i nie czuję się przez to rozpieszczona − mówi Andrea, uczennica trzynastego liceum ogólnokształcącego.
Potrzebna jest twarda ręka
− Przyznam, że kilka razy dostałam po tyłku w dzieciństwie. Po latach nie mam tego za złe rodzicom, a w zasadzie ojcu. Wtedy było mi przykro, zawsze płakałem jak dostałam, ale przynajmniej zawsze wiedziałem za co. Jak będę miała swoje dzieci to najpierw spróbuję rozmowy, później ostrzeżenie i kara − wypowiada się Katarzyna, licealistka z Wrocławia. Małe dziecko nie zrozumie kiedy robi źle, a kiedy dobrze. Wiele osób uważa, że wychowanie dziecka powinno opierać się na dwóch czynnikach, czyli nagrodzie za dobre zachowanie i karze za złe. Takie osoby czują się silniejsze, wiedzą co im wolno, a czego nie. Czasami należy dać klapsa albo uderzyć po łapach. Wychowywanie dziecka jest jak zabawa z ogniem, raz się poparzysz, więcej razy nie dotkniesz − komentuje lolka_15 na jednym z for internetowych.
Liczy siÄ™ rozmowa
Inne zdanie ma Ola, która mówi: − Rodzic powinien rozmawiać z dzieckiem na temat jego zachowania. Nie powinno się bić dzieci, są one małe i pomyślą, że wszystko co robią jest złe. − Częste stosowanie kar mocno oddziaływuje na dziecko. Staje się ono bardziej agresywne, wiadomo agresja budzi agresję. Takie wychowywanie sprawia też, że dziecko z roku na rok coraz bardziej się od rodzica oddala, ucieka od niego − podsumowuje Sara, uczennica siódmego liceum ogólnokształcącego.
Joanna Węglińska
Ocena: 2.667
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 31.01.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(30): 29 gości i 1 zarejestrowanych:
exother